jak sobie radzić ze złością 3 latki

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Musisz dbać o swoje zdrowie psychiczne, albo odejdź albo zdystansuj sie i nie dawaj manipulować małej. Skąd ja to znam...sama bylam takim dzieckiem, paskudnym , wrednem, agresywnym, Nikt nie moze zarzcuic ze czegos mi brakowało, miłości , uwagi itd. Jako małe dziecko spelnialam sie po prostu w swoim egozimie, urzadzalam awantury a gdy mama obrazała sie i nei chciala mną zajmowac to zmienialam taktykę "na sierotkę". Kwiliłam, prosiłam, wyciagalam ręce, na siłę tuliłam się do mamy i ta w koncu ulegała...Wściekła jeszcze głaskala mnie po glowie i ja już cieszyłam sie ,ze dopiełam swego. Wiesz, to nie jest twoj problem, bo ty włozysz energie za za rok- dwa i tak pewnie zmienisz pracę i w sumie co cie obchodzi życie tych dzieci.Jednak pozwolę sobie na trochę osobistych wynużeń. Model relacji z dzieciństwa strasznie odbił mi się w życiu dorosłym. Niszczyłam każdy związek. Nie nauczyłam sie zahamowań, wszystkich partnerów testowałam , tak jak kiedys mamę. Ile wytrzymają , jak bardzo mnie kochają, niech udowodnią. Mimo, ze jestem bardzo uczciową osobą, zewnetrzenie pokazywalam agresję, brak szacunku, przeciagalam strune , by zobaczyc jak wiele moj partner jest w stanie wytrzymac. Pozniej konczyło sie wielkim cierpieniem, gdy męzczyzna jednak odchodził a ja nie mogłam uwierzyc ze naprawde nie bedzie kolejnego razu ,gdy pogłaska mnie po glowie..Choc umiem wyciagnac wnioski ze swojego zachowania nie umiem wdrożyc tego w życie, dlatego tak ważne jest ,zeby to małe dziecko nauczyc samokntroli i hamulców, granic do jakich moze sie posunąć i nie pokazywac mu uległosci. Kasia R. edytowała ten post 29.08.2010 12:08
29.08.2010 12:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

AMELIA

nel nel

AMELIA
za zadne pieniadze nie meczylabym sie z takim bachorem, bo inaczej tego nazwac nie mozna, szkoda czasu i nerwow, skoro rodzice maja to gdzies, to po co sie meczyc i przejmowac obcym dzieckiem w dodatku bez umowy o prace.

"bachorem"?....oj,nieladnie nianiu Amelio

no sorry, ale nie oszukujcie sie, jak inaczej nazwac rozhisteryzowanego terroryste, ktory wchodzi Wam na glowe i bije Was?? jakby taki bachor-nazwijmy to po imieniu probowal podniesc na mnie reke, bil, gryzl, plul, kopal, darl sie wnieboglosy i co tam macie jeszcze w repertuarze, to bym mu odwinela nie jak doroslemu,ale zeby poczulo, ze tak nie mozna,bo to kogos boli,i ze robi komus krzywde,a nie swiete dzieci,ze reki na nie podniesc nie mozna. swiete sie znalazly. nie musisz oddawac, ja bym nawet nie chciala i tez za zadne skarby  he he.za bardzo sobie cienie sw.spokoj i wlasne nerwy. dzis wracam do domu,a 1 starszy pan skomentowal zachowanie dzieci na przystanku, ze nalezy je lac ile wlezie tak jak ich kiedys bito w szkole i bylo ok. nic zlego im sie nie stalo. ja bym sobie dala spokoj, ofert pelno, napewno znajdziesz lepsze warunki, powodzenia.

>dziewczyno,co Ty wypisujesz?Przerazenie czlowieka ogarnia.
29.08.2010 12:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
dzis wracam do domu,a 1 starszy pan

skomentowal zachowanie dzieci na przystanku, ze nalezy je lac ile wlezie tak jak ich kiedys bito w szkole i bylo ok. nic zlego im sie nie stalo.

Im nic ale były całe pokolenia które nie znały innego rozwiązania konfliktu jak tylko przez siłę bo niby z skąd tyle wojen.
29.08.2010 12:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Marleno!
Przede wszystkim zaangażuj małą w opiekę nad maleństwem. Niech pomaga w trakcie przewijania. Np. poda pieluszkę, czy kremik. Pozwól podać butelkę i opowiadaj jak świetnie być starszym. Przedstaw pozytywy tej sytuacji np., że może jeść słodycze lub inne smakołyki, może iść później spać, ogląda wieczorynki może sama „czytać” książeczki, kolorować, potrafi składać klocki itp. Poproś rodziców, aby pozwolili małej pomagać przy kąpieli. Pomocna może okazać się lalka. Mała będzie miała też kogoś, kim się zaopiekuje podobnie jak mama. Można zorganizować wspólne przewijanie, czy kąpanie. Nie zapominaj o chwaleniu małej. Mów jak ładnie wygląda, jak pięknie sama je i rysuje. Jak jesteś z niej dumna, że sama woła siusiu. Podpowiedz to rodzicom i poproś, aby również tak się zachowywali w stosunku do małej. Myślę, że to powinno uzdrowić sytuację.
29.08.2010 13:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Amelio..szczecinianko, powściągnij swoje emocje. Jak absolwentka pedagogiki może w taki sposób pisać i chyba reagować? Gdzieś w jakimś temacie krytykowano starsze opiekunki. Ale jak czytam to co piszesz strach mnie ogarnia. Przecież w swoim profilu piszesz...
"Witam Panstwa, Jestem bardzo sympatyczną osobą, mam dobry kontakt z dziećmi, mam dużo pomysłów na spędzenie czasu z dziećmi w różnym wieku. Posiadam duże poczucie humor, więc całe dnie spędzone ze mną nie obejdą się bez śmiechu i żartów. Jestem odpowiedzialną osoba, bez nałogów. Lubię chodzić na spacerki, na plac zabaw. Przytule Państwa dziecko, powiem dobre słówko. Porysujemy, pogramy w piłkę, poukładamy klocki, odrobimy lekcje itd. Posiadam referencje. Pracowałam również m.in.jako pedagog w szkole, w świetlicy środowiskowej i jako wychowawca w placówce-dom dziecka. PRACA Z DZIEĆMI DAJE MI DUŻO SATYSFAKCJI I RADOŚCI!!!ZAPRASZAM DO KONTAKTU SYMPATYCZNĄ RODZINKĘ. OPIEKOWAŁAM SIĘ DZIEĆMI W WIEKU OD OK.2 LAT WZWYŻ. RÓWNIEŻ DZIEĆMI NIEPEŁNOSPRAWNYMI. PREFEROWANE DZIELNICE PRACY TO: ŚRÓDMIEŚCIE-CENTRUM, POGODNO, NIEBUSZEWO, GUMIEŃCE, POMORZANY
Wykształcenie:

• Wyższe
• Ostatnia szkoła: SZCZEICN, UNIWERSYTET SZCZECIŃSKI
• Kierunek i wydział: PEDAGOGIKA

Dodaj więc, że nie znosisz rozwydrzonych bachorów, że potrafisz "odwinąć i strzelić".
Napisz że potrafisz podnieść na dziecko rękę. Napisz...sama mówisz, że jest tyle ofert
więc zapewne rodzice będą walić drzwiami i oknami. Mam nadzieje, że nie spotkam Cię na ulicy, choć zapewne mieszkasz w pobliżu. K. Hanna B. edytowała ten post 29.08.2010 13:53
29.08.2010 13:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
do nerwowej starszej Pani powyzej, a skad wiesz jak wygladam? tak sie sklada, ze do mnie wala czy Ci sie to podoba czy nie   przeciez nikt Ci nie karze isc do pracy do niegrzecznego dziecka, zawsze mozna znalesc inne. przykro mi, ze Pani osoba nie wzbudza az takiego zainteresowania. moze czas zmienic podejscie i nie udawac, ze sie az tak kocha kazde dziecko-mam tu na mysli histerycznych terrorystow. pisalam co bym zrobila jakbym na takie traifla, na szczescie takie omijam szerokim lukiem i z takimi po prostu nie pracuje, co rowniez powinna zrobic autorka postu jesli ceni sobie spokoj i niezszargane nerwy gdyz za to nikt Pani pozniej pieniedzy nie zwroci i szkoda zdrowia. ja juz w tym tyg.3 rodzince z bolem serca odmawiam, a kazda jest fajna i mila, wiec jak widac chetnych nie brakuje, tylko czasu. AMELIA edytowała ten post 29.08.2010 15:29
29.08.2010 15:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

nel nel
"Idz do zrodla,pytaj mamy taty".Duza czesc nian ma fachowe przgotowanie pedagogiczne i czaami warto posluchac rad niani w kwestii wychowania dziecka.I madrzy rodzice to czynia.W przedszkolu,czy szkole wychowawcy juz nie beda sie sugerowac radami rodzicow w kwestii wychowania/pomijam oczywiscie indywidualne sytuacje/.

tak i wiekszosc z nich nie maja wlasnych dzieci. nie wszystko opiero sie tylko i wylacznie na przeczytaniu paru ksiazek.
29.08.2010 15:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

AMELIA
za zadne pieniadze nie meczylabym sie z takim bachorem, bo inaczej tego nazwac nie mozna, szkoda czasu i nerwow, skoro rodzice maja to gdzies, to po co sie meczyc i przejmowac obcym dzieckiem w dodatku bez umowy o prace.

nie nazywaj dziecka bachorem. a ty to niby kim jestes? dziecka wlasnego pewnie nie masz a sie madrzysz
29.08.2010 15:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Proponuję AMELII, żeby założyła swój własny wątek z opisem stosowanych przez nią kar fizycznych, narzędzi, a także metod ukrywania ich przed rodzicami i policją. Ale z tego miałbym wielką ochotę ją wyprosić (niestety, nie jest to możliwe). Ten wątek jest przeznaczony na dzielenie się radami fachowymi - jak radzić sobie z kłopotami wychowawczymi, a nie pogarszać sprawy brutalnością.
29.08.2010 16:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jerzy B.
Proponuję AMELII, żeby założyła swój własny wątek z opisem stosowanych przez nią kar fizycznych, narzędzi, a także metod ukrywania ich przed rodzicami i policją. Ale z tego miałbym wielką ochotę ją wyprosić (niestety, nie jest to możliwe). Ten wątek jest przeznaczony na dzielenie się radami fachowymi - jak radzić sobie z kłopotami wychowawczymi, a nie pogarszać sprawy brutalnością.




Taka prawda   
29.08.2010 16:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Marlena T.
Jeśli chodzi o wypowiedz Amelii to zastanawiałam się nad odejściem, ale znowu mama może stwierdzić ze uciekam ja od problemów i wtedy przy znalezieniu następnej pracy ona mi może uciąć drogę. Postaram się skorzystać z waszych rad-podejść troche spokojniej do karolinki, bo nie powiem ogarnia mnie czasem szał przy niej.Mama dzieci naprade pozostawiła mnie samej sobie-chociaż pytałam jej póżniej co ja mam zrobic bo już nie mam sposobu na nią-a ona ze powinnam ja zostawić w pokoju niech przemyśli wszystko. Tak zrobiłam-to skończyło się tym że wyszła z pokoju z krzykiem i do mnie na ręce. Także nawet nie wiem co ja mam dozwolone czy mogę ją karać czy stawiać do kąta-chyba szykuje się poważna rozmowa z rodzicami.



(znow przepraszam za brak polskiej czcionki, taki komputer)
Nie bierz malej na rece, kiedy ma kare. Kara to kara i chocby nie wiem co robila, 3 minuty w pokoju wytrzyma sama bez problemu. Musisz byc konsekwentna i pamietaj, ze dziecko doskonale wie co robi i ze to napewno dziala na rodzicow. M robila dokladnie to samo, a ja jej powtarzalam, ze na nianie to nie dziala. W koncu sama wyznala, ze na nianie i tate nie dziala, ale na mame dziala.
Amelio, nalezy odroznic terroryste od zazdrosnego dziecka. Rowniez nie opiekowalabym sie dzieckiem rodem z 'super niani', ale uwazam, ze taka reakcja 3 latki na mlodszego brata nie jest terrorem, a zazdroscia, ona nie rozumie sytuacji, do tej pory ona byla jedyna. Wszyscy w obawie przed jej atakiem trzymaja ja z daleka od braciszka, moze gdyby go przytulila, pomagala sie nim opiekowac, przywiazalaby sie do niego. Nie wiemy tez w jaki sposob rodzice przygotowali ja na przyjscie braciszka, moze jej za malo tlumaczyli, poswiecali za malo uwagi.
29.08.2010 17:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nawet jeśli jest to mały "terrorysta" to nie wolno przekreślać dziecka.To że tak się zachowuje musi mieć jakąś przyczynę.Trzy, latki potrzebują zrozumienia,skupienia uwagi na sobie.Przechodzą swój etap rozwoju i faktycznie testują na ile im pozwolimy a przede wszystkim nie można spełniać ich każdej zachcianki.Czasami tak dla zasady mówię nie-np teraz nie pójdziemy na spacer żeby zrozumiało że to ja decyduje co robimy.Jeśli "chodzi" o napady złości oprócz zazdrości najczęściej występują wówczas kiedy nie damy dziecku czegoś co ono chce. Faktycznie nie reagowanie na histerię jest najlepsze.Później trzeba na spokojnie wytłumaczyć że nie zgadzamy się na takie zachowanie i dlaczego jest ono złe.
29.08.2010 18:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Magdalena Żurawska

AMELIA
za zadne pieniadze nie meczylabym sie z takim bachorem, bo inaczej tego nazwac nie mozna, szkoda czasu i nerwow, skoro rodzice maja to gdzies, to po co sie meczyc i przejmowac obcym dzieckiem w dodatku bez umowy o prace.

nie nazywaj dziecka bachorem. a ty to niby kim jestes? dziecka wlasnego pewnie nie masz a sie madrzysz

a tym, ze nigdy nie dostalam lania, bo nie mialam za co, bylam grzecznym dzieckiem mimo,ze jedynaczka. z kazdym sie dzielilam, bylam i jestem otwarta na ludzi i swiat. nie bylam klotliwa, rozkapryszona, wiecznie z fochami i humorzasta jak teraz bachory!!! nigdy rodzice nie mieli ze mna problemow wychowawczych i zlego slowa nie powiedzieli. widocznie te dzieci, ktore dostaja lanie sobie na to zasluzyly (oczywiscie nie kazde), nikt nie bedzie glaskal rozkapryszonego z piekla rodem z super niani(o takie mi chodzi) dziecka i powinno ono o tym wiedziec. pewnie, ze nie mam dzieci, a po co mi? nasze panstwo jest pseudoprorodzinne, wiec nie zamierzam w takim kraju dzieci wychowywac.
http://www.sfora.pl/Rodziny-z-dziecmi-to-pasazerowie-gorszej-kategorii-a23691
http://www.sfora.pl/Pogotowie-nie-chce-wozic-ciezarnych-kobiet-a23659 AMELIA edytowała ten post 29.08.2010 18:35
29.08.2010 18:33
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
na to wychodzi, że skoro moja córka czasami ma gorsze dni i płacze, rzuca się na podłogę to jest bachorem??? Czyli dziecko powinno siedzieć cicho, nie wydawać żadnych dźwięków bo przecież nic nie rozumie i jest małe i głupiutkie?
Wychowanie nie polega na tym, że wychodzimy z założenia, że dziecko jest niegrzeczne z czystego kaprysu i wystarczy klaps na pupę żeby się uspokoiło?
Ja wychodzę z założenia, że nic nie dzieje się bez przyczyny, jeśli więc chodzi o temat tego postu, rodzice mogli ze względu na drugie dziecko zaniedbywać dziecko, które się w taki sposób zachowuje. Często się tak zdarza, bo mniejsze dziecko potrzebuje więcej opieki. Może przez to czuje się odrzucone. Ja wiem po swojej córce, że czasami się tak zachowuje żeby zwrócić na siebie uwagę. Nie zna innego sposobu jak rzucenie się na podłogę i płacz.(przeraźliwy płacz) Więc staraliśmy się na wiele sposobów ją uspokoić. Im więcej poświęcaliśmy jej uwagi tym gorzej było. Wiec, teraz jak się tak dzieje, zaprowadzamy ją do pokoju i tam może się wypłakać. Oczywiście zawsze pod nadzorem żeby się nic nie stało, bo czasami naprawdę ostro dziecko reaguje. Słyszałam wiele opinii na ten temat, jak się zachować w takiej sytuacji i wiem, że brak reakcji jest najlepsze. Zamiast uspakajać ją godzinę, po 5 -10 min wychodziła z sama z pokoju i było dobrze. jak się powtórzyło znów wracała do pokoju. Nie możesz się tak łatwo poddawać. Opieka nad dzieckiem niestety wymaga trochę wysiłku i nie zawsze jest łatwo. Ale poddanie się moim zdaniem świadczy tylko o słabości, o niemożności poradzenia sobie z czymś co wymaga trochę obserwacji i odpowiedniej reakcji.
30.08.2010 09:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów