Zarejestruj się w Niania.pl aby:

  • Dodawać oferty pracy
  • Przeglądać pełne profile opiekunek
  • Kontaktować się z nianiami
Znajdź nianię

Dodaj do ulubionych Paulina O.

w Niania.pl od 2 październik 2009, aktywny w ciągu ostatnich 4 miesięcy

  • Kobieta, 24 lata
  • Pół etatu, Dorywczo
  • opieka nad dziećmi
  • Wynagrodzenie: Od 10 zł za godzinę
  • Ponad 2 lata doświadczenia zawodowego
  • 50-521 Wrocław, Krzyki/Huby
  • nie szukam pracy
  • Potwierdzona tożsamość

    Tożsamość tej osoby została potwierdzona.

Pół etatu, Dorywczo , Ponad 2 lata doświadczenia zawodowego

.

Szczegóły

  • Doświadczenie: Ponad 2 lata doświadczenia zawodowego
  • Dzieci niepełnosprawne: brak doświadczenia
  • Nie pali
  • Zwierzęta: ok
  • Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
  • posiada prawo jazdy
  • Mieszka: Wrocław, Krzyki/Huby

Pracowałam z dziećmi w tym wieku:

  • Niemowlę 1 - 12 mieś.
  • Dziecko 1 - 3 lat
  • Przed szkołą 3 - 6 lat
  • Szk. podst. 6 - 12 lat
  • Gimnazjum 12+ lat

Prace których się podejmę:

  • Niania
  • Opieka nad starszymi

Z podopiecznym wchodzą w grę:

  • Wyjścia do miasta
  • Pływanie na basenie

Inne:

  • Porządki
  • Zakupy
  • Pranie
  • Gotowanie

Wykształcenie:

  • Wyższe
  • Ostatnia szkoła: Wrocław, Uniwersytet Wrocławski
  • Kierunek i wydział: pedagogika opiekuńcza z terapią

Inne umiejętności:

podstawy fizjoterapii i języka migowego, 2 x w tygodniu uczę się j. angielskiego ;)

Udział w 9 tematach

Problem z pracodawcami 1 wypowiedź Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim, 17.08.2010 14:19, ostatnia Wypowiedź:
W dniu, w którym będziesz pewna, że masz przyjść, po prostu nie przyjdź i jak zadzwonią to powiedz, że zapomniałaś ich uprzedzić, ale taka ładna pogoda i wybrałaś się na piknik    oczywiście żartuję, choć część rodziców faktycznie nie zrozumie, dopóki nie zostanie poczęstowana tym samym. Nie umiem się nie oprzeć generalizacji, ale mam coraz większe wrażenie, że są rodzice, którzy mają przeświadczenie, że zatrudniając nianię ratują jej życie i znajduje się ona na ich łasce. Rodzice dyspozytorzy, stawiający warunki, a nic od siebie. No halo, a gdzie partnerstwo? Szacunek dla drugiej osoby i jej czasu? Już nie mówiąc, że niania nie może być nigdy do końca pewna ile faktycznie zarobi... bRrrrr nie lubię takich ludzi!
więcej »
radzenie sobie w trudnych sytuacjach 2 wypowiedzi Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 13.08.2010 22:12, ostatnia Wypowiedź:
Ale nie ma nic złego w tym, że dziecko nie chce się dzielić swoją zabawką. To jego własność i jego prawo, aby nie chcieć, żeby inny ją dotykali. Nam też przecież zdarza się nie chcieć, aby ktoś ruszał nasze rzeczy, mimo że sami ich nie używamy. Problem pojawia się wówczas, kiedy dziecko reaguje agresywnie, tzn. np. uderzy tego, kto chce pożyczyć zabawkę. Jeśli po prostu powie "zostaw, to moje", tłumaczymy chętnemu do pobawienia się, że niestety, ale X nie chce pożyczyć tej zabawki. W takim przypadku dziecko musi się liczyć, że jemu też ktoś może nie pożyczyć. Uwagi typu "jesteś niegrzeczny, jesteś niekoleżeński, zobacz, Y jest przykro, że nie może się pobawić Twoją zabawką", są nie na miejscu.
więcej »
Co o tym myślicie? 3 wypowiedzi Od czego zależą poszukiwania, 04.08.2010 19:10, ostatnia Wypowiedź:
a czemu uważasz, że spisanie zasad nic nie da? moim zdaniem da dużo, szczególnie w przypadku chłopców, np. "Zachowujemy się cicho, kiedy niania usypia małą" - potem, czarno na białym, złamaliście zasadę i tyle. Pytanie tylko czy mama uwierzy niani na słowo. I tu faktycznie przydałyby się kamery. Ja też namawiałam na nie mamę mojego podopiecznego, ale nie chciała. Uważam, że wtedy wszystko jest jasne, a tak na marginesie: uśmiech czy brak uśmiechu dziecka wcale nie świadczy w 100% o pracy niani, jak to niektórzy uważają. Kamery pozwalają rodzicom poznać nie tylko nianię , ale i dzieci. Tylko potem będzie, że niania wie o kamerach i jest sztuczna...
więcej »
Jak zachęcić dziecko do nauki? 2 wypowiedzi Od czego zależą poszukiwania, 01.08.2010 20:24, ostatnia Wypowiedź:
Zgodzę się, że we współczesnych szkołach nierzadko zaniedbuje się dzieci zdolne, brak środków, metod i czasu na rozwijanie ich indywidualnych umiejętności, stąd bardzo często się nudzą na lekcjach, mają poczucie zmarnowanego czasu w szkole, nie czują się doceniane. Ja też jestem zdania, że moda na jak najszybsze wyedukowanie dziecka jest modą niekorzystną, bo uniemożliwia im rozpoczęcie nauki na (przynajmniej) zbliżonym poziomie. Ale jeśli jest w formie zabawy, co również Pani zaznaczyła, to faktycznie, czemu nie? Część rodziców, nie wiem czy niestety, bo mają prawo do własnej wizji wychowania i edukacji swoich dzieci, że się tak kolokwialnie wyrażę - pakuje w nie tony informacji, męczy wyliczankami, którymi fajnie jest się pochwalić wśród znajomych, doprowadza do tego, że dziecko zna więcej słów po angielsku niż po polsku. To podwyższa poziom i rodzic myśli - hm, skoro dziecko X-a zna, to moje ma być gorsze? Dziecko potrzebuje doświadczać, domaga się wyjaśnienia rzeczywistości, która go otacza, chłonie świat zmysłami. Warto z tego korzystać, ale nie można wykorzystywać i zamęczać dziecka informacjami, które, na razie nie są mu potrzebne. Żeby nie było, nie mówię, że ktoś tu tak robi, bądź sugeruje, że tak jest w porządku   
więcej »
zagadka 1 wypowiedź Śmieszne przygody niani , 20.07.2010 11:13, ostatnia Wypowiedź:
hahaha ja nie mam pojęcia, ale zagadka świetna   
więcej »
Dziecko nie chce rozstać się z mamą!!! 2 wypowiedzi Zdrowie i rozwój dziecka, 07.07.2010 10:59, ostatnia Wypowiedź:
Ja mam wrażenie , że dziecko po prostu powoli zaczyna rozumieć,że płaczem jest w stanie coś ugrać. Bo co mówi mama? "Jak wrócę, to przyniosę Ci..." "Pójdziemy tam..." itd. Wzmożona koncentracja na dziecku w momencie gdy płacze, daje mu sygnał na zasadzie "ok, teraz czas podać żądania, jak zostaną spełnione, to się uspokoję". Dziecko wie, że nie jest mu źle z nianią , że będą się świetnie bawić, ale może chce zostawić mamę ze świadomością, że jest okropnie, żeby ta z wyrzutów sumienia okazywała mu więcej...czegoś. Mnie nie jest go żal, bardziej jest mi żal siebie kiedy godzinę stoję i patrzę w okno albo w bajkę, którą rodzice puszczają dziecku jako rekompensatę za wyjście mamy. Kiedy dziecko histeryzuje, nie działają słowa niani, że będzie fajnie, że mama niedługo wróci, nie mówiąc już o przytulaniu. Pamiętajmy, że małe dzieci nie mają rozwiniętej empatii. Gdy tylko mama wyjdzie, wystarczy, że powiem dziecku, że mama poszła do pracy i jego płacz tego nie zmieni; okażę dziecku, że mnie nie rusza jego histeria, bo wiem, że nikt go nie krzywdzi - i dziecko przestaje płakać. Nie mówię, że od razu, ale przestaje. Rodzice mają tendencję do zgadzania się na wiele rzeczy podczas płaczu dziecka, a dziecko to wykorzystuje. Oczywiście nie chcę generalizować, ale takie są moje spostrzeżenia.
więcej »
sposób na zmianę pieluszki 1 wypowiedź Nianie najmłodszych słodziaków 0 - 2 lat :), 21.06.2010 19:38, ostatnia Wypowiedź:
mój podopieczny już umie robić siusiu do kibelka, ale czasem też nie mogę go namówić na wizytę w wc, wcześniej tak samo było ze zmianą pieluszki, więc mówię do niego wtedy "a która zabawka nie widziała jeszcze jak robisz siusiu/zmieniasz pieluszkę/twojej łazienki"? i mały wtedy biegnie po zabawkę i nie ma problemu    wiem, że to śmieszne, ale serio działa    a nauczenie dziecka robienia do kibelka ułatwia fakt, że większość dzieci uwielbia spuszczać wodę i obserwować jak leci (mała rzecz a cieszy), podobnie bąbelki przy myciu rąk mydłem    zawsze też można zastosować metodę wyboru, np. "pójdziesz sam do łazienki, czy mam cię zanieść?" lub "kto ma przynieść pieluszkę, ja, czy ty?".

ps. mój T od jakichś 2 tygodni w ogóle nie nosi pieluchy (przedtem była na wszelki wypadek), ale mieliśmy z rodzicami wrażenie, że niespecjalnie jeszcze to kontroluje    natomiast zdarzyła się rzecz następująca: kiedy byliśmy na placu zabaw, pewna dziewczynka, chyba w podobnej sytuacji co T, zrobiła siusiu w majtki i niestety pobrudziła część elementów placu zabaw. T przekonał się na własne oczy, że warto kontrolować siusiu i od tamtej pory mega się pilnuje    oczywiście dziewczynki mi bardzo żal, biorąc pod uwagę, że wszystkie taktowne mamy mówiły "X, nie idź tam, ta dziewczynka zrobiła tam siusiu!"
więcej »