jedzenie piasku

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Zaobserwowałam, że od paru dni moja 1,5roczna wnusia kiedy jest w piaskownicy je piasek nie mogę sobie przypomnieć dlaczego dzieci je jedzą. Pamiętam że jak tynk to wapno, a co z solą? W pamięci pustka a nasz pediatra ma urlop Pomóżcie! Może któraś z nian lub mam spotkała się z tym problemem
20.06.2007 11:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja się spotkałam(na własnej skórze) , nawet pamiętam jak wcinałam ten piasek.Wiec musialam miec jakies hm..2-3 latka skoro to kojarzę?
Jakoś nic mi nie stało się, Nie wiem czy mama mi wydzierała o z buzi, bo mam w pamięci "kadr" gdy sobie skonsumowalam spokojnie garstkę
20.06.2007 11:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mysle ze to nic niepokojacego   
sama pamietam jak w dziecinstwie jadalam wszytsko co niejadalne typu ziemia i kredki... nic mi nigdy po tym nie bylo i jakos zyje do dzis... hehe wiec mysle ze maluszkowi tez przejdzie.. a moze po prostu jest ciekawy jak to smakuje.
Powiem Pani ze dopoki malenstwo nie bedzie tego robilo caly czas to naprwde nie ma sie czym przejmowac... dzieci tak maja i juz.
moj mlodszy brat na przyklad, przez 4 miesiace dzien w dzien jadal tylko jajka kurze i nic wiecej nie chcial jesc a jak dostal cos innego to juz naprawde na sile i z wielkim placzem. mama oczywiscie natychmiast poszla do lekarza i uslyszala ze dzieci tak maja.. i zeby sie tym nie przejmowac. nawet jak raz na jakis czas zje troszke czegos innego typu; ziemia, kredki, kreda, farbki czy nawet piasek.. moj braciszek nawet psu z miski wyjadal karme..    wiec to naprade normalne i prosze sie tym nie przejmowac
20.06.2007 11:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dziękuję za odpowiedzi po prostu zaniepokoiłam się po rozmowach z mamami, babciami... w piaskownicy. Twierdziły, że wnusi brakuje jakiś witamin tylko nie potrafiły powiedzieć jakich, a ja u swoich dzieci i u dzieci którymi się opiekuję nie spotkałam się z tym problemem tylko kiedyś gdzieś tam usłyszałam ale bliżej nie zainteresowałam się tym problemem
20.06.2007 11:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
to nie znaczy ze dzieciaczkowi czegos brakuje... kazde dziecko musi przez to przejsc   moj podopieczny tez jadl piasek, niestety dostal jakiegos zapalenia,a le lakarz przepisał mu jakies lekarstwo i przeszlo... podobno to wzmacnia odpornosc dziedzi  
24.06.2007 17:29
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
To nic niepokojącego, mój synek ma 15 miesięcy i jak tylko wejdzie do piaskownicy to odrazu wkłada piasek do budzi, a jak chcę mu wyciągnąć to się śmieje jakby myślał, że to dobra zabawa! Nie ma powodu do niepokoju!
10.07.2007 14:57
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Dziecko w piaskownicy - zagrożenia czyhające w piasku
toksoplazmoza, lamblioza, owsica, Dziecko, pasożyty, toksokaroza, Bąblowica, Tasiemiec,
Trudno sobie wyobrazić plac zabaw bez piaskownicy. Zwłaszcza maluchy uwielbiają lepić babki z piasku. Bezpieczeństwo tego rodzaju zabawy jest jednak tylko pozorne. Nawet w najlepiej utrzymanej piaskownicy mogą kryć się jaja i larwy pasożytów. Do piasku trafiają za pośrednictwem zwierząt, wraz z ich odchodami. Mogą je tu zostawiać także inne zakażone dzieci.

Funkcjonujemy w środowisku, w którym żyją obok siebie ludzie i zwierzęta. Psy i koty to nasi przyjaciele. Nie wolno jednak zapominać, że mogą być nosicielami wielu niebezpiecznych dla nas chorób. Podstawowym źródłem zoonoz (chorób odzwierzęcych) są ich odchody pozostawione w glebie, piasku, na trawnikach. Place zabaw, skwery, parki i ogródki to miejsca, gdzie niebezpieczeństwo jest największe. Właśnie tu na spacery z czworonogami chodzą ich właściciele. Niestety, nie wszyscy dbają o regularne wizyty u weterynarza, zapominając często o odrobaczaniu pupili. Piaskownicę na osiedlowym podwórku mogą odwiedzać bezpańskie psy i koty. Niesie to ze sobą poważne zagrożenie, szczególnie dla dzieci. Stwarza ryzyko zakażenia się pasożytami.

Jeśli twoje dziecko lubi zabawy w piaskownicy, dobrze wiedzieć w przypadku jakich dolegliwości można podejrzewać zakażenie malucha pasożytem. Znajomość objawów ułatwi rozpoznanie choroby i umożliwi szybką interwencję.

Owsica (Enterobioza)

To najczęstsza choroba pasożytnicza u dzieci. Powodują ją owsiki, małe robaki o długości 0,5-1 cm przypominające białe niteczki. Do zakażenia dochodzi, gdy dziecko połyka mikroskopijne jaja. Wystarczy, że włoży do buzi zabrudzony palec. Jaja mogą się przedostawać do organizmu również poprzez zarażone jedzenie, a także wraz z kurzem czy powietrzem, w którym bardzo łatwo się unoszą. Z jaj w jelicie wylęgają się larwy, które następnie przekształcają się w dorosłe pasożyty. Owsiki żyją w końcowym odcinku jelita cienkiego i w jelicie grubym. Nocą wędrują w okolice odbytu, gdzie składają dziesiątki tysięcy jaj. Pełzając, powodują uporczywe swędzenie, które dodatkowo nasila wydzielana przez nie lepka ciecz ułatwiająca przyklejanie jaj do skóry i błony śluzowej. Dziecko drapie się, a tym samym przenosi jaja pod paznokciami, rozsiewając je wokół. Objawy owsicy zależą od intensywności zakażenia i indywidualnej wrażliwości dziecka. Podstawowym objawem owsicy jest swędzenie okolic odbytu. Maluch drapie się po pupie, nie ma apetytu, skarży się na bóle brzucha. Może mieć nudności, luźne stolce i stany zapalne jelita grubego. Dziecko staje się rozdrażnione, nadpobudliwe: płacze bez powodu, zgrzyta zębami, obgryza paznokcie, nie potrafi się skoncentrować. Czasami ma trudności ze spaniem, a wtedy pojawiają się cienie pod oczami. Ponadto, przy owsicy występują: moczenie nocne, stany zapalne skóry (na skutek drapania), świąd i stany zapalne sromu i pochwy (w przypadku, gdy owsiki złożyły tam jaja), bóle głowy, blada skóra, ogólne przemęczenie.

Lamblioza (Giardioza)

Chorobę wywołują pierwotniaki z gatunku Lamblia intestinalis (Lamblia jelitowa). Do zakażenia dochodzi w wyniku połknięcia cyst. Lamblie bytują w jelicie cienkim, najczęściej w dwunastnicy. Mogą się także osiedlić w pęcherzyku i przewodach żółciowych oraz przewodzie trzustkowym. W postaci cyst usuwane są z organizmu okresowo z kałem. Cysty są bardzo odporne na warunki środowiska zewnętrznego. W piasku lub wodzie mogą przetrwać kilka miesięcy. Dziecko zakażone lamblią traci apetyt, wymiotuje, ma wzdęcia, bóle brzucha (zazwyczaj po posiłku), nawracające biegunki i tłuste, papkowate stolce. Cierpi na bóle głowy i bezsenność, stale jest zmęczone. Maluch może mieć także reakcje uczuleniowe z wysypką, stany podgorączkowe, anemię, duszność, a nawet żółtaczkę (gdy pasożyty zaatakują drogi żółciowe). Lamblie powodują zaburzenia w trawieniu węglowodanów i tłuszczy. U dzieci jest to o tyle niebezpieczne, że w połączeniu z utratą białka podczas biegunek i niedoborem witamin prowadzi do niedożywienia i upośledzenia rozwoju fizycznego.

Bąblowica (Echinokokoza)

Przyczyną choroby jest tasiemiec bąblowcowy (Echinococcus granulosus). Z połkniętych jaj w żołądku uwalniają się larwy, które z krwią docierają do różnych narządów, głównie wątroby, płuc i mózgu. Tam tworzą wągry, a w nich pęcherzyki z główkami tasiemca. Objawy pojawiają się dopiero po kilku latach od zakażenia. Zależą od umiejscowienia pasożyta oraz wielkości i liczby wągrów. Wągry w ciele żywiciela pośredniego (ludzie, owce, bydło) mogą osiągać wielkość głowy dziecka, przy czym sam tasiemiec ma kilka mm długości. Choroba powoduje bóle brzucha, brak apetytu, żółtaczkę. Zaatakowanie oczu grozi utratą wzroku. Jedyna metodą leczenia jest operacja chirurgiczna.

Toksokaroza

Choroba ta określana jest również jako zespół larwy wędrującej trzewnej. Wywołują ją postacie larwalne glisty psiej (Toxocara canis) lub kociej (Toxocara cati). Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, w wyniku połknięcia jaj pasożytów znajdujących się w odchodach psów i kotów. W jelicie cienkim z jaj wylęgają się larwy, które wraz z krwią tętniczą rozprzestrzeniają się po całym organizmie. Przebijają się przez ściany naczyń włosowatych, przedostając się do tkanek. Wyróżnia się trzy postacie kliniczne toksokarozy: uogólnioną, utajoną i lokalną. W przypadku tej ostatniej, larwy najczęściej umiejscawiają się w wątrobie(postać trzewna), ośrodkowym układzie nerwowym (postać mózgowa), oku. Intensywnej inwazji larw towarzyszy podwyższona temperatura ciała (ponad 39 stopni C), wzmożona potliwość, nudności, brak apetytu, osłabienie i senność. Maluch skarży się na bóle brzucha, głowy, nóg, męczy go kaszel. Czasami pojawia się wysypka. Toksokaroza objawia się też powiększeniem wątroby i śledziony oraz niedokrwistością, co daje się stwierdzić dopiero w badaniach klinicznych i laboratoryjnych. Postać oczna choroby nie daje objawów ogólnych. Dopiero po kilku miesiącach od zarażenia następuje pogorszenie ostrości widzenia, a badanie okulistyczne wykazuje zmiany w narządzie wzroku Skutkiem zaatakowania oka może być także zez. Często choroba przebiega bezobjawowo, a jej rozpoznanie w przypadku postaci utajonej jest bardzo trudne.

Toksoplazmoza

Toksoplazmozę wywołuje pierwotniak Toxoplazma gondii pasożytujący we wszystkich komórkach organizmu zawierających jądra. Podstawowym rezerwuarem pasożyta jest kot. Do zakażenia dochodzi najczęściej w wyniku kontaktu z pożywieniem, glebą oraz wodą zanieczyszczonymi kocimi odchodami zawierającymi oocysty. Niebezpieczne jest również spożywanie surowego lub niedosmażonego mięsa, które może zawierać cysty pierwotniaka. U osób z prawidłowo funkcjonującym układem immunologicznym choroba nie daje najczęściej żadnych objawów. Jeśli jednak się pojawią, to w przebiegu choroby można zaobserwować powiększenie węzłów chłonnych, złe samopoczucie, bóle głowy, gardła, mięśni, szybkie męczenie się. Dolegliwości te po pewnym czasie ustępują samoistnie. Niebezpieczne jest zakażenie się pierwotniakiem kobiet w ciąży, gdyż może prowadzić do zarażenia płodu, a to z kolei może być przyczyną ciężkich wad wrodzonych.

Tasiemczyca

Wyjątkowo rzadkim, niemniej możliwym przypadkiem jest zarażenie się dziecka tasiemcem psim (Diphylidium caninum). Może do tego dojść w wyniku przypadkowego połknięcia pchły, która jest zarażona jajami tasiemca. Postać dorosła pasożyta rozwija się w przewodzie pokarmowym. Zakażenie w większości przypadków ma bezobjawowy przebieg. Dopiero po wykonaniu badań laboratoryjnych stwierdza się eozynofilię krwi obwodowej.

Zasady, których przestrzeganie pozwoli uchronić dziecko przed pasożytami:

1.Dokładnie myj dziecku ręce, szczególnie przed jedzeniem, po wyjściu z ubikacji, po zabawie w piaskownicy lub ogrodzie, po zabawie ze zwierzętami.
2.Dbaj, by miało krótko obcięte paznokcie.
3.Podczas zabawy w piasku, pilnuj, aby maluch nie brał do ust kamyków, foremek ani zabrudzonych rączek. Nie pozwalaj mu wtedy jeść i pić. Gdy skończy się bawić, wytrzyj mu ręce wilgotną chusteczką, a po powrocie do domu natychmiast starannie umyj ciepłą wodą z mydłem. Zabawki z piaskownicy również dokładnie umyj i przechowuj oddzielnie, nigdy zaś z pozostałymi zabawkami malucha.
4.Myj warzywa i owoce, zwłaszcza spożywane na surowo, podobnie owoce leśne i grzyby.
5.Nie podawaj rodzinie surowego lub niedogotowanego mięsa.
6.Jeśli masz psa lub kota, pamiętaj, aby go okresowo odrobaczać.
7.Pilnuj, aby piasek w piaskownicy był wymieniany przynajmniej raz w roku. Zadbaj o zabezpieczenie na noc piaskownicy siatką lub specjalna pokrywą.
8.Protestuj, gdy ktoś pozwala na zabawę w piaskownicy swojemu czworonogowi. Sama również do tego nie dopuszczaj.

z poradnika medycznego
09.08.2007 12:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Drogie Opiekunki, Nianie, Babcie, Ciocie i wszystkie osoby,ktore akurat jestescie na forum- kazde takie zachowanie dziecka wzbudzilobymoj niepokoj- przedewszystkim dlatego jak wpis przedemna - w kazdej nawet z pozoru czystej piaskownicy za zarazki!!!Nie znaczy to wcale aby zabraniac dzieciom zabawy w piaskownicy - nie- ale aby wzmoc opieke i zapobiec jedzenia piasku.Zaden szanujacy sie pediatra na pewno nie wypowiedzialby sie w ten sposob ze to z wiekiem przechodzi- to bzdura-a od czego my wlasnie jestesmy-wlasnie do opiekowania sie i obserwowania i zapobiegania takim zachowaniom.Dzieci czesto wystawiaja nas na probe na co i na ile mozemy im pozwolic-wiec rozsadek i nasze doswiadczenie powinno wziasc gore nad takimi lub innymi zachowaniami naszych milusinskich,czego zycze wam wszystkim drogie Panie-ROZWAGI.niania,opiekunka,ciocia,babcia a przedewszystkim rozsadna Elzbieta P.
13.08.2010 08:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
W tym wieku dziecko probuje wszystkiego. Jednak nalezy pilnowac, aby niektorych rzeczy jednak do buzki nie bralo. Nie mowie tu o przesadzie, bo jesli odrobina dostanie sie do ust to nic wielkiego sie nie stanie. Znam dzieciaki, ktore zjadly kilka garsci piasku i nic im nie bylo. Moj podopieczny zjadl zaledwie odrobinke i dostal jakiegos zapalenia.
13.08.2010 11:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
To jest normalne:-) Że próbuje piasek bo dziecko próbuje prawie wszystkiego więc to dlatego trzeba pilnować. Oraz nie jestem za tym by dziecko ten piach jadło:-)Mój synek sam spróbował ale mu nie smakował    , i ja oczywiście go obserwuje w piaskownicy by go nie jadł.Uważam że w niej są bakterie jak już wypisały wcześniej inne osoby.Oj te maluchy    Pozdrawiam serdecznie:-)
13.08.2010 21:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów