przejdź do strony głównej

Nr 1 w Polsce w opiece nad dziećmi

Zarejestruj się i...
Zarejestruj się i...
  • Aplikuj na oferty pracy
  • Stwórz profil z godzinami pracy
  • Kontaktuj się z rodzicami
Aby odpowiedzieć na ofertę

Szukamy niani dla 2-letniego żłobkowicza i 4-letniego przedszkolaka, gdy nie będą mogli być w przedszkolu/żłobku

W Niania.pl od
Aktywność: w ciągu ostatnich 3 dni
80-515 Gdańsk, Brzeźno
Oferta nieaktualna

  • W Niania.pl od
  • Aktywność: w ciągu ostatnich 3 dni
  • Część etatu, od 7 wrzesień 2020, Na czas nieokreślony
  • Wynagrodzenie: Do 30 zł za godzinę
  • Preferowany wiek kandydatki: dowolny wiek
  • Oferta zamieszczona przez: Lidia C.
  • Oferta ważna do: 3 październik 2020
  • 80-515 Gdańsk, Brzeźno
  • Oferta nieaktualna
Kilka słów o pracy

Dzień dobry,

Mieszkamy w Gdańsku - Brzeźnie, prawie nad samym morzem. Mamy dwójkę naprawdę miłych, lubianych przez dzieci i panie w przedszkolu małych chłopców. Mamy też sprawdzone, zaufane przedszkole i żłobek blisko domu. Nie mamy natomiast żadnej gwarancji, że w najbliższym sezonie jesienno-zimowym chłopakom uda się spędzić w tymże przedszkolu/żłobku chociaż 70% czasu... Wiadomo, zaraz zaczną się niekończące się katary i przeziębienia (obym się myliła), nie wspominając o ryzyku ponownego zamknięcia wszystkiego w związku z epidemią...

Tymczasem w lubianej przeze mnie pracy (pracuję jako pracownik naukowo-dydaktyczny) na jesień szykuje mi się intensywny proces przygotowania grantu, więc bardzo mi zależy na tym, żeby jednak móc pracować... Dlatego szukam niani, która zostałaby w naszym domu (właściwie mieszkaniu :)) z takim "lekko chorym" lub "nie wiem, czy go dziś puścić do przedszkola, czy nie" chłopcem (ewentualnie dwoma). Nie zostawiłabym oczywiście cierpiącego dwulatka z 39 stopni gorączki (na takie sytuacje mogę wziąć urlop od ręki). Poza opieką "okołochorobową" myślę, że dobrym pomysłem byłoby też zapoznanie się z chłopcami, kiedy są normalnie w formie, np. poprzez wcześniejsze odebranie ich z przedszkola i wspólny spacer przez pobliski park i plac zabaw do domu, np. raz w tygodniu, w wybrany dzień?

Zastanawialiśmy się z mężem, jak rozwiązać tę ofertę formalnie - może podstawowa stawka za bycie "na dyżurze", czyli bycie gotowym do przyjechania do nas w razie awarii + dodatkowe wynagrodzenie za godziny rzeczywiście spędzone z dziećmi? Może po prostu umowa na powiedzmy pół etatu? Jesteśmy otwarci na dyskusję w tym zakresie, jak również na negocjacje wynagrodzenia (dobrze by było, gdyby jednak nie przekroczyło pensji nauczyciela akademickiego ;)).

Może teraz coś więcej o chłopcach. Starszy to już prawdziwy starszak - samodzielny, wygadany, chętny do szaleństw na świeżym powietrzu (plac zabaw, rower, hulajnoga, przekopywanie pobliskej plaży), świetnie też znoszący pobyt w domu (w przypadku obrzydliwej pogody czy właśnie choroby). Wówczas najlepiej sprawdzają się u niego klocki, zabawy kreatywne (farby, flamastry, plastelina czy ciastolina, czy choćby wspólne pieczenie ciasteczek - mam duży dystans do powstającego wówczas "twórczego nieładu") lub po prostu czytanie (biblioteczkę w mojej opinii mamy lepiej niż dobrze zaopatrzoną). Bardzo lubię też z nim po prostu rozmawiać, bo jest dobrym obserwatorem świata i po prostu lubi opowiadać (odpowiednio zachęcony, oczywiście :))

Młodszy kończy w październiku 2 lata. Jest bardzo pogodnym dzieckiem. Wygląda na maluszka, ale jest jak na swój wiek również bardzo samodzielny (polegam na opinii pań ze żłobka), właśnie go "odpieluchowujemy", jest komunikatywny (mówi bardzo dużo jak na swój wiek, więc bez problemu powie, czy chce wody, czym chciałby się pobawić albo że chce "aaa kotki dwa babobule obywa" ;)), w ciągu dnia ma ok. 2 godziny drzemki. Co jeszcze? Chętnie naśladuje brata, więc też potrafi przepaść na dłużej przy klockach, autach i ciastolinie. Uwielbia też "dyskoteki", czyli po prostu taniec w kółeczko i różne wygłupy przy muzyce. Oczywiście najbardziej lubi zabawy na świeżym powietrzu - na rowerku biegowym jest naprawdę szybki a z łopatką w piasku - naprawdę wytrwały. Poza tym jest naprawdę miłym dzieckiem :)

Chłopcy razem bardzo dobrze się dogadują, aczkolwiek naturalnie czasami zdarzają się spięcia (do rozlewu krwi jeszcze nie doszło ;))

Zależy nam na długofalowej współpracy (myślę, że do czasu, kiedy chłopcy pójdą do szkoły). Nie wykluczamy całkowitej rezygnacji ze żłobka, gdyby choroby były zbyt częste - wówczas będziemy negocjować pełny etat. Jeśli nie interesuje Pani/Pana współpraca na kilka lat, w grę wchodzi również współpraca chociaż do lata (w czerwcu statystycznie dzieci już nie chorują ;))

Jeśli chodzi o godziny pracy, rzecz ma się następująco. Mąż pracuje długo, natomiast moje godziny pracy są raczej elastyczne. Zwykle wyruszamy z domu (do przedszkola i pracy) o 8, chłopców odbieram ok. 16-16:30. W sytuacji choroby mogłabym nieco wcześniej wrócić z pracy (i spróbować pracować dodatkowo wieczorem z domu). W tym zakresie więc również jesteśmy dosyć elastyczni.

Wydaje mi się, że ze względu na wiek i "szybkość" chłopców wolałabym dla nich "ciocię", ale energiczna, doświadczona "babcia" również jest mile widziana :)

Bardzo liczę na to, że uda się nam znaleźć kogoś, komu nasza oferta będzie właśnie tą skrojoną na miarę.

Czekam na kontakt telefoniczny (502-819-317).

Szczegóły
  • Doświadczenie: 6 miesięcy
  • Opieka w domu rodzica
  • Nie pali
  • Praca z mieszkaniem: Nie
Dzieci
  • Chłopiec, Dziecko 1 - 3 lat
  • Chłopiec, Przed szkołą 3 - 6 lat
Dla naszej rodziny ważne są:
  • Spacery
  • Kreatywność
  • Muzyka
Dni i godziny pracy / wymiar czasowy:

Część etatu, Początek: 7 wrzesień , Na czas nieokreślony

Wynagrodzenie
Do 30 zł za godzinę
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Korzystając z serwisu zgadzasz się na użycie plików cookies. Więcej informacji