Zarejestruj się w Niania.pl aby:

  • Dodawać oferty pracy
  • Przeglądać pełne profile opiekunek
  • Kontaktować się z nianiami
Znajdź nianię

Dodaj do ulubionych Iwona F.

w Niania.pl od 20 wrzesień 2005, aktywny ponad 5 miesięcy temu.

  • Kobieta, 31 lat
  • opieka nad dziećmi
  • Wynagrodzenie: Od 10 zł za godzinę
  • Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego
  • 00-000 Warszawa, Stara Miłosna, Grochów
  • nie szukam pracy
  • Potwierdzony telefon

    Numer telefonu tej osoby został potwierdzony.
  • Poprawnie rozwiązany test

    Poprawnie rozwiązany test z podstawowej wiedzy o zdrowiu, higienie i bezpieczeństwie dziecka.

Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego

Oferta nieaktualna.

Szczegóły

  • Doświadczenie: Ponad 10 lat doświadczenia zawodowego
  • Dzieci niepełnosprawne: brak doświadczenia
  • Nie pali
  • Zwierzęta: ok
  • Praca z mieszkaniem (au pair): Nie
  • bez prawa jazdy
  • Mieszka: Warszawa, Stara Miłosna, Grochów

Pracowałam z dziećmi w tym wieku:

  • Niemowlę 1 - 12 mieś.
  • Dziecko 1 - 3 lat
  • Przed szkołą 3 - 6 lat
  • Szk. podst. 6 - 12 lat
  • Gimnazjum 12+ lat

Prace których się podejmę:

  • Niania
  • Opieka nad starszymi

Z podopiecznym wchodzą w grę:

  • Wyjścia do miasta
  • Pływanie na basenie

Inne:

  • Porządki
  • Zakupy
  • Pranie
  • Gotowanie

Wykształcenie:

  • Brak

Inne umiejętności:

Ukończyłam kurs pierwszej pomocy przedmedycznej.

Udział w 14 tematach

JAK MOGŁYŚCIE :-( ?!?! 7 wypowiedzi Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 09.05.2007 19:16, ostatnia Wypowiedź:
GG 865501. Napisz do mnie na gg, to podam Ci mojego maila. Dostęp do komputera mam ograniczony, więc na Gadu-Gadu bywam rzadko.
więcej »
Dzień Matki 1 wypowiedź Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 03.05.2007 11:06, ostatnia Wypowiedź:
Do Ansanka.
Kupienie prezentu rzeczywiście zobowiązuje.
Ale kwiaty, to co innego.
Ja w ubiegłym roku z "moim" 21 miesięcznym maluszkiem, kupiliśmy dla mamy kwiaty. Kilka dni wcześniej skonsultowałam to z tatą dziecka. Powiedział, że to dobry pomysł i dał pieniądze na kwiaty. Przez całą drogę z kwiaciarni, uczyłam malca jak ma podać bukiet :-) i że ma powiedzieć "kocham cię".
Gdy wróciliśmy ze spaceru, mama malca otworzyła nam drzwi, gdy zobaczyła swojego smyka, jak wyciąga do niej rączkę z bukietem, miała łzy w oczach.
Warto było :-)
więcej »
Podwyżka. 1 wypowiedź Niania a finanse domowe, 03.05.2007 10:47, ostatnia Wypowiedź:
Ja zaczęłam tak (pierwszą "kwestię" pamiętam dokładnie, reszta może nie jest podana "słowo w słowo", ale mniej więcej o to chodziło):
"Dziś mija pół roku od rozpoczęcia naszej współpracy. To dobry moment na podsumowanie. Czy jesteście zadowoleni z mojej pracy?"
Wiem, że byli zadowoleni (to znaczy są zadowoleni, bo nadal tam pracuję),
bo często o tym mówili.

Gdy szef odpowiadał, że tak i wymieniał kilka argumentów, szefowa tylko się uśmiechała, odrazu domyśliła się do czego zmierzam :-), lecz nic nie powiedziała. Potem, zapytałam:
"czy coś Wam się we mnie nie podoba, czy chcielibyście żebym coś zmieniła w swojej pracy?"
Odpowiedzieli (razem) "nie".
Przyznam, że po tych odpowiedziach, czułam się tak, jakbym dostała podwyżki co najmniej 200% i sama podwyżka była już tylko dodatkiem ;-)
Następnie powiedziałam:
"Chciałabym prosić o podwyżkę"
Zapytali mnie "o jakiej kwocie myślę?"
Odparłam, że "kwotę pozostawiam Wam", dodałam jeszcze, iż "zdaję sobie sprawę, że przy małym dziecku jest sporo wydatków, więc przemyślcie to i porozmawiajcie, ja napewno będę zadowolona".
Dostałam 100 zł. podwyżki, a po kolejnych 8 miesiącach kolejne 100 zł. tym razem z ich inicjatywy, mi nawet do głowy nie przyszło, żeby znów prosić o podwyżkę.
Rzecz w tym, że moi pracodawcy to fantastyczni ludzie, mają dziecko-aniołka i praca u nich to czysta przyjemność. Każdemu życzę takich pracodawców.
Pozdrawiam
więcej »
ZJAZD NIAŃ 5 MAJA - KRAKÓW 9 wypowiedzi Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 02.05.2007 19:56, ostatnia Wypowiedź:
No pięknie.
Przykro mi Blanka, że Ciebie nie będzie :-(
A czy będzie choć 1 osoba, prócz mnie?
więcej »
Docenic nianie.... 3 wypowiedzi Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 16.02.2007 19:34, ostatnia Wypowiedź:
Przypomniałam sobie, pewien epizod w mojej karierze opiekunki ;-)
Latem ubiegłego roku pewna pani (znałam ją z placu zabaw, gdzie chodziłam z moją podopieczną), wiedząc, kiedy mam urlop (rozmawiałyśmy o planach urlopowych), zapytała mnie czy nie chciałabym sobie w tym czasie dorobić. Chodziło o opiekę nad 2-letnią córeczką jej znajomych, przez 4 godziny dziennie. Trochę mnie ta propozycja zdziwiła. Upewniłam się, że wspomniana pani wie o tym, iż urlopu mam tylko dwa tygodnie, a pracy nie zamierzam zmieniać. Uspokoiła mnie, że owszem wie i właśnie te dwa tygodnie ich ratują, wyjaśniając mi dlaczego. Zgodziłam się, uprzedzając o wszystkim swoich pracodawców.
Idąc na spotkanie zakładałam, że zaproponuję stawkę 10zł/g, przy ewentualnych negocjacjach mogę zejść do 8zł.
Gdy weszłam do tego domu, wiedziałam, że o 8 zł. mogę pomarzyć. Rodzina żyła bardzo skromnie. Po krótkiej rozmowie pani zapytała, ile chciałabym dostawać na godzinę.
Powiedziałam, że 6 zł (ale postanowiłam, że jeśli zaproponuje 4 zł też się zgodzę).
A ta pani powiedziała, że nie może mi wiele zaproponować, bo są w trudnej sytuacji finansowej (wierzyłam jej), ale zapłaci mi 6,50 za godzinę, bo rozumie, że praca opiekunki jest odpowiedzalna i wcale nie łatwa. Zgodziłam się, ale były to chyba najtrudniejsze dwa tygodnie mojego życia. Z każdą przepracowaną godziną miałam wrażenie, że odejmuje tej małej chleb od ust (choć zawsze mieli co jeść i jeszcze mnie częstowali. Zawsze mówiłam, że jadłam przed wyjściem z domu. Skorzystałam kilka razy tylko z herbaty, żeby nie robić im przykrości). Rodzina była bardzo sympatyczna. Doceniali moją pracę dziękując mi codziennie za opiekę i drobną pomoc.
Ta rodzina mimo, że sama niewiele miała, dzieliła się ze mną sporą częścią swego dochodu, mówiąc, że docenia moją pracę.
To była niezła lekcja. Po tych dwóch tygodniach nauczyłam się doceniać to co mam.
więcej »
a ja wszystko robie i nie narzekam 1 wypowiedź Niania a finanse domowe, 16.02.2007 13:20, ostatnia Wypowiedź:
Zgadzam się z Agnes3171. Obecnie pracuję u świetnej rodziny. Pracuję po 9-10 godzin, moim obowiązkiem jest tylko opieka nad maluszkiem. Zarabiam średnio jak na warszawskie warunki, a mimo to chętnie odkurzę i umyję podłogę(w końcu to ja i moja podopieczna najbardzej brudzimy ;-) Pozmywam naczynia, czy wyprasuję ubranka "mojej" Małej, gdy śpi. Z gotowaniem to u mnie kiepsko, potrafię ugotować makaron i wodę na herbatę ;-) Mimo, że pracuję tam już ok. 1,5 roku, moi pracodawcy "nie przeszli nad tym do porządku dziennego". Nie wymyślają mi dodatkowych prac. Często dziękują za pomyte kubki czy wyprasowane ubranka. Dostaje co jakiś czas premie. Co dzień słyszę od nich miłe słowa. nawet gdy wychodzę do domu po skończonym dniu pracy często mówią: Dzięki. Tak po prostu. To się nazywa docenianie niani. Cieszę się, że u nich pracuję. Wszystkim nianiom życzę takich pracodawców.
Już teraz mi smutno gdy pomyślę, że od września będę musiała rozstać się z tą rodziną, bo moja podopieczna idzie do przedszkola :-(
więcej »
Zjazd niań. 6 wypowiedzi Serwis Niania.pl - Wasze opinie, 08.02.2007 19:51, ostatnia Wypowiedź:
Mi też sobota pasuje. Możemy powiedzieć, że pierwszy termin jest ustalony? "Zlatujemy" się 5 maja w Krakowie?
Obowiązują:
-żółte balony
-dobry humor ;-)
Pozdrawiam
więcej »