Zarejestruj się w Niania.pl aby:

  • Dodawać oferty pracy
  • Przeglądać pełne profile opiekunek
  • Kontaktować się z nianiami
Znajdź nianię

Dodaj do ulubionych Kamila Matysiuk

w Niania.pl od 3 sierpień 2006, aktywny w ciągu ostatnich 4 miesięcy

  • Kobieta, 28 lat
  • Pełny etat, Pół etatu, Dorywczo
  • opieka nad dziećmi, sprzątanie, gotowanie
  • Wynagrodzenie: Od 10 zł za godzinę
  • Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego
  • 03-287 Warszawa, Białołęka- ale jestem otwarta na propozycje też z innych regionów ;)
  • szukam pracy

Pełny etat, Pół etatu, Dorywczo , Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego

Kamila. Lat 27. Praca z dziećmi na półkoloniach letnich, w świetlicy terapeutycznej, instruktorka drużyn harcerskich - poparte referencjami. Europejski kurs medyczny.

Szczegóły

  • Opieka tylko u rodziców
  • Doświadczenie: Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego
  • Dzieci niepełnosprawne: doświadczona
  • Nie pali
  • Zwierzęta: nie
  • Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
  • bez prawa jazdy
  • Mieszka: Warszawa, Białołęka- ale jestem otwarta na propozycje też z innych regionów ;)

Pracowałam z dziećmi w tym wieku:

  • Niemowlę 1 - 12 mieś.
  • Dziecko 1 - 3 lat
  • Przed szkołą 3 - 6 lat
  • Szk. podst. 6 - 12 lat
  • Gimnazjum 12+ lat

Prace których się podejmę:

  • Niania
  • Opieka nad starszymi

Z podopiecznym wchodzą w grę:

  • Wyjścia do miasta
  • Pływanie na basenie

Inne:

  • Porządki
  • Zakupy
  • Pranie
  • Gotowanie

Wykształcenie:

  • Wyższe
  • Ostatnia szkoła: Warszawa, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
  • Kierunek i wydział: Administracja

Udział w 5 tematach

kłopot z nocnikiem 2 wypowiedzi Zdrowie i rozwój dziecka, 29.01.2010 11:14, ostatnia Wypowiedź:
Ja też bym sadzała na nocnik. Są też książeczki o pieluszce, może w taki sposób.
więcej »
Problem z wyjściem rodzica do pracy! 1 wypowiedź Zabawy i gry dla dzieci, 20.01.2010 23:31, ostatnia Wypowiedź:
Też pracowałam z dwójką dzieci w wieku 2 lat i żadna z mam nie robiła pożegnań. Po prostu się wymykały. Dzień wcześniej była rozmowa na temat że jutro idę do pracy i przyjdzie ciocia i będzie się bawiła ale gdy dochodziło do dnia wyjścia, żadna z mam się nie żegnała. Dziecko było zajęte zabawą a mama po prostu się wymykała. A jak wracała była wielka radość i buziaki. Co do wspominań o mamie czy tacie starała się tego nie robić, chyba że maluszek wspomniał coś o mamie. Wtedy siadałam i tłumaczyłam że mamusia jest w pracy, pracuje na chlebek i że wróci np 16 (i pokazywałam na zegarku)bo bardzo niunię kocha. Czasami jak coś się działo, bo 2 latek to taka osoba, która w tym wieku bardzo potrzebuje rodziców zwłaszcza chłopcy (to tak z moich spostrzeżeń) to zadzwoniłam do mamy maluszka i porozmawiałam z nią aby chwilkę porozmawiała z maluszkiem i było już dobrze. Dlatego wydaje mi się że najlepszym rozwiązaniem jest nie robienie pożegnań.
więcej »
Zabawy na przyjęcie urodzinowe 8-latki 1 wypowiedź Zabawy i gry dla dzieci, 20.01.2010 22:58, ostatnia Wypowiedź:
Ja np.na początek bawię się w taką zabawę:
Dzieci siedzą na krzesełkach w kółku. Wychodzę na środek i mówię: JESTEM OSOBĄ KTÓRA MA...(długie włosy albo zielone skarpetki, albo lubi matematykę itd) osoby które posiadają to co ja muszą zamienić się miejscami ja go też szukam. Osoba, która nie znajdzie miejsca na krzesełku staje na środku i kontynuuje JESTEM OSOBĄ KTÓRA ...
więcej »
"Ale mi się nie chce" 1 wypowiedź Zdrowie i rozwój dziecka, 19.01.2010 12:24, ostatnia Wypowiedź:
Ja kiedyś miałam taki roblem z 10 latką, też jej się nic nie chciało a jak przychodziłam po nią pod szkołę wstydziła się, gdyż inne dzieci wracały same. Problem rozwiązałam w ten sposób. Czekałam na małą po drugiej stronie ulicy, w dokładnie umówionym miejscu i tak żeby mieć ją na oku. Ona wracała z koleżankami a ja szłam za nią, obserwując ją aby się jej nic nie stało. Następnie do domu wchodziłyśmy już razem. Nie krepowało mnie to, gdyż wiedziałam, że jest szczęśliwa. Zwłaszcza że do domu miała parę metrów. To wypracowałyśmy sobie z czasem, na początku jak wychodziła ze szkoły to była przygnębiona, smutna, a czasami zła. Na to że nie chciała nic robić w domu typu wyklejać rysować, a ogladać telewizor. Zrobiłam to tak na brystolu przygotowałam jej plan dnia, gdzie było dokładnie wszystko opisane, z wyłączeniem telewizora. Wprowadziłam nagrody za pościelenie łóżka, odrobiebie lekcji czy sprzątnięcie pokoju itd. Najpierw to były kwiatki przyczepiane na korkową tablicę a potem pod koniec tygodnia dostawała od rodziców jakąś nagrodę rzeczową. Poza tym jeździłam z nią na rolkach, jakie było jej zdziwienie jak któregoś dnia przyszłam z rolkami. Nie umiałam jeździć kompletnie za to ona jeździła świetnie no i mnie uczyła, włączyli się jej znajomi ze szkoły, których poznałam i więcej czasu spędzaliśmy z nimi. Wcześniej np nie mogła nikogo zapraszać do domu i czuła się samotna.
więcej »
pojebalem kwiatki 1 wypowiedź Powiedzonka naszych maluchów, 18.01.2010 12:36, ostatnia Wypowiedź:
Witajcie. Przypomniała mi się taka historyjka jak jechałam autobusem z dwuletnim Kubusiem. Posadziłam go na siedzeniu tyłem do kierunku jazdy. Kubuś siedział i obserwował, w pewnym momencie zwrócił się do mnie ;P
k: CIOCIU TEN AUTOBUS ŹLE JEDŹIE
ja: JAK TO ŹLE KUBUSIU
k: NO BO ON TYŁEM JEDZIE
do dziś to wspominam z uśmiechem,    albo
też sytuacja z autobusu, Kubuś obserwuje jak się zmieniają światła drogowe i nagle zapala się dla nas czerwone   
k: CIOCIU, A WIESZ TEN ZNAK ŹLE STOI
ja: JAK TO ŹLE STOI
k: NO BO MY MUSIMY STAĆ
albo sytuacja z dwuletnią Zosią   
Zosia zawsze w autobusie udawała lwa i krzyczała na cały głos, oczywiście w formie zabawy, cały autobus się na nas patrzył, więc próbowałam odwrócić jej uwagę, kucnęłam i mówię Zosieńko a może coś zaśpiewaj; Z: STO LAT, STO LAT.....wszyscy ludzie z autobusu wybuchli śmiechem, oczywiście ja też, a mała Zosia śpiewała w niebogłosy, słodka perełka
więcej »