Książeczki (NIE)dla dzieci

Forum » Zabawy i gry dla dzieci
Witam chciałam się wypowiedzieć na temat tak chwalonych w tym artykule książeczek. Wg mojego doświadczenia nie są one odpowiednie.
Mam na myśli artykuł:
www.niania.pl/btarazrVhtxl/Page.html

„Tupcio Chrupcio. Żegnaj pieluszko” – „Tupcio już sam korzysta z toalety. Ale jego siostrzyczka jest jeszcze malutka, skupia na sobie uwagę rodziców i .... ciągle potrzebuje pieluszek. Tupcio Chrupcio strasznie tego nie lubi. Czy da sobie z tym radę?”


Autorka artykułu tak opisuje ta książkę jednak po naszym przeczytaniu jej razem z moim podopiecznym narobiłam sobie tylko problemów. W książce mocno jest akcentowane, że Tupcio nie lubi swojej siostry bo przez nią nie może się bawić tak długo na dworzu jak by chciał. Jest nawet zaakcentowane, że jej nie kocha i że ona mu przeszkadza. Czy to dobrze wpłynie na dziecko, które nie ma tego problemu z rodzeństwem. Otóż teraz już wiem, że źle. Chłopczyk zaczął powtarzać te same rzeczy z książki o swojej siostrzyczce. Nie są to jedyne książki, których nie warto serwować dziecku jeśli nie ma z nim opisanego problemu. Następnymi jest seria "Kamyczek " bądź "Kajtuś". Nie mam na myśli całej serii tylko niektóre książeczki z tych serii Tupcia Chrupcia i Kamyczka.
Teraz już wiem, że książkę dla dzieci najpierw muszę przeczytać sama, a dopiero później dziecko może ją dostać.
No i zarówno Tupcio Chrupcio jak i Kamyczek zniknął z naszej biblioteczki.
Jeśli chodzi o serie książeczek z Kamyczkiem to w książeczce "Kamyczek nie chce jeść", jest sformułowanie "Obiad jest okropny, mama i tata tez są okropni bo każą mi jeść obiad zawsze wtedy, gdy chce sie jeszcze bawić". Dziecko zazwyczaj wychwyci tylko, że rodzice są okropni. Także radzę nie serwować dziecku książeczek bez uprzedniego przeczytania.  
Przypomniała mi się jeszcze książeczka "Kamyczek, dobrych snów", w której opisana jest sytuacja jak chłopczyk boi sie ciemności i nie chce spac sam. Książeczka ta jest dobra jeśli dziecko rzeczywiście ma taki problem, bo jeśli go nie ma jakimś cudem trzyletni maluszek wchłonie wszystko co przeczytamy.  

Nauczyłam sie też czytać te książeczki omijając niewygodne sformułowania. W miejsce niewygodnych tekstów wstawiałam coś co jest odpowiednie dla Malucha.

Może wy drogie Mamy i Nianie, też znacie takie książeczki (NIE)dla dzieci?? Roksana P. edytowała ten post 18.07.2010 11:25
18.07.2010 11:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam
Najlepsza rzecz jaką można zrobić to samemu przeczytać najpierw książeczkę.To jedyny sposób,żeby sprawdzić czy nadaje się ona dla naszego maluszka   Może to banalnie zabrzmi, ale tak jak różne są dzieci,tak różne będą ich reakcje na treść książeczki.To tak jak z bajkami:jedno dziecko będzie bało się czarownicy, a drugie powie, że jest śmieszna, bo ma krzywy nos(przykład z życia wzięty)Jeśli chodzi o serie bajek o "Kamyczku" czy o "Tupciu Chrupciu" to są one napisane w ten sposób celowo i kierowane raczej do dzieci, które mają problem z konkretną czynnością(i jeśli się nie mylę pisane przy współpracy psychologa czy pedagoga)Warto dać im szansę i pamiętać,że każde dziecko, nawet bez lektury "Kamyczka" potrafi stwierdzić:nie lubię ...nie kocham ...itp.Jeśli ktoś będzie zainteresowany tematem książek dla dzieci i czytania to zapraszam do kontaktu  Pozdrawiam serdecznie
27.07.2010 15:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie pamietam jak nazywa sie ta seria, ale zdecydowanie nie polecam ksiazeczki "Nie rozrabiaj, Romanie". Widzialam tez "Nie kłam, Beato" itp. ale tych nie czytalam. "Nie rozrabiaj, Romianie" uczy dziecko, ze jak bedzie robilo cos zlego, to tez go spotka taka sytuacja, a nawet gorsza    Mojej podopiecznej przeczytalam te ksiazeczke - raz. Wiecej nie bralam jej do reki.
13.08.2010 11:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Świetny temat. Dziękuje Wam Kochane za uwagi, a może kojarzycie jakąś książeczkę o myciu zębów? (i w ogóle jakiś sposób na zachętę)
Moja prawie trzylatka umie myć zęby, ale nie chce. Opowiadam jej o robaczkach co czyhają na brudne ząbki, dziurach, śpiewamy "hej szczoteczko..." Kupujemy co miesiąc nową szczoteczkę, ale wszystko już przestaje pomagać. Nieraz są płacze, próby przekupstwa (np. umyjesz zęby, obejrzysz bajkę). Jeśli już zgodzi się na mycie ząbków to usilnie prosi, żeby jej umyć. Myślałam, że tak się pieści, ale to nie mija    Martwi mnie to zwłaszcza, że już zauważyłam plamy trwałego osadu na górnych jedynkach i dwójkach   
13.08.2010 22:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

MamaGabi
Świetny temat. Dziękuje Wam Kochane za uwagi, a może kojarzycie jakąś książeczkę o myciu zębów? (i w ogóle jakiś sposób na zachętę)
Moja prawie trzylatka umie myć zęby, ale nie chce. Opowiadam jej o robaczkach co czyhają na brudne ząbki, dziurach, śpiewamy "hej szczoteczko..." Kupujemy co miesiąc nową szczoteczkę, ale wszystko już przestaje pomagać. Nieraz są płacze, próby przekupstwa (np. umyjesz zęby, obejrzysz bajkę). Jeśli już zgodzi się na mycie ząbków to usilnie prosi, żeby jej umyć. Myślałam, że tak się pieści, ale to nie mija    Martwi mnie to zwłaszcza, że już zauważyłam plamy trwałego osadu na górnych jedynkach i dwójkach   

No u nas pomagają robaczki i dziury, które czyhają na nieumyte ząbki.
Mamy tez zabawę, że myjemy ząbki przez literki. Tzn. najpierw jest "A", "i" i różne inne literki.
14.08.2010 08:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
U nas pomagała książeczka"Benjamin Blumschen myje ząbki".Na pewno jest błąd w tym jego nazwisku,ale wiecie o co chodzi,a ja jej nie mam teraz przed oczami.Jest tam historyjka o tym,jak słonik zachęca zwierzęta w zoo do mycia zębów,dla żyrafy np. musiała podjechać straż z wielką szczotą itp.
14.08.2010 13:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Opisane przez was pozycje,sa bajkami terapetycznymi - a te wymagaja późniejszej pogadanki na dany problem.
14.08.2010 18:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

MamaGabi
Świetny temat. Dziękuje Wam Kochane za uwagi, a może kojarzycie jakąś książeczkę o myciu zębów? (i w ogóle jakiś sposób na zachętę)
Moja prawie trzylatka umie myć zęby, ale nie chce. Opowiadam jej o robaczkach co czyhają na brudne ząbki, dziurach, śpiewamy "hej szczoteczko..." Kupujemy co miesiąc nową szczoteczkę, ale wszystko już przestaje pomagać. Nieraz są płacze, próby przekupstwa (np. umyjesz zęby, obejrzysz bajkę). Jeśli już zgodzi się na mycie ząbków to usilnie prosi, żeby jej umyć. Myślałam, że tak się pieści, ale to nie mija    Martwi mnie to zwłaszcza, że już zauważyłam plamy trwałego osadu na górnych jedynkach i dwójkach   



Witam,

Ja polecam tą książeczkę http://www.empik.com/moje-zeby-iwona-raduenc-thomas-roehner,prod780275,ksiazka-p jest super i wiele uczy dzieci jeden z moich byłych już podopiecznych dostał ją jak miał dwa latka i używał jej aż do pojawienia się stałych zębów   
14.08.2010 19:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ostanio zajmowałam się dziewczynką, która właśnie ukończyła 2.5 latka. NIe było problemu z myciem zębów, bo odkąd poznała szczoteczkę do zębów to ich mycie stało się rytualną zabawą. Zawsze rano po śniadaniu robiłyśmy to razem i Zuzia miała przy tym niezły ubaw, a najbardziej przy płukaniu ząbków, co oczywiście do dzisiaj nie wychodzi, ale jest swego rodzaju nagrodą za umycie zębów   
08.10.2010 22:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów