|
Musisz dbać o swoje zdrowie psychiczne, albo odejdź albo zdystansuj sie i nie dawaj manipulować małej. Skąd ja to znam...sama bylam takim dzieckiem, paskudnym , wrednem, agresywnym, Nikt nie moze zarzcuic ze czegos mi brakowało, miłości , uwagi itd. Jako małe dziecko spelnialam sie po prostu w swoim egozimie, urzadzalam awantury a gdy mama obrazała sie i nei chciala mną zajmowac to zmienialam taktykę "na sierotkę". Kwiliłam, prosiłam, wyciagalam ręce, na siłę tuliłam się do mamy i ta w koncu ulegała...Wściekła jeszcze głaskala mnie po glowie i ja już cieszyłam sie ,ze dopiełam swego. Wiesz, to nie jest twoj problem, bo ty włozysz energie za za rok- dwa i tak pewnie zmienisz pracę i w sumie co cie obchodzi życie tych dzieci.Jednak pozwolę sobie na trochę osobistych wynużeń. Model relacji z dzieciństwa strasznie odbił mi się w życiu dorosłym. Niszczyłam każdy związek. Nie nauczyłam sie zahamowań, wszystkich partnerów testowałam , tak jak kiedys mamę. Ile wytrzymają , jak bardzo mnie kochają, niech udowodnią. Mimo, ze jestem bardzo uczciową osobą, zewnetrzenie pokazywalam agresję, brak szacunku, przeciagalam strune , by zobaczyc jak wiele moj partner jest w stanie wytrzymac. Pozniej konczyło sie wielkim cierpieniem, gdy męzczyzna jednak odchodził a ja nie mogłam uwierzyc ze naprawde nie bedzie kolejnego razu ,gdy pogłaska mnie po glowie..Choc umiem wyciagnac wnioski ze swojego zachowania nie umiem wdrożyc tego w życie, dlatego tak ważne jest ,zeby to małe dziecko nauczyc samokntroli i hamulców, granic do jakich moze sie posunąć i nie pokazywac mu uległosci.
Kasia R. edytowała ten post 29.08.2010 12:08
|