siku na nocnik

Forum » Zabawy i gry dla dzieci
Nauka higieny jest bardzo trudna i wymaga konsekwencji od wszystkich osób z otoczenia dziecka.
Bardzo podoba mi się pomysł z naklejkami i rysowaniem słoneczek.
Szkoda, ze duża część wypowiedzi jest nie na temat.
17.05.2010 21:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mam problem związany z nocniczkiem...   

Mój podopieczny ma 11 miesięcy, na razie nie chodzi, tylko raczkuje.
Moim zdaniem nie ma żadnej kontroli jeszcze nad potrzebami fizjologicznymi.
Zupełnie nie rozumie na razie o co w tym chodzi. Nie umie mówić, więc nie zrobi nawet 'sisi', kiedy będzie chciał...

Rodzice w tym tygodniu zaczynają go sadzać na nocniczek. Cieszą się strasznie, bo udało mu się w niedzielę zrobić siusiu do nocnika.

Z doświadczenia wiem, że to zwykły przypadek.
Napiszcie proszę co o tym myślicie, oraz czy i jak mogę na nich wpłynąć, żeby trochę poczekali...
Po prostu nie widzę sensu w tak wczesnym sadzaniu na nocniku...
17.05.2010 22:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie jest za wcześnie.Jeżeli dziecko siedzi,to trzeba sadzać na nocnik.
Jeżeli nie rozumie , to trzeba pokazać,co zrobiło.
Nasza w tym rola ,żeby zrozumiało.
Ja sadzam dziecko przy każdej zmianie pampersa.Tak jest najwygodniej. Małgorzata R. edytowała ten post 18.05.2010 22:19
18.05.2010 22:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeździłam na turnusy logopedyczne z niemowlakami. Był wymóg, by te stabilnie siedzące miały przeprowadzany trening czystości. Dzieci roczne - nie było mowy, żeby nie korzystały z nocnika! Nie wiem na ile to rozumiały (praca rodziców i opiekunów o tyle trudniejsza, że były to dzieci z uszkodzonym słuchem)... natomiast wiem, że treningi nocniczkowe skutkowały. Nie zgodzę się z tym, że nie ma sensu. Jest sens, ale trzeba cierpliwości, konsekwencji i ogromnych pokładów ciepła i troski
18.05.2010 22:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam Klaudio,
piszesz że masz doświadczenie.Napisz nam coś więcej na ten temat,bo myślę że go nie posiadasz.Poczytaj trochę lektur na temat rozwoju dziecka a puki co słuchaj się rodziców.I rób tak jak oni.Dziecko jak już dobrze siedzi to powinno zaznajomić się z nocnikiem,nie mówi ale nie jest głupie,doskonale rozumie.PO PROSTU POCZYTAJ.Zajmuj się dzieckiem, baw,czytaj,ucz!!!!!!
pozdrawiam
22.05.2010 09:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Izabela B.
Ja z moim byłym podopiecznym gdy zbliżał się do dwóch lat zastosowaliśmy stary sposób - wlewałam trochę ciepłej wody do nocnika,gdy mu się zrobiło "ciepło"to siku samo leciało



robiłam tak i nic   małego daje siadać na nocnik ale nic do niego nie robi i co chwile wstaje i siada i wstaje i siada. dostaje ode mnie medale za siadanie na nocniczku, mówie mu że jak nazbiera dużo medali to będzie nagroda cały tydzień się zeszło, sadzany był co 20-30 minut do godz 9:30 potem jak się budził po 16
22.05.2010 17:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A u nas była śmieszna sytuacja    Jak mała miała 8 miesięcy to jej mama kupiła nocniczek i tak dla zabawy - żeby go "wypróbować" posadziła córcię i zaczęła mówić sisi - kiedy po minucie podniosła małą okazało się, że w nocniczku jest siusiu. Byliśmy wszyscy w szoku - zaczęliśmy sie śmiać z takiego zbiegu okoliczności co bardzo się małej spodobało. Po takim obiecującym początku sadzaliśmy ją przy każdej zmianie pieluchy i gdy zabierała się za kupkę i prawie zawsze nocnik zostawał "napełniony". Teraz maleńka ma roczek i siusia do nocniczka bez problemów - pozostaje nam tylko nauczyć ją dawać nam do zrozumienia, że jej się chce.
Uważam jednak, że nic na siłę - dziecko czuje presję nawet jeśli staramy się nie naciskać. Myślę, że w naszym przypadku wszystko tak "gładko" poszło właśnie dlatego, że podeszliśmy do tego na zupełnym luzie - jako tylko "przypasowanie nocnika do pupci".

Także drogie mamy i nianie - tylko bez stresu - powolutku ale konsekwentnie i bedzie dobrze   
09.06.2010 23:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Magda P.

Monika Kąsowska
Ja mam synka który ma 6 miesięcy i sadzam już go na nocniczek tylko jak skończył 6 miesięcy   oczywiście go jeszcze trzymam bo się jeszcze przewraca po jakimś czasie   ale dajemy radę  

A w jakim celu? Przecież to dzieciątko po pierwsze ma jeszcze za słaby kręgosłup, a po drugie jest za małe na widzenie związku potrzeby sikania z nocnikiem. Chyba powinna Pani jeszcze ze 3 miesiące poczekać (przynajmniej do czasu, aż będzie samodzielnie siedział.


Dla mnie to akurat nic nowego mój najstarszy syn ma w tej chwili 13 lat ale kiedy się urodził pampersy nie były jeszcze takie modne często ubierało się tetrowe pieluszki .Pamiętam jak mały mając właśnie 6 miesięcy budził się rano o 6.30 i zaczynał się złościc kiedy zrobił po przebudzeniu w pieluchę więc zaczęłam go wysadzac co rano nocniczek był pełny a mały szczęśliwy dopadał się do piersi i spał dalej .Podobna sytuacja miała miejsce na podwórku z racji ,że mały był styczniowy na lato był małym w sam ras fajnym brzdącem żeby trafic do spacerówki i jeździc w majteczkach .Za każdym razem kiedy chciał siku zaczynał się złościc wyciągałam go więc z wózeczka i wysadzałam na kucaka robił za każdym razem .Zabawnie to wyglądał ale cóż najważniejsze ,że mały miał sucho i był szczęśliwy .W momencie kiedy zdarzyło mu się zrobic w pieluchę wrzeszczał okropnie po prostu nie znosił miec mokro .W rezultacie w wieku 11 miesięcy nie wiedział już co to pieluchy.Niestety z resztą moich pociech nie było już tak łatwo ale żadne nie nosiło pieluch powyżej 2 roku życia .A widziałam różne wynalazki ,mojej kuzynki syn kupę w pampersa robił do 4 roku życia to było naprawdę żenujące ale nie mnie to oceniac   ;P Pozdrawiam wszystkie Panie serdecznie   
21.07.2010 10:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a moim zdaniem . dziecko musi porostu dorosnac do tego. trzeba dziecku wytlumaczyc do czego sluzy nocnik , no i patrzec kiedy dziecko chce .
ja mojej corce porostu postawilam nocnik na sordku pokoju i powiedzialam ze to sluzy do robienia siusiu i kupki, zdjelam pieluche , zalozylam majty ( mala miala wtedy niepelne dwa lata) , kilka razy podpatrzyla ze my robimy na muszle to jej wytlumaczylam ze ona ma swoj nocniczek i tak jak my do muszli tak ona musi robic ladnei do nocnika, , owwszem napoczatku byly plamy na podlodze i nocnik noszony zamiast kapelusza    ale wpenym momencie ( zajelo nam to jakies maks 2 tygodnie) , sam usiadla i zrobila co trzeba . wiec moim zdaniem dziecko porostu musi dorsnac do co niektorych rzeczy i porostu zrozumiec o co w tym chodzi    jak bedzie gotowe ( z mala pomoca rodzicow) to usiadzie i zrobi, ostatnio przeucilismy sie na deske , mala sama idzie siada i robi (w tej chwili ma prawei trzy latka)
21.07.2010 20:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Uważam że dobrym sposobem jest wcześniejszy zakup dziecku nocniczka i zapoznawanie go z nim, sadzanie np na parę minut żeby zobaczył "Jak wygodnie się siedzi". Kiedy będzie chciało zejść nie nalegać żeby siedziało, bo może się do nocniczka zrazić.
Dziecko półtoraroczne można już sadzać np regularnie po obiadku i uświadomić po co jest nocniczek, do czego służy, chwalić kiedy zrobi do niego siusiu, mówić "hurra", bić brawo itp. W czasie kiedy siedzi na nocniczku warto uprzyjemnić mu czas czytając bajeczki czy śpiewając.

Polecam książeczki "Nocnik nad nocnikami" Chłopczyk i Dziewczynka, i bajeczki typu Kamyczek na nocniczku z serii o Kamyczku, teraz to zdaje się weszło jako Kajtuś,
czy z serii Pierwsze czynności "Mój kolega nocnik" czy "Kamilka zrobiła siusiu w majtki"

Im więcej do dziecka mówimy i czytamy mu, tym bardziej uświadamia sobie do czego służy nocniczek i stopniowo będzie można rozpocząć naukę zsadzania go z nocniczka w wieku ok 2-3 lat. Jolanta K. edytowała ten post 03.08.2010 14:32
03.08.2010 14:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja osobiście polecam wychowanie bezpieluchowe. Tyczy się raczej własnych dzieci, bo potrzebna jest konsekwencja, a jednak nigdy nie wiadomo czy dany rodzic nie pójdzie na łatwiznę i cała robota na nic. Ja stosowałam częściową metodę bezpieluchową czyli noc w pieluszce a za dnia kiedy się tylko dało nocniczek. Chodzi ogólnie o to, że dla dziecka robienie siku czy kupy jest tak samo naturalne jak spanie i jedzenie, trzeba tylko się postarać i zauważyć kiedy ma potrzebę. Dzieciaczka można wysadzać już od 3 miesiąca życia, żeby wiedziało, że nie tylko pieluszka rządzi światem. Moje córeństwo jak na razie miało jeden okres sprawdzenia mnie, tak że w domu robiła w majtki, ale wszędzie indziej do nocnika. Aktualnie sama ściąga majtki i siada na nocnik a jak nie ma nocnika to potrafi bez problemu poczekać na postój lub dojście do wc. Bardzo pomaga zakup z dzieckiem nocniczka. Moja wybrała sobie na allegro nocniczek-sedesik w konkretnym kolorze (niestety u nas nie ma go w sklepach). Dla osób zainteresowanych polecam stronę www.bezpieluch.pl   
10.08.2010 22:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Klaudia Z.
Mam problem związany z nocniczkiem...   

Mój podopieczny ma 11 miesięcy, na razie nie chodzi, tylko raczkuje.
Moim zdaniem nie ma żadnej kontroli jeszcze nad potrzebami fizjologicznymi.
Zupełnie nie rozumie na razie o co w tym chodzi. Nie umie mówić, więc nie zrobi nawet 'sisi', kiedy będzie chciał...

Rodzice w tym tygodniu zaczynają go sadzać na nocniczek. Cieszą się strasznie, bo udało mu się w niedzielę zrobić siusiu do nocnika.

Z doświadczenia wiem, że to zwykły przypadek.
Napiszcie proszę co o tym myślicie, oraz czy i jak mogę na nich wpłynąć, żeby trochę poczekali...
Po prostu nie widzę sensu w tak wczesnym sadzaniu na nocniku...


proszę uwierzyć że ma duże znaczenie wczesne sadzanie na nocnik. Dziecko jest istotą, która więcej rozumie, niż potrafi powiedzieć. Trzeba obserwować dziecko. Ja osobiście zrozumiałam z wypowiedzi, że utrudni to pani pracę i woli pani poczekać bardziej ze względu na siebie niż ze względu na dziecko. Jeśli się mylę to bardzo przepraszam. Ale proszę zajrzeć wgłąb siebie, czego się pani tak naprawdę obawia. Pozdrawiam
10.08.2010 22:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

ewa m.

Klaudia Z.
Mam problem związany z nocniczkiem...   

Mój podopieczny ma 11 miesięcy, na razie nie chodzi, tylko raczkuje.
Moim zdaniem nie ma żadnej kontroli jeszcze nad potrzebami fizjologicznymi.
Zupełnie nie rozumie na razie o co w tym chodzi. Nie umie mówić, więc nie zrobi nawet 'sisi', kiedy będzie chciał...

Rodzice w tym tygodniu zaczynają go sadzać na nocniczek. Cieszą się strasznie, bo udało mu się w niedzielę zrobić siusiu do nocnika.

Z doświadczenia wiem, że to zwykły przypadek.
Napiszcie proszę co o tym myślicie, oraz czy i jak mogę na nich wpłynąć, żeby trochę poczekali...
Po prostu nie widzę sensu w tak wczesnym sadzaniu na nocniku...


proszę uwierzyć że ma duże znaczenie wczesne sadzanie na nocnik. Dziecko jest istotą, która więcej rozumie, niż potrafi powiedzieć. Trzeba obserwować dziecko. Ja osobiście zrozumiałam z wypowiedzi, że utrudni to pani pracę i woli pani poczekać bardziej ze względu na siebie niż ze względu na dziecko. Jeśli się mylę to bardzo przepraszam. Ale proszę zajrzeć wgłąb siebie, czego się pani tak naprawdę obawia. Pozdrawiam



A ja jestem odmiennego zdania, rodzice chcą sadzać dziecko na nocnik ledwo ono nauczy się w ogóle siadać. Uważam to za duży błąd. To, że pociecha usiądzie na komendę na nocniku i nawet zrobi siku, nie jest to oznaka, że jest ona już gotowa aby pożegnać się z pieluchą – bo nie jest gotowa na to ani fizycznie ani neurologicznie i psychicznie.
Przeważnie jest tak, że im większą wagę przywiązujemy do treningu czystości, im więcej stresu, zamętu, irytacji i złości wokół nocnika, tym gorsze efekty. Oswojenie się z nocnikiem, to bardzo skomplikowany proces. Wymaga od dziecka opanowanie na raz kilku ważnych, nowych umiejętności, które do tej pory były mu zupełnie obce: dostrzeganie, że chce mu się siusiu lub kupkę;
skojarzenia, co to oznacza, że zaraz zacznie lecieć siku;
umiejętność powstrzymanie się na chwilkę; oraz poinformowanie któregoś z rodzica opiekuna o jego potrzebie.
Najpierw trzeba oswoić dziecko z nieznanym przedmiotem, jakim jest nocnik. Zachęcaj maluszka, by na niego siadał czasem pomaga jak sam widzi że rodzic też siada na nie go (oczywiście nie całym ciężarem). Trzeba dać do zrozumienia, że nocnik należy właśnie do niego i wspólnie ustalcie, gdzie będzie stał. Oczywiście można puszczać dziecko w dzień beż pampersa czy pieluchy i starać się reagować na jego potrzeby i tłumaczyć że jak zachce mu się siku lub kupkę to hops na nocnik    ale wszystko przychodzi z czasem   

babyboom. Szczęśliwa rodzina, spokojna ciąża, uśmiechnięte dzieci, zadowoleni rodzice, łatwiejsze wychowanie. Jesteśmy blisko. Zawsze.
wtorek, 10 sierpnia 2010
Babyboom Logo
AktywneMamy.pl

* Kalendarz Ciąży
* BabyBoom TV
* Forum BabyBoom

* Ciąża
o Kalendarz Ciąży HIT
o Zdrowie
o Rola taty
o Ćwiczenia dla kobiet w ciąży
o Poród i połóg
o Karmienie piersią
o Czas wolny
* Niemowlęta
o Noworodek
o Wcześniak
o Pierwsze 12 miesięcy
o Pielęgnacja
o Rozwój
o Zdrowie
o Żywienie
* Dzieci 1-2
o Drugi rok życia
o Rozwój
o Wychowanie
o Zdrowie
o Czas wolny
* Dzieci 3-5
o Rozwój
o Wychowanie
o Zdrowie
o Przedszkole
o Czas wolny
* Dzieci 6-9
o Rozwój
o Wychowanie
o Zdrowie
o Szkoła
o Czas wolny
* Rodzina
o Kuchnia
o Miejsce z klimatem
o Pomoc domowa
o Konkursy
o Związki rodzinne
o Blogi
o Wielkanoc
o Rodzinki zza granicy
o Nasze historie
o Półka z książkami
o Zdrowie
* Ładna mama
o Moda
o Uroda
* Podróże
o Podróże
o Opowieści Podróżnika
* Aktualności
o Wiadomości
o Archiwum
* Nianie
o Nianie, opiekunki
o Oferty Pracy dla Niań
o Pomoc domowa
* Forum
o Forum
o Blogi
o Grupy
o Albumy
o Suwaczki

Czas na nocnik

Wasz Maluch rośnie. Dzielnie podejmuje wyzwania dnia codziennego. Jesteście
z niego dumni! Przed nim jeszcze wiele nie odkrytych lądów, jednym z nich jest
z pewnością trening czystości.

Większość dzieci zaczyna korzystać z sukcesem z nocnika mniej więcej w drugim roku życia. Wiek 18 miesięcy jest przyjęty jako uśredniony ale wiadomo że nie ostateczny dajmy dziecku możliwość podjęcia wyboru kiedy i jak szybko zrezygnuje z pampersów, takie jest moje zdanie.
10.08.2010 22:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Joanna Z.

ewa m.

Klaudia Z.
Mam problem związany z nocniczkiem...   

Mój podopieczny ma 11 miesięcy, na razie nie chodzi, tylko raczkuje.
Moim zdaniem nie ma żadnej kontroli jeszcze nad potrzebami fizjologicznymi.
Zupełnie nie rozumie na razie o co w tym chodzi. Nie umie mówić, więc nie zrobi nawet 'sisi', kiedy będzie chciał...

Rodzice w tym tygodniu zaczynają go sadzać na nocniczek. Cieszą się strasznie, bo udało mu się w niedzielę zrobić siusiu do nocnika.

Z doświadczenia wiem, że to zwykły przypadek.
Napiszcie proszę co o tym myślicie, oraz czy i jak mogę na nich wpłynąć, żeby trochę poczekali...
Po prostu nie widzę sensu w tak wczesnym sadzaniu na nocniku...


proszę uwierzyć że ma duże znaczenie wczesne sadzanie na nocnik. Dziecko jest istotą, która więcej rozumie, niż potrafi powiedzieć. Trzeba obserwować dziecko. Ja osobiście zrozumiałam z wypowiedzi, że utrudni to pani pracę i woli pani poczekać bardziej ze względu na siebie niż ze względu na dziecko. Jeśli się mylę to bardzo przepraszam. Ale proszę zajrzeć wgłąb siebie, czego się pani tak naprawdę obawia. Pozdrawiam



A ja jestem odmiennego zdania, rodzice chcą sadzać dziecko na nocnik ledwo ono nauczy się w ogóle siadać. Uważam to za duży błąd. To, że pociecha usiądzie na komendę na nocniku i nawet zrobi siku, nie jest to oznaka, że jest ona już gotowa aby pożegnać się z pieluchą – bo nie jest gotowa na to ani fizycznie ani neurologicznie i psychicznie.
Przeważnie jest tak, że im większą wagę przywiązujemy do treningu czystości, im więcej stresu, zamętu, irytacji i złości wokół nocnika, tym gorsze efekty. Oswojenie się z nocnikiem, to bardzo skomplikowany proces. Wymaga od dziecka opanowanie na raz kilku ważnych, nowych umiejętności, które do tej pory były mu zupełnie obce: dostrzeganie, że chce mu się siusiu lub kupkę;
skojarzenia, co to oznacza, że zaraz zacznie lecieć siku;
umiejętność powstrzymanie się na chwilkę; oraz poinformowanie któregoś z rodzica opiekuna o jego potrzebie.
Najpierw trzeba oswoić dziecko z nieznanym przedmiotem, jakim jest nocnik. Zachęcaj maluszka, by na niego siadał czasem pomaga jak sam widzi że rodzic też siada na nie go (oczywiście nie całym ciężarem). Trzeba dać do zrozumienia, że nocnik należy właśnie do niego i wspólnie ustalcie, gdzie będzie stał. Oczywiście można puszczać dziecko w dzień beż pampersa czy pieluchy i starać się reagować na jego potrzeby i tłumaczyć że jak zachce mu się siku lub kupkę to hops na nocnik    ale wszystko przychodzi z czasem   

10.08.2010 22:25
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja uczyłam moją córeczkę siadać na nocnik kiedy miała półtora roku. Nie chciała. Raczej bawiła się nocnikiem. Więc zaprzestałam nauki i poczekałam jeszcze parę miesięcy. Teraz córka ma ponad dwa latka, miesiąc temu zdjęłam jej zupełnie pieluchę zakładałam majtki. Robiła ciągle pod siebie, ale sprzątałam z nią, tłumaczyłam, że trzeba robić na nocniczek. I teraz sama ściąga sobie majteczki i nawet nie woła mnie żebym ją posadziła tylko sama siada   także trzeba trochę cierpliwości  
17.08.2010 22:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
U mnie praca nad tym zaczęła się wcześnie około 8 miesiąca,jest to wspólna praca rodziców i niani.Każdy musi przestrzegać zasad kiedy zostaje z dzieckiem.Na początku sadzaliśmy małego co pól godz na nocnik,niektórzy mówią ,że co godzinę ale to już chyba zależy od indywidualności dziecka.W wieku 15 miesięcy mały wychodzi na spacer i śpi bez pieluchy.Kiedy siadał na nocnik mówiło się mu sii i teraz to powtarza ,kiedy czuję potrzebę.Sporadycznie zdarzy się ,że się posika ale bardzo rzadko średnio raz na tydzień/dwa.Polegało to głównie na tym,że kiedy nie chciał siedzieć na nocniku 3ba go czymś było zająć książeczka,zabawa,śpiewanie itp.Kiedy zrobił siku biliśmy brawo i tak jest do dzisiaj  Dziecku też kojarzy się dźwięk puszczonego kranu z sikaniem, bo to podobne,więc gdy siedział na nocniku ja często puszczałam kran.W domu chodził już bez pieluchy od pewnego czasu,natomiast kiedy szliśmy na spacerek lub kiedy się przebudzał miał pieluchę i wtedy sikał w nią,a czasem 3mał.Uważam,że stąd nie wiedział kiedy ma 3mać a kiedy nie i się w tym gubił.Wykorzystałyśmy okres kiedy było ciepło i wtedy ściągnęłyśmy mu pieluchę całkowicie,a ja zabierałam na spacer zapasowe ciuszki.No i się udało  
19.08.2010 14:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mój synek ma 16 miesięcy. Udało mu się troszkę nasiusiać do nocniczka    woła sisi siada ale nic pusto, choć już mu czasem się udaje    Na początku wakacji kupiliśmy nocniczek( w sam raz cieplutko dziecku przyjemnie się uczyć) z początku nim się bawił,więc raczej gotowy do siusiania na nocnik nie był. Po jakimś czasie znowu spróbowałam i udało się synek zrobił siu siu na nocnik    Ważne: nic na siłę-by dziecko się nie zraziło do nocniczka, dużo cierpliwości. Na każde dziecko przyjdzie czas. Mojego brata córeczka ma dwa latka i nic nie pomaga, po prostu nie chce i oczywiście nikt jej nie zmusza.
21.08.2010 23:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moja podopieczna (15 miesięcy) też powoli zaczyna robić siusiu na nocnik   Na początku to było po prostu siedzenie, bez efektów, ale mała powoli się przyzwyczajała do nocnika   Oczywiście musiałam ją zawsze czymś zająć, żeby chciała chwilę usiedzieć w jednym miejscu ;P Po jakimś czasie się udało   Teraz już prawie zawsze się udaje! Za każdym razem były brawa, pokazywałam jej za co, cały czas pokazuję, że siusiu robi się tu, nie do pieluszki   I mała już powoli zaczyna łapać o co chodzi (np. sama zaczyna bić brawo jak zrobi siusiu). Zanim zacznie wołać minie trochę czasu, ale powolutku się nauczy  
22.08.2010 09:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Niektore dzieci nie chca siusiac do nocnika,sprobowac w toalecie na malum sedesiku dla dzieci-dziala.
22.08.2010 12:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moja córcia (22 miesiące)nie bardzo chciała się "zaprzyjaźnić" z nocnikiem, ale teraz nagle zaczęła wołać "siusiu" i każe się sadzać od razu na sedes   
23.08.2010 10:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Podpatrzyła mamę.Właśnie dlatego przy dziecku trzeba wszystko właściwie robić tzn jeść przy stole ,myć zęby,normalnie rozmawiać,czytać itp.Maluchy nas obserwują.Jesteśmy dla nich autorytetem.
23.08.2010 17:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Ewa
Podpatrzyła mamę.Właśnie dlatego przy dziecku trzeba wszystko właściwie robić tzn jeść przy stole ,myć zęby,normalnie rozmawiać,czytać itp.Maluchy nas obserwują.Jesteśmy dla nich autorytetem.

   Niestety!    Naśladują! ;P Mój niespełna dwuletni Aniołek "czyta" przy jedzeniu    . Mea culpa ;P
23.08.2010 19:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Alula Z.

Ewa
Podpatrzyła mamę.Właśnie dlatego przy dziecku trzeba wszystko właściwie robić tzn jeść przy stole ,myć zęby,normalnie rozmawiać,czytać itp.Maluchy nas obserwują.Jesteśmy dla nich autorytetem.

   Niestety!    Naśladują! ;P Mój niespełna dwuletni Aniołek "czyta" przy jedzeniu    . Mea culpa ;P

A Ti,Ti niegrzeczna   
23.08.2010 20:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów