Proszę o ulubione obiadki Waszych maluchów, 1-roczniaków   Kombinujemy z mamą, ale pomysłów już brakuje. Słodziak nie grymasi   

Czy codziennie podajecie dwa dania, czy może czasami jedno - garnkowe    Jadwiga j. edytowała ten post 06.09.2010 21:29
06.09.2010 21:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Pulpety z ryby i drobiu,mięciutkie kawałi kalafiora,brokuła,na gęsto ugotować kaszę manną
pokroić w kosteczkę,spróbować kaszę gryczaną.Wszystko pomalutku,bo w przeciwnym razie dziecko się zniechęci.Mój roczny maluch uwielbia pomidory i często jada rybę w pomidorach,bardzo zdrowe i łatwe w przyrządzaniu.Nie możemy karmić dzieci potrawami słodkimi
typu serki waniliowe,ani kluskami,bo maluchy się szybko do tego przyzwyczajają i potem jest
kłopot z wartościowymi produktami.

Jest książka Catherine Atkinson Smacznego! SPOSÓB NA MAŁEGO NIEJADKA
pOZDRAWIAM
07.09.2010 11:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jadwiga,poszukaj w internecie i znajdziesz
07.09.2010 17:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jolu , dziękuję. Problemu z karmieniem nie ma, młoda wszystko zjada. Tylko mama nie ma pomysłow na komponowanie, moje tez juz przerabiałyśmy    Słodkości nie jada, zna tylko ten smak w owocach, żadnych fuj-danonków ani serków homo. Zobaczymy jak długo uda się uchronić przed takimi grzeszkami ;P Uwielbia wszystkie warzywka gotowane na parze, nawet cukinię / bez soli!/   

Nel , Ty to gadasz aby tylko gadać. W temacie dzieci masz zero wiadomości, więc kontynuuj swoje zadziorne wątki, tylko tam już mało kto chce z Toba rozmawiać.
07.09.2010 19:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Proponuję sos pomidorowy z makaronem,oczywiście własnej roboty.Każdy z moich maluchów zawsze się tym zajadał  Polecam również kluseczki dyniowe np z pulpetami z ryby lub mięsa,kaszkę manną na gęsto z warzywami lub mięsem.Proponuję też zupy,zmiksowane czy z małymi kawałeczkami,z dużą ilością warzyw,ryżu,makaronu,kaszy i/lub mięsa nasycą malucha.Mój maluch jak był w wieku Twojego jadł prawie same zupki i wyrósł na mądrego przedszkolaka  
07.09.2010 20:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A powiedzcie mi proszę, jak zrobić pulpety z ryby dla jednego maluszka? Zrobić na dwa dni?
07.09.2010 20:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ewelino, a co to są kluseczki dyniowe?

Własnie z doświadczenia wiem, że większośc mam do ok 2 lat podaje treściwe, zdrowe zupki z drugie danko to tak bardziej dla oswojenia   
07.09.2010 21:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
w nowobogackich domach najczesciej dzieci maja gdzies- smutna prawda i w ogole nie gotuja i obarczaja tym nianie i/lub gosposie, a sa jakies gdzies przepisy dla osob, ktore w ogole nie potrafia gotowac? jakies latwe. jakies linki czy cos. z gory dziekuje.
08.09.2010 07:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Hanna G.
A powiedzcie mi proszę, jak zrobić pulpety z ryby dla jednego maluszka? Zrobić na dwa dni?

Możesz zrobić na 2 dni.
Możesz też zrobić więcej i zamrozić. Małgorzata R. edytowała ten post 08.09.2010 07:36
08.09.2010 07:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
zawsze gotuje dwa dania .. zupka do podstawa moja córcia je uwielbia więc można pokombinować z zupkami w google znajdziesz ich mnóstwo dla dzieci w tym wieku i na pewno będą smakować maluszkowi... a jeśli chodzi o drugie to może jakieś mięsko lub rybka..
08.09.2010 09:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.

Słodkości nie jada, zna tylko ten

smak w owocach, żadnych fuj-danonków ani serków homo. Zobaczymy jak długo uda się uchronić przed takimi grzeszkami   

Pierwszy raz słyszę że DANONKI są nie zdrowe.???   
  
08.09.2010 09:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Pierwszy raz słyszę że DANONKI są nie zdrowe.???   
  


mają m. in. dużo cukru...
08.09.2010 09:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Justyna

Jadwiga j.

Słodkości nie jada, zna tylko ten

smak w owocach, żadnych fuj-danonków ani serków homo. Zobaczymy jak długo uda się uchronić przed takimi grzeszkami   

Pierwszy raz słyszę że DANONKI są nie zdrowe.???   
  

oczywiscie, ze sa. tak samo danacole, actimele, kubusie pro-a itp. szajs. to jest zwykle placebo, ani nie pomoze ani nie zaszkodzi, napewno sie nie bedzie od tego zdrowszym i uodpornionym na zla pogode, przeziebienia itp. byl o tym program o zdrowiu na tvn style, lekarz robil doktorat z tych probiotykow i badal te paskudztwa. odsc, ze nie pomaga, to jeszcze okropnie smakuje- np.actimel.
http://www.sfora.pl/Wierzysz-jeszcze-ze-jogurt-chroni-przed-chorobami-a12185
http://www.sfora.biz/Danone-zarabia-wiecej-w-kryzysie-Na-niemowletach-a2559
wciskaja ludzia kit, az milo, a naiwni w to wierza i kupuja ciemnote, a jak wiadomo naiwnych nie brakuje  
08.09.2010 10:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

AGA M.

Justyna

Jadwiga j.

Słodkości nie jada, zna tylko ten

smak w owocach, żadnych fuj-danonków ani serków homo. Zobaczymy jak długo uda się uchronić przed takimi grzeszkami   

Pierwszy raz słyszę że DANONKI są nie zdrowe.???   
  

oczywiscie, ze sa. tak samo danacole, actimele, kubusie pro-a itp. szajs. to jest zwykle placebo, ani nie pomoze ani nie zaszkodzi, napewno sie nie bedzie od tego zdrowszym i uodpornionym na zla pogode, przeziebienia itp. byl o tym program o zdrowiu na tvn style, lekarz robil doktorat z tych probiotykow i badal te paskudztwa. odsc, ze nie pomaga, to jeszcze okropnie smakuje- np.actimel.
http://www.sfora.pl/Wierzysz-jeszcze-ze-jogurt-chroni-przed-chorobami-a12185
http://www.sfora.biz/Danone-zarabia-wiecej-w-kryzysie-Na-niemowletach-a2559
wciskaja ludzia kit, az milo, a naiwni w to wierza i kupuja ciemnote, a jak wiadomo naiwnych nie brakuje  




widocznie chyba mało wiem o zdrowym odżywianiu dzieci    ale co do actimelków będę sie niestety upierać że w jakimś stopniu uodparniają dzieci... i mam na to dowody... dziecko mojego brata wypija jednego actimelka dziennie(najczęściej rano) i w tamtym roku gdy nastał czas zachorowań w przedszkolach dziecko brata wogóle nie zachorowało.. więc chyba coś w tym musi być? no chyba że to tylko złudzenia rodziców że się wyrobiła taka odporność przez actimelki? Tak czy siak ja tez podaje je dziecku ;P


chciałam dodac drogie mamy żeby nie było że pisze że to jest superr zdrowe .. bo wiem że teraz praktycznie wszędzie jest chemia w każdym produkcie spożywczym. Gdyby na to tak patrzyć to najprawdopodobniej nie jedli byśmy nic... bo nawet owoce czasami są czymś skraplane lub nasączane żeby były dorodniejsze.No chyba że trzeba założyć własną farmę i ogródek warzywny.. to wtedy mamy szanse na zdrowe jedzenie   Justyna edytowała ten post 08.09.2010 11:44
08.09.2010 11:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja mogę zaproponować kluseczki z serka homogenizowanego i placuszki. Może to byc jako obiadek albo jako drugie sniadanko :

Kluseczki z serka homogenizowanego :
do miseczki wyłozyć całe opakowanie serka, dodac 1 jajko mąki tyle , żeby ciasto nie było za rzadkie ani za gęste    wymieszać dobrze i na osoloną lekko wodę wykładać łyżką. Nie trzeba długo gotować. Ja polewam masełkiem i posypuje cukrem.

Placuszki:

Połowę jogurtu naturalnego , 1 jajko, mąki znowu tak na oko żeby ciasto było w sam raz do smażenia. Obieram jabłuszko , ścieram na tarce , ale nie trzeba ścierać . Jak dziecku nie przeszkadza "coś" podczas jedzenia   to można pokroić w kawałki   i na rozgrzana patelnię i po usmażeniu posypać cukrem pudrem.

Mój mały niejadek Szymonek zajada , aż miło patrzeć   

Smacznego
20.09.2010 19:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Pani Jadwigo daję przepis na kluseczki dyniowe(z tego wychodzi sporo,więc dla rodziców też wystarczy,chyba,że można zmniejszyć ilość składników i ugotować jedną porcję dla maluszka):

350 g miąższu dyni,
* 0,5 szklanki mąki,
* 1 jajko,
* sól,


Sposób przyrządzania

Dynię pokroić w kostkę, gotować 10 minut w osolonej wodzie, odsączyć, przetrzeć przez sito lub zmiksować i ostudzić. Do masy dyniowej dodać mąkę i jajko, wyrobić ciasto i pozostawić na 15 minut. Łyżką formować kluseczki. Gotować do wypłynięcia. Kluski podawać polane ulubionym sosem.
21.09.2010 07:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Co do kluseczek waniliowych Pani Moniki,ja podaję je czasem maluchowi na śniadanie z mlekiem,też są pyszne  
21.09.2010 08:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
mam pytanie do Pan. jak maluszek spi,to mam mu zrobic obiadek, problem w tym, ze po 1sze slabo gotuje, bo nigdy nie musialam, a po 2gie problem glowny jest w tym, ze zakupy w tym domu robione sa sporadycznie, sa przypadkowe, zostawiam rodzica liste zakupow, po czym i tak z tej listy prawie nic nie ma, a bez tego trudno zrobic obiad-nie jestem jakims gesslerem czy innym ramseyem. czasami jak otworze lodowke,to trudno mi zrobic z czegos obiad, bo co chwile czegos brakuje. w zwiazku z tym obiady sie czesto powtarzaja, nie wiem co mam zrobic? czy po prostu jak nic nie ma,to nie gotowac? albo dac np.ziemniaki z parowka? AGA M. edytowała ten post 21.09.2010 08:23
21.09.2010 08:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jak nie ma nic,to ja kupuję i gotuję.
21.09.2010 08:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
świetna zupka pomidorowa której nie odmówił przynajmniej w moim przypadku żadem maluch   
- pomidorki bez skórki dusze na masełku
-w oddzielnym garnku gotuje pierś z kurczaka i warzywa,
- potem wszystko łączę i na koniec dodaje 2 łyżki płatków ryżowych(rewelacja)
i przepyszna pomidorówka gotowa   
Smacznego maluszki         
21.09.2010 10:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
aha bym zapomniała wszystko zależy od wieku maluszka; wszystko albo miksuje albo dusze widelcem zależy jak malec lubi   
21.09.2010 10:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Oooo, jakie super pomysły na jedzonko    Bardzo dziękuje, tym bardziej że podjęłam sie gotowania / za dodatkową kaskę    / i muszę kombinować. Mam nadzieję, że dziecko nie ucierpi na tym ;P Młoda w sumie śpi trzy godziny, więc czasami po prostu nudzę się.

Pomidorówke to mój brzdąc może jadać 3 razy dziennie siedem razy w tygodniu   

Aga, skoro rodzice nie dbaja o produkty, to jasno im powiedz że chętnie będziesz korzystała ze słoiczków    . Spacery z dzieckiem nie są od robienia codziennych zakupów   A jeżeli jako dodatkowy obowiązek po godzinach opiekuńczych to za dodatkowe pieniązki. A właściwie to jako rodzice powinni poczuwać się do zapewnienia dziecku odpowiedniego żarełka   
U mnie jest tak, że w piątek zostawiam mamie "menu" na przyszły tydzień, mama wprowadza jakieś korekty albo nie i wszystko mam przygotowane w lodówce. Czasami na spacerku kupujemy tylko świeże owoce w zieleniaku. Jadwiga j. edytowała ten post 23.09.2010 21:25
23.09.2010 21:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Rodzice mojego podopiecznego są bardzo fajni.Mam z Nimi świetny kontakt,ale niestety czasami zapominają kupić jakiś produkt.
Dlatego ja sama,z własnej woli kupuję,zamiast martwić się,co dać dziecku do jedzenia.Tak jest mi wygodniej.
24.09.2010 06:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Robię tak samo.Po prostu idę z małym do sklepu i kupuję.K. się to podoba,bo lubi łazić po sklepach,a ja mam problem z obiadem z głowy.
24.09.2010 06:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Małgorzata R.
Rodzice mojego podopiecznego są bardzo fajni.Mam z Nimi świetny kontakt,ale niestety czasami zapominają kupić jakiś produkt.
Dlatego ja sama,z własnej woli kupuję,zamiast martwić się,co dać dziecku do jedzenia.Tak jest mi wygodniej.

tylko, ze Ci rodzice mieszkaja na takim odludziu, ze w okolicy nie ma ani 1go sklepu spozywczego, najblizszy jest godzine drogi od domu, z dzieckiem isc nie moge, bo za male i czesto choruje, poza tym kto mi zwroci hajs za te zakupy? bo mam watpliwosci skoro sie rodzice nie poczuwaja do tych obiadkow, poza tym wiadomo, ze dla obcego dziecka nie bede naginala kawal drogi np.po jajka,mleko itp. wiadomo, ze jak rodzice o to nie dbaja, to ja tym bardzie nie bede, zostaje mi wiec przeglad lodowki  szkoda dziecka, ale nic na to nie poradze.
24.09.2010 07:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów