Forum » Zdrowie i rozwój dziecka »

Same w domu

Autor Wypowiedź
Roksana P. Niania Bydgoszcz, Osowa Góra Mieszkałam tam przez 12 lat i... szczerze to nie brakuje mi tego.
A teraz mam wstręt do mieszkania w kamienicach, dlatego wybrałam blok.   
07.03.2010 13:56 cytuj | zgłoś
liv 23 Niania Warszawa Roksana,teraz to,przynajmniej w Wawie sie zmienia   Kamienice sa chetnie zamieszkiwane i zaieszkuja je raczej ludzie porzadni(az chcialo by sie powiedziec-inteligencja  -oczywiscie mowa o zadbanych kamienicach w dobrych dzielnicach. Z blokami za to jest gorzej - szczegolnie te z wielkiej plyty, sa postrzegane jako niezbyt przyjazne do mieszkania, bedace siedliskiem narkomanow/blokersow/dresow itp.
07.03.2010 14:52 cytuj | zgłoś
Bywało czasem tak, że w wieku 4 lat zostawałam w domu na 15 min ( gdy byłam chora, a mama musiała odprowadzić siostrę do zerówki ) , pamiętam że leżałam wtedy w łóżku mamy i oglądałam Looney Tunes . Nic nigdy nie stało mi się pod nieobecność mamy, może dlatego, że byłam bardzo spokojnym dzieckiem. Później w wieku ok 9-10 lat był taki okres, że strasznie bałam się zostać w domu nawet na 5 min - nie wiem czym było to spowodowane. Z czasem przeszło   
07.03.2010 14:57 cytuj | zgłoś
asia b. Niania Katowice- od września, B Roksana Pietrykowska:
Mieszkałam tam przez 12 lat i... szczerze to nie brakuje mi tego.
A teraz mam wstręt do mieszkania w kamienicach, dlatego wybrałam blok.   


niema róznicy gdzie mieszkają tacy ludzie . to że kamienica nie znaczy że bieda i patologia.
07.03.2010 19:04 cytuj | zgłoś
Natalia M. Niania Bydgoszcz, Osowa Góra Ja pamiętam, że zostawiała mnie mama już jako 8-latkę. Ale to z racji tego, że rodzice się rozwiedli i Tata się wyprowadził, więc czasem nie miała wyboru. Ale były to bardzo sporadyczne sytuacje, gdy musiała szybko wyjść coś załatwić (zazwyczaj sklep, spółdzielnia w bloku obok). Ja za to na ten czas chowałam się za łóżko w moim pokoju, bo bałam się, że przyjdą 'włamywacze' i mnie porwą.   
07.03.2010 19:10 cytuj | zgłoś
Beata F. Niania Świętochłowice Moim zdaniem to wszystko zależy od charakteru dziecka,między moimi dziećmi jest 2 lata różnicy,cóka ma 13 lat i prawdę powiedziawszy jest zadowolona jak możę zostawać sama,może posłuchać głośno muzyki lub pooglądać w tv co lubi,podobnie jest z synem który ma 10 lat,często nie chce mu sie jeździć do marketów na zakupy więc zostaje w domu ale jeszcze nigdy nie zrobili we dwójkę nic głupiego,oczywiście zawsze jestem pod telefonem
08.03.2010 09:17 cytuj | zgłoś
Natalia J. Niania Kraków, Ruczaj Według mnie zostawienie dziecka po raz pierwszy w wieku 13 lat to lekka przesada to już wiek gimnazjalny. Ja pierwszy raz zostałam na 5 min w wieku ok 3 lat bo mama musiała iść do sklepu źle się skończyło bo zamkłam drzwi na zamek do którego nie miała klucza    musiała tatę ściągać z pracy a efekt był taki że cała błazeria w przedpokoju była wymalowana szminką której nie dało się zmyć    inny przypadek jak mama wieszała pranie na balkonie to ja ją na nim zamknełam i czekała na tatę na szczęście akurat już wracał, więc na takie małe szkraby trzeba bardzo uważać ale ja w ogóle byłam bardzo niegrzeczna np. na koncie dwie ucieczki z przedszkola    itp. potem pamiętam że zostawałam sama w domu jak byłam już w 3 albo 4 klasie podstawowej, ale nie było problemu z tym ja się nie bałam i może byłam 3h sama, byłam po obiedzie w szkole więc nie eksperymentowałam w kuchni. A w wieku 13 lat to już sama sobie gotowałam bo mój tata nie chciał zaakceptować mojej diety (wyeliminowanie mięsa) więc musiałam sobie sama poradzić, ale teraz przynajmniej jak zaczełam studia w krakowie nie muszę jeść gotowych dań ze sklepu czy od mamy potrafię sama sobie ugotować to na co mam ochotę   
10.03.2010 20:30 cytuj | zgłoś
Maryla F. Niania Warszawa, Grochów\Praga- Sama zostawałam w domu w wieku lat wcezsnej podstawówki,czasem razem z bratem,dokładnie pamiętam co wtedy nieraz się działo.Niedawno dowiedziałam się że córka zostawiła ,,młodą,,/7 lat/na kilka minut,aby wyjść po pieczywo.Według mnie postąpiła bardzo nierozsądnie,ale życie zweryfikowało moje poglądy.We wtorek młoda trafiła do mnie chora.Miał opiekować się nią wujek.Mama dopiero zaczeła pracę,zwolnienie nie wchodzi w rachubę,ot,takie życie,nie ma problemu.Ja wychodzę o 6,30 wracam o 17,mają co jeść,mają obiad,on prawie dorosły potrafi się małą zaopiekować.Paweł w tym garnku/tu dokładny opis/jest rosół z zamrażalnika,taki dobry,na przeziębienie.A w tamtym garnku jest wywar z wędzonego boczku i białej kiełbasy,podzielę i raz będzie żurek,a druga porcja na grochówkę.Co jedli?Jako rosół,ten super,jedli zupę z wywaru z boczku.No i co się stało?I weż i jemu wytłumacz ,co to jest dobry rosół na przeziębienie.No i klapa.Wyrostek,w nocy z czwartku na piątek wujek trafia do szpitala.W piątek młoda zostaje sama w domu.Ma 7 lat,bierze leki,pies,nie wiem czy będę mogła przyjechać z moim podopiecznym,wiadomo,pogoda,może zachorować itd.Mąż wrócił z pracy z samego rana,zostawił jej telefon,dzwoni,jedż,nie może zostać,pilna robota,mało ludzi,mała nauczyła się dzwonić do mnie,tak przyjadę jak Tomek się obudzi,zresztą miałam zły dojazd i byłam ok.11,dałam leki,obiad,pobawili się,mały uwielbia zwierzaki,więc dla niego to rozkosz,pies który leży u jego stóp.Mała w sumie rano była ok .5 godz. sama,wyszłam o 13,mąż wrócił o 16,byłam z niej dumna.Jutro też musi zostać sama.Wie,co nie wolno robić,co ma robić gdyby było nietakt.Nie powinno się tak robić.Ale czasami tak wychodzi.Nie wiem czy jutro mały nie zachoruje ,a ja nie będę mogła wyjść z nim na spacer,czyt,do domu.Nie udaję,mówię mamie o co biega,nie ma problemu,mieszkamniedaleko.Ale niespodziewałam się ze młoda tak świetnie da sobie radę....Co ci kupić?..Kupisz winogrona?...kupiłam.
14.03.2010 21:12 cytuj | zgłoś

Zdrowie i rozwój dziecka

Wszystko o naszych maluchach

 

« Powrót do listy tematów