Dorywczo ,
Ponad 10 lat doświadczenia
zawodowego
Jestem położną z ponad 10 letnim doświadczeniem w pracy w szpitalu z małymi pacjentami.Posiadam również doświadczenie w pracy indywidualnej z dziećmi.
Kocham maluchy w każdym wieku i szybko nawiązuję z nimi kontakt.
Dzieci mnie lubią i chętnie ze mną zostają.
Szczegóły
- Doświadczenie:
Ponad 10 lat doświadczenia
zawodowego
- Dzieci niepełnosprawne: doświadczona
- Nie pali
- Zwierzęta: ok
- Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
- bez prawa jazdy
- Mieszka: Warszawa, Bemowo
Pracowałam z dziećmi w tym wieku:
-
Niemowlę 1 - 12 mieś.
-
Dziecko 1 - 3 lat
-
Przed szkołą 3 - 6 lat
-
Szk. podst. 6 - 12 lat
-
Gimnazjum 12+ lat
Prace których się podejmę:
-
Niania
-
Opieka nad starszymi
Z podopiecznym wchodzą w grę:
-
Wyjścia do miasta
-
Pływanie na basenie
Inne:
-
Sprzątanie
-
Zakupy
-
Pranie, prasowanie
-
Gotowanie
Wykształcenie:
- Średnie ogólne
- Ostatnia szkoła: Warszawa, Medyczne Studium Zawodowe Położnych
- Kierunek i wydział: Położna
Inne umiejętności:
Opieka nad noworodkiem,pomoc rodzicom po wyjściu ze szpitala w pierwszych dniach pobytu dziecka w domu.
Udział w 35 tematach
Weekendowy wyjazd?
Niania a finanse domowe,
05.09.2010 11:07, ostatnia wypowiedź:
To zaproponuj rodzicom taką stawkę za ten weekend żebyś nie straciła.
Dogadaj się jak ma wyglądać opieka nad maluchem (ile godzin) i podaj stawkę dzienną i nocną.
Ja jak szłam z ogłoszenia do dziecka i wchodziły w to godziny dzienne i nocne to umawiałam się 10 zł do godz.20.00 i od 20.00 20 zł/h.
Ale ustalenia stawki zależą od ciebie i rodziców.
więcej »
wynagrodzenie Warszawa
Niania a finanse domowe,
11.08.2010 10:24, ostatnia wypowiedź:
Agata B.:
świadczenia emerytalno rentowne tak mam i jestem na umowie stałej
Agato,
jeżeli jesteś na umowie stałej to jak chcesz opiekować się maleństwem po 10 godz. dziennie?
Jeżeli odejdziesz z pracy to świadczenie zdrowotne będzie ważne przez 30 do 90 dni a świadczenia emerytalnego mieć nie będziesz chyba,że rodzice zatrudnią cię legalnie ale to są koszty i nie każdego na to stać albo ty sama założysz działalność i będziesz opłacać składki ale wtedy zarobisz mniej bo od zarobków na rękę od rodziców będziesz musiała odprowadzić składki.
więcej »
"Wylegitymowanie" Niani przez rodziców
Niania a finanse domowe,
03.08.2010 14:35, ostatnia wypowiedź:
Małgorzato,
Pytasz jak miałaś zostawić mamę jak nie smsem,odpowiadam np.dzwoniąc do niej i informując,że druga rodzina chce Cię na cały etat wtedy byłabyś fair.
Za pomocą smsa to można przekazać informację o spóźnieniu do pracy a nie rezygnację z niej.
Fakt,że mama napisała,że dowiedziała się,że źle traktowałaś jej dziecko i że nie było z Tobą możliwości wspólnego wychowywania malucha a w kontekście Twoich wypowiedzi daje to podstawy żeby jej wierzyć.
Niania musi współpracować z rodzicami w celu wychowania i uczenia malucha którym się opiekuje a nie robić wszystko tak jak uważa bo to rodzice wychowują malucha a niania im w tym pomaga.
więcej »
Ciekawe ksiązki
Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim,
20.07.2010 02:31, ostatnia wypowiedź:
Ja polecam Mary Higgins Clark mistrzynię suspensu jej książki są połączeniem kryminału/sensacji z romansem i zawsze trzymają w napięciu do ostatniej strony.
Polecam też książki Erica-Emmanuela Schmitta "Oskar i Pani Róża", "Pan Ibrahim i kwiat koranu" , "Kiedy byłem dziełem sztuki" czy "Tektonika uczuć" i wiele innych.Książki poruszające ważne tematy a pisane tak,że czyta się je jednym tchem.
Dla miłośników horrorów polecam Grahama Mastertona czy Stephana Kinga.
A do poczytania na leżaku polecam Katarzynę Michalak "Poczekajka" , "Zachcianek" i "Zmyślona" (wyjdzie w sierpniu 2010 r.) jest tam miłość,magia,rywalizacja,zazdrość i dużo śmiesznych sytuacji lekka książka na weekend na plaży.
Polecam
więcej »
Opieka niani nad podopiecznym w szpitalu.
Niania a finanse domowe,
04.07.2010 21:17, ostatnia wypowiedź:
Patrycja M.: Agnieszka P.:
No to już wiemy, że niektóre nianie boją się złapać w szpitalu np. Rotawirusa, którego równie szybko można się dorobić choćby nie myjąc rąk po przyjściu do domu
A na dodatek boją się wydatków w aptece na owego rota, którego nie leczy się niczym, jak tylko głodóweczką ew kleiczkiem i dużą ilością wody
A tak na poważnie...
w szpitalu, na oddziałach nie zakaźnych, przy zachowaniu minimum higieny nie zaraża się niczym, nie mając żadnych zabiegów chirurgicznych. Od samego przebywania w budynku szpitalnym nie łapie się rotawirusów, bo te przenoszone są drogą pokarmową, chyba, że niania nie ma zwyczaju myć rąk po wyjściu z toalety...
dorobic sie mozna, ale nie trzeba. na oddziale dzieciecym przy zachowaniu 100% higieny nie powinno sie zlapac rota. no niby nie powinno, ale sie zdarza i to dosc na masowa skale. juz opisywalam historie z wlasnego doswiadczenia, kiedy to do szpitala na zapalenie pluc trafila moja siostrzenica i tego konsekwencje. nie bylismy tam jedynym przypadkiem, wielu rodzicow skarzylo sie, ze nie dosc, ze oni sami mieli problemy z chorym dzieckiem to zmuszeni byli do odchorowania (cudna wizja dziecko wycienczone jedna choroba dodatkowo oslabione biegunkami i rodzice, ktorzy w przerwach miedzy odwiedzaniem toalety musza jakos przy dziecku cos zrobic). w szpitalu wowczas nie bylo dziecka, ktore nie mialo by problemu z wirusem (chociaz sale byly pozamykane, a rodzice mogli przebywac wylacznie przy swoim dzieciaku).
skoro rotkiem nie mozna sie zarazic inaczej niz przez droge pokarmowa, rodzice zachowywali 100% higieny (bo w domu dodatkowo sa dzieci, ktore moglyby sie zarazic od nich) to kto zarazil dzieci? osoby obce nie mialy do nich dostepu?
nie istotna kwestia tak naprawde. bo nie wazne jak, nie wazne przez kogo, ale wierzcie mi MOZNA sie czyms zarazic na oddziale, ktory nie jest zakazny. MOZNA, bo takie przypadki sie zdarzaja (a w mojej rodzinnej miejscowosci do zadkosci to nie nalezy...).
nie. nie jest to w zaden sposob karygodne, ze niania nie wyraza zgody na opieke nad dzieckiem w szpitalu, pod warunkiem, ze przy zatrudnianiu kwestie ta omowi z rodzicami dziecka. obawa o zdrowie rodziny jest tu istotnym argumentem. w wielu firmach pracownicy nie moga pozwolic sobie na chorobowe (tak oficjalnie im sie nalezy... ale gdyby sie tak przyjrzec jak wiele praw jest lamanych w firmach?). a jesli w dodatku niania sama ma male dziecko? kto pomoze nianii w opiece nad dzieciaczkiem jesli w wyniku jej pracy w szpitalu, ono samo tam wyladuje?
nie. nie jest to gdybanie z zasady "wszedzie sie mozna zarazic". opieka w domu ma ogromne znaczenie - ilosc osob, z ktorymi ma sie kontakt jest niewielka, latwiej zapanowac nad rozprzestrzenianiem sie wirusa. w szpitalu... owszem w czasie swojej wizyty nawet nie musisz miec kontaktu z toaleta (co wyscie sie tego miejsca tak czepily), zeby sie zarazic. wystarczy jedna osoba, ktora nie umyje rak, nie jestescie wskazac ile powierzchni, przedmiotow itp dotykala. ba! moze to byc nawet sasiadka z sali, ktora wam sie zyczliwie przedstawi i poda reke na powitanie (kto z was leci odrazu ja umyc?).
lekarze w pozniejszym terminie ostrzegali, ze panuje wirus i mozna sie zarazic. skad, wiec u was taka zaciekla postawa, ze nie mozna, skoro przyklady z zycia swiadcza o czyms innym?
Jak sama napisałaś można zarazić się od osoby,która nie umyła rąk po skorzystaniu z toalety ale to może zdarzyć się w każdych warunkach.
Ja jeśli jestem na oddziale i wiem,że panuje wirus rota to ręce myję i dezynfekuję bardzo często nawet po tym jak ktoś poda mi rękę przedstawiając się a już na pewno zanim tą ręką coś zjem czy napiję się
Nie potępiam niań które nie chcą opiekować się podopiecznym w szpitalu ale uważam,że żądanie zapłaty za dni pobytu dziecka w szpitalu gdy odmówiło się opieki nad nim jest nie na miejscu bo za co takiej niani kasa za to że odmówiła opieki nad dzieckiem? Moim zdaniem to nie jest już wolne z winy rodziców tylko na własne życzenie niani.
Bo najprościej odmówić pójścia do dziecka do szpitala i dostać za to kasę.
więcej »
Noce -Warszawa
Niania a finanse domowe,
02.07.2010 22:57, ostatnia wypowiedź:
Witam,
Ja z jedną mamą ustaliłam,że do godziny 20.00 godzina mojej pracy 10 zł a po godzinie 20.00 godzina 20 zł.
Przyjechał po mnie mąż więc nie miałam problemu z powrotem.
Ale spotkałam się też z tym,że gdy podałam stawkę 15 zł/za godzinę i powiedziałam,że oczekuję zwrotu połowy kosztu taksówki do domu(z Pragi na Bemowo) to tata powiedział mi,że to drogo bo po przeliczeniu wyjdzie im ok.20 zł/h więc chyba myśleli,że wróce autobusem nocnym.
Ale wszystko zależy od rodziców.
więcej »
Zaraziłam się szkarlatyną ;(
Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim,
20.06.2010 11:33, ostatnia wypowiedź:
Okres wylęgania ospy to 14-21 dni ale człowiek zaraża 2-3 dni przed wystąpieniem wysypki i aż do przyschnięcia wszystkich pęcherzyków.
Zarazić się można przez bezpośredni kontakt z wydzieliną pęcherzyków (wystarczy umyć ręce)ale także drogą kropelkową poprze wdychanie wydychanej przez chorego wydzieliny dróg oddechowych w okresie zaraźliwości.
Raczej niemożliwe jest przeniesienie ospy na drugą osobę bez bezpośredniego kontaktu chyba,że ktoś nie przestrzega zasad higieny np.nie umyje rąk po kontakcie z pęcherzykiem chorego na ospę i dotknie człowieka który nie chorował na ospę to wtedy teoretycznie jest możliwość przeniesienia ospy.
więcej »