Jakie jest Wasze zdanie o "skoczkach"

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Opiekuję się 9 miesięcznym dzieckiem. które uwielbia podskakiwać i być podnoszonym. Korzystałyście już ze skoczka i co o tym sądzicie?
14.08.2010 23:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Hanna G.
Opiekuję się 9 miesięcznym dzieckiem. które uwielbia podskakiwać i być podnoszonym. Korzystałyście już ze skoczka i co o tym sądzicie?



Skoczki znane są od niedawna. Są różnorodne – na sprężynach, zawieszane – podobne do huśtawki z „majtkami” na długiej gumie, takie mini-banji. Skakanie to umiejętność, którą osiągają dzieci około drugiego roku życia i to też nie do końca wszyskie bo jak wiadomo każde dziecko rozwija się inaczej. Proponowanie im nawet niewinnego skakania dla zabawy wcześniej to, podobnie jak w przypadku chodzika, nadmierne obciążanie kręgosłupa i nóżek dziecka. O ile chodzik odrzucam całkowicie jako zbędny gadżet, to skoczek tym bardziej.
Jeśli jednak rodzice zdecydują się na zakup jednego czy drugiego, bo modne, bo kolorowe, bo kupiła ciocia czy babcia, uważam że powinni sprawdzić, czy posiada odpowiednie atesty. Jeśli to tandetna chińszczyzna bez certyfikatów bezpieczeństwa jego miejsce jest wyłącznie na śmietniku.
Ja jestem przeciwna.
15.08.2010 01:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Skoczki są znane już od dawna. Jedno ze znajomych dzieci miało takie urządzenie w domu i tam właśnie to widziałam (ok. 15 lat temu). Dziecko miało radochę a mama sekundke czasu dla siebie. Nie sądzę aby to były chińskie produkty, bo importu wtedy nie było na taką skalę. Sprawdziłam na Allegro. Podam Tobie link i obejrzyj proszę. Moje pytanie było skierowane do użytkowniczek skoczka, a nie napisałaś czy korzystaliście z dzieckiem. Nie jestem w stanie podrygiwać z dzieciątkiem przez dłuższy czas, niestety   
Zobacz proszę: http://allegro.pl/item1177403620_hustawka_skoczek_bezpieczna_od_9_miesiaca.html.
15.08.2010 01:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Hanna G.
Skoczki są znane już od dawna. Jedno ze znajomych dzieci miało takie urządzenie w domu i tam właśnie to widziałam (ok. 15 lat temu). Dziecko miało radochę a mama sekundke czasu dla siebie. Nie sądzę aby to były chińskie produkty, bo importu wtedy nie było na taką skalę. Sprawdziłam na Allegro. Podam Tobie link i obejrzyj proszę. Moje pytanie było skierowane do użytkowniczek skoczka, a nie napisałaś czy korzystaliście z dzieckiem. Nie jestem w stanie podrygiwać z dzieciątkiem przez dłuższy czas, niestety   
Zobacz proszę: http://allegro.pl/item1177403620_hustawka_skoczek_bezpieczna_od_9_miesiaca.html.



dziękuje ale nie muszę oglądać bo wiem jak to wygląda i jakie skutki uboczne też daje mam rodzinę w Kanadzie gdzie kiedyś u rodziny było to używane i nie tylko z tego powodu bo proszę sobie porozmawiać z rehabilitantem iż u małego dziecka nie ma problemu przyspieszać i tzw ułatwiania mu rozwoju bo to nie ułatwia a to że rodzic ma chwile czasu ale chwilę jak to Pani nazwała "sekundkę czasu dla siebie"
Moje zdanie o chodzikach i skoczkach jest bardzo krytyczna. Uważam, że to niepotrzebny gadżet, który ma uwolnić mamę od dziecka i ograniczyć jego przestrzeń życiową.
Chodziki i skoczki to niby-zabawki. Niby – bo służą nie tylko do zabawy, przynajmniej z założenia. Jak twierdzą ich producenci, mają pomóc dziecku w nauce chodzenia.
Rozwój układu kostnego dziecka i rozwój ruchowy muszą iść ze sobą w parze. Zdrowe dziecko wstaje, kiedy gotowe do tego są jego nóżki i kręgosłup. Chodzik i skoczki zaburzą również rozwój zmysłu równowagi. Ponieważ w nim nie da się upaść, dziecko korzystające z chodzika dużo później opanuje sztukę prawidłowego chodzenia niż ten maluch, który chodzika nie używał.
Chodziki jak również skoczki powodują, że dziecko nabiera bardzo złych nawyków, jeśli chodzi o postawę i właściwe ustawianie stóp. Dziecko wsadzone do chodzika nieprawidłowo ustawia miednicę przez co wypina brzuszek i jednocześnie odgina plecy. Do tego w chodziku najczęściej odpycha się palcami i jednocześnie dwiema nogami, a więc nie jak przy prawdziwym chodzeniu, czyli naprzemiennie. Po takich doświadczeniach, kiedy dziecko zaczyna samodzielnie chodzić, najczęściej ma różne kłopoty z postawą, a do tego koślawe, uciekające do środka stopy. Tymczasem zdrowe, prawidłowo rozwijające się dziecko zacznie chodzić w określonym dla siebie czasie, kiedy będzie na to gotowe.

Uważam że zwykła huśtawka owszem jeśli dziecko potrafi już dobrze siedzieć.

ale to moje zdanie.
a tak a propo link nie działa błąd 404 z serwera.
15.08.2010 01:56
Cytuj Zgłoś
 1 
   
 0 
Mam takie samo zdanie na temat skoczków i chodzików jak Joanna, dosyć wyraźnie opisała czemu te zabawki są niebezpieczne !
Zresztą był już podobny temat i prawie wszystkie wypowiadające się osoby były i są przeciwne tego typu rozrywce dla małych dzieci. Nawet jeśli nie ma takiej zabawki to wszelkiego rodzaju podskakiwanie maluszka ( zanim nie osiągnie sam odpowiednich umiejętności nie jest zdrowe ! nawet podtrzymywane i podrzucane lekko na kolanach może być szkodliwe dla jego kręgosłupa.
A chyba ważniejsze jest zdrowie dziecka niż sekunda wytchnienia dla opiekującego
15.08.2010 07:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Maria
Mam takie samo zdanie na temat skoczków i chodzików jak Joanna, dosyć wyraźnie opisała czemu te zabawki są niebezpieczne !
Zresztą był już podobny temat i prawie wszystkie wypowiadające się osoby były i są przeciwne tego typu rozrywce dla małych dzieci. Nawet jeśli nie ma takiej zabawki to wszelkiego rodzaju podskakiwanie maluszka ( zanim nie osiągnie sam odpowiednich umiejętności nie jest zdrowe ! nawet podtrzymywane i podrzucane lekko na kolanach może być szkodliwe dla jego kręgosłupa.
A chyba ważniejsze jest zdrowie dziecka niż sekunda wytchnienia dla opiekującego

Tak jak Joanna i Maria, jestem przekonana, że skoczki, chodziki itp. są szkodliwe dla dzieciaczków. I nie opieram się tu na własnej intuicji(choć ta, tak właśnie mi podpowiadała ;P ), lecz na wypowiedziach lekarzy pediatrów i ortopedów   
15.08.2010 10:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Co do chodzika też mam takie zdanie, natomiast o skoczku miałam zdanie pozytywne. Te o których myślałam są polskiej produkcji i posiadają atest.
"HUŚTAWKA POLSKIEJ FIRMY ISTNIEJE NA RYNKU JUŻ 9 LAT-JEST PRODUKTEM SPRAWDZONYM I BEZPIECZNYM.
PRZESZŁA BADANIA WYTRZYMAŁOŚCIOWE I POSIADA POZYTYWNA OPINIĘ INSTYTUTU MATKI I DZIECKA W WARSZAWIE.
NASZ PRODUKT JEST ORYGINALNY –OBJĘTY OCHRONĄ PRAWNĄ"
No ale trudno. Nie zaryzykuję   
Wszystko jasne. Dziękuję.
15.08.2010 12:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Znam kilkoro dzieci "wychowanych na skoczkach" i w najmniejszym stopniu nie wpłyneły niekorzystnie na ich rozwój ruchowy. Jednak osobićie nie jestem przekonana do tego urządzonka i nigdy nie korzystałam z niego. Fakt, dzieciaki uwielbiają to    MOże jak dziecko tylko minimalnie dotyka podłogi paluszkami / a efekt i tak już jest w postaci "kręciołka itp" / to jest według mnie bezpieczniejsze, albo dziecko juz stojące samodzielnie to ok. Wsród pediatrów i ortopedów tez są opinie podzielone, ale ja uważam podobnie jak dziewczyny powyżej, że lepiej dmuchać na zimne    Z tradycyjnej hustawki dzieci tez maja radochę, może ciut mniejszą ale za to my mamy spokojne sumienie   

W jednej rodzince rodzice prosili mnie o wkładanie dziewuszki do chodzika   / jeszcze wtedy nawet samodzielnie nie stała/, odmówiłam przedstawiając swoje zdanie i proponując ewentualne korzystanie ale bez mojego udziału. Odpuscili sobie, dziecię zaczęło chodzić tydzien po pierwszych urodzinkach. Wszystko w swoim czasie, jako kolejny etap rozwoju.

A tak uogólniając, to według mnie chodzik jest większym zagrożeniem od w miarę rozsądnego korzystania ze skoczka.
15.08.2010 14:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dzięki Jadzieńko   
15.08.2010 16:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
nawet dziecko cały czas trzymane pod paszkami nie powinno się "podrzucać", bo choć jest przytrzymywane i kontrolowane podrzuty to jednak obciąża kręgosłup
15.08.2010 21:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja polecam skoczek
http://allegro.pl/item1184747793_stolik_edukacyjny_arti_skoczek_multicentrum_hit.html
jest rewelacyjny! i widze ze niska cena bo my kupiliśmy za 260zl rok temu.
Moj mały go uwielbiał, chociaż o dziwo w nim nie skakał,no może troche   kręcił sie tylko w kółko, troche stał i bawił sie zabawkami w około.
Teraz uzywa go nasza mała kuzynka, która skacze w nim jak szalona i też go uwielbia.
Sa to dobrej jakości skoczki, od dawna dostępne na rynku w USA.
Polecam  
18.08.2010 14:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Oj już wiem dlaczego ten skoczek jest tańszy ;P
to jakaś Polska podróba tego co my mamy,
jest podobny ale to nie jest ten
nasz był firmy Bright Start (bardzo solidna zabawka), a o tej Polskiej firmie pierwszy raz słyszę...
18.08.2010 14:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Lena L.
Ja polecam skoczek
http://allegro.pl/item1184747793_stolik_edukacyjny_arti_skoczek_multicentrum_hit.html
jest rewelacyjny! i widze ze niska cena bo my kupiliśmy za 260zl rok temu.
Moj mały go uwielbiał, chociaż o dziwo w nim nie skakał,no może troche   kręcił sie tylko w kółko, troche stał i bawił sie zabawkami w około.
Teraz uzywa go nasza mała kuzynka, która skacze w nim jak szalona i też go uwielbia.
Sa to dobrej jakości skoczki, od dawna dostępne na rynku w USA.
Polecam  


Witam Pani Leno    Dziękuję za podpowiedź. Jak Pani widzi zdania są podzielone. Do tej pory opiekowałam się dziećmi po 2 roku życia. Teraz mam maluszka i powiem że nie jestem na bieżąco. Poszukam jeszcze zalecanego przez Panią. Dziękuję raz jeszcze   
18.08.2010 15:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie ma za co   a skoczki naprawdę super  
18.08.2010 23:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Lena L.
Nie ma za co   a skoczki naprawdę super  


Jeszcze na chwilkę wracam: kiedyś dawno widziałam chłopczyka, ale w innym skoczku. Wisiało to na futrynie, takie majtki w których było usadowione dziecko. Mały skakał, kręcił się i widziałam że bardzo mu się to podoba. Moje maleństwo wiecznie podryguje, podskakuje i pomyślałam sobie że będzie mógł się wyszaleć (oczywiście nie cały dzień).Mały waży 10 kg i troszkę się martwię że zabawka nie posłuży mu długo. Piszą że do 12 kg. A to proponowane przez Panią?. Pozdrawiam Pani Leno   
19.08.2010 00:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

moja siostra (teraz 23 lata) też miała taki skoczek jak była maleńka

15.07.2011 06:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

http://ebobas.pl/artykuly/czytaj/42/rozwoj/chodziki-i-skoczki

 

"Jest różnica pomiędzy skoczkiem a chodzikiem.Chodziki nie pomagają w nauce chodzenia. Wręcz przeciwnie, wykształcają wadliwe wzorce postawy i ruchu.

W chodziku maluch nieprawidłowo obciąża cały układ kostny i mięśniowy, stopy, miednicę i nóżki. Warunkiem prawidłowego chodu jest automatyczne sterowanie ciałem. Zdrowe dziecko wstaje, kiedy są do tego gotowe jego nóżki i kręgosłup, podczas samodzielnego wstawania i chodzenia inaczej utrzymuje i przenosi ciężar ciała.

 

W chodziku dziecko uczy się odpychać od podłoża paluszkami i wewnętrzną stroną stopy. Zmienia to sposób jej obciążania i zakłóca rozwój łuku poprzecznego oraz podłużnego stopy, co w przyszłości może skutkować chodzeniem na palcach oraz rozwojem płaskostopia. Chodzenie w chodziku zaburzarozwój zmysłu równowagi oraz proces poznawania możliwości własnego ciała i orientację w przestrzeni. Poruszając się samodzielnie, dziecko uczy się oceniać zagrożenie i unikać go, kształtuje realną ocenę odległości i własnego bezpieczeństwa, doskonali sprawność. Jak bardzo poruszanie się w chodziku wpłynie na rozwój dziecka, zależy od jego sprawności oraz od czasu korzystania z chodzika.

 

Skoczek służy jedynie zabawie krótkotrwałej.   Jest to forma rozrywki dla dziecka a nie sposobem na chwilę ciszy dla rodzica. Oczywiście,że skoczek przy dłuższym stosowaniu jest nie odpowiedni, lecz wystarczy pamiętać o tym, żeby traktować to jako "chwilową" atrakcję dla Swojej pociechy   " Całkowicie się zgadzam z tymi opiniami na temat chodzika, co do skoczka ciężko mi się ustosunkować, dla mnie to nowość.

Natalia K. edytowała ten post 15.07.2011 07:50
15.07.2011 07:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Mam podobne negatywne zapatrywanie na temet chodzików.

 

Apropo skoczków - bardzo interesowała mnie swego czasu tematyka rytmu i w ogóle kwestia rytmiki w kontekście rozwoju dziecka.

 

W muzgu ( u jego podstawy) istnieją układy tzw. oscylatory, które odpowiadają za funkconowanie czegoś takiego jak "bramki" dla przepływu sygnałów (impulsów) a w rezultacie implikują rytm, koordynują multum czynności organizmu..

 

Nie za bardzo mam teraz czas, drogie koleżanki, rozwinąć się w tym temacie. Jeśli macie ochotę przeczytać coś ciekawego, to polecam " Rytm i kultura" Rodger C Bailey'a ( można odszukać w necie). Niby nic odkrywczego, ale systematyzuje wiedzę, właściwie pokoleń.

 

Skakanie, kołysanie bujanie, tańczenie itd. buduje ośrodki koordynacji czyli rozwija wspomniane już oscylatory czyli pomaga wykształcić zmysł równowagi, koordynację psychoruchową.. czyli skoczki tak. Chodzikom mówimy stanowcze nieTongue out

15.07.2011 09:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Moje dziewczyny korzystały z chodzika, oczywiście nie całymi dniami i nie długo (do czasu, aż nie zaczynały wspinać się na jego blat). Moje córy to straszne przylepy i gdyby nie chodzik, chyba nie mogłabym w domu nic zrobić, zdarzało mi się odkurzać z mała w nosidełku. Chodzik nie zakłócił dzieciom poczucia równowagi, ani nie spowdowało chodzenia na palcach. Przeciwnie, obie wcześnie samodzielnie chodzły (starsza miała 10 miesięcy, młodsza 9 z hakiem), wcześniej raczkowały i chodziły trzymając się mebli. Co do skoczka- interesowałam się tym tematem, ale jakoś nie doszło do jego zakupu.

15.07.2011 15:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów