Czy na pewno mamy szukają niań?

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie
Mnie to generalnie zastanawia jedna rzecz .
I Nianie i Rodzice chcą mieć pozytywne wspólne relacje - pełne uśmiechu i szacunku dla siebie . Nie wiem jak dla reszty, ale dla mnie szacunek względem drugiego człowieka to również powiedzenie mu prosto w oczy co mi na sercu leży , a nie wyrzucanie wszystkiego na forum i powrót do pracy następnego dnia jakby nic się nie stało .
Skoro była mowa na spotkaniu kwalifikacyjnym,że wymiar pracy to 8 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku i tylko i wyłącznie opieka nad dzieckiem, a z czasem się coś zmieni - dojdą dodatkowe godziny czy też obowiązki to mamy różne wyjścia :
- Od razu podziękować za współpracę .
- Porozmawiać z rodzicami, że jesteśmy Nianiami , a nie pomocą domową, skoro tak bardzo Nas irytuje ich postępowanie .
- Wykazać się wyrozumiałością (moim zdaniem to najbardziej prawidłowe wyjście) .
Różnie w życiu bywa , rodzice mogą wracać po 40 minut później bo na odcinku drogi którą wracają do domu remontują coś, wszystko rozkopane i są korki . Albo muszą zostać dłużej w pracy... Mama poprosi o przygotowanie obiadu wyjątkowo nawet, bo np. nie zdążyła przygotować a chciałaby aby było coś ciepłego jak wróci do domu... Rodzice lubią dyspozycyjność i elastyczność opiekunek do sytuacji . Cięższy okres się skończy, rodzice zaczną wracać do domu punktualnie , w obowiązkach zostanie tylko opieka nad dzieckiem, a nas zwolnią za wieczne suszenie głowy o drobnostki .
Poza tym za nadgodziny i dodatkowe obowiązki mamy płacone, więc o co chodzi ?
01.12.2010 14:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ojej,Moniko:piszesz az za madrze,czyli masz wiecej lat niz podajesz i pewnie jeszcze w agencji nian pracujesz.
01.12.2010 16:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jolu - ja nie mam problemu z praca - denerwuje mnie tylko niezliczona ilosc ofert bez odzewu- dlaczego te biedne nianie zyja w stresie - tak jak zauwazylam wiele z nich pisze i pisze i nicccccccccc.Czy nie nalezy im sie krotkie tak lub nie ? W sumie czekaja i czekaja a tak bardzo chcialyby pracowac.Ja mam przynajmniej emeryture i nie mam sie czym zamartwiac ! Pozdrawiam Cie Jolu !   
01.12.2010 19:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

nel nel
Ojej,Moniko:piszesz az za madrze,czyli masz wiecej lat niz podajesz i pewnie jeszcze w agencji nian pracujesz.


Nie, niestety mam 16 lat (w czerwcu 17) i poszukuję pracy na własną rękę   
01.12.2010 19:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moniko z jakim skutkiem.?Twoja niepełnoletność wiąże się z brakiem odpowiedzialności prawnej.To też jest problem.Na wakacje dorywczo to tak,ale Firmy nie przyjmują niepełnoletnich.Umowa nie wchodzi w grę.Będzie ciężko.Sama napisałaś,że wykształceni
szukają pracy.Powodzenia
01.12.2010 20:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Monika :.

nel nel
Ojej,Moniko:piszesz az za madrze,czyli masz wiecej lat niz podajesz i pewnie jeszcze w agencji nian pracujesz.


Nie, niestety mam 16 lat (w czerwcu 17) i poszukuję pracy na własną rękę   

>nie masz nikogo bliskiego z rodziny,kto by Ci pomogl?
01.12.2010 20:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jolanta W.
Moniko z jakim skutkiem.?Twoja niepełnoletność wiąże się z brakiem odpowiedzialności prawnej.To też jest problem.Na wakacje dorywczo to tak,ale Firmy nie przyjmują niepełnoletnich.Umowa nie wchodzi w grę.Będzie ciężko.Sama napisałaś,że wykształceni
szukają pracy.Powodzenia


Puki co daję radę .
A to pójdę na zmywak, posprzątam starszej Pani w mieszkaniu , ugotuję coś, zrobię pranie, poprasuję .
Umiem robić paznokcie akrylowe, żelowe, mam wszystko co niezbędne więc tu też jakieś pieniążki wpadną .
Z długodystansowych zajęć zajmuję się robieniem tatuaży , oraz piercingu.
A jeżeli chodzi o opiekę nad dziećmi w piątek idę spotkać się z rodzicami pewnego rocznego chłopca i jeżeli dobrze pójdzie w sobotę zostanę na noc z tym maluchem   

Pani Nel Nel. Z rodziną jest dobrze na zdjęciu, w rzeczywistości wygląda to troszkę inaczej, ale jak widać nie taki diabeł straszny .
01.12.2010 20:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Trzymaj sie,powodzenia.
01.12.2010 21:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Monika :.
Mnie to generalnie zastanawia jedna rzecz .
I Nianie i Rodzice chcą mieć pozytywne wspólne relacje - pełne uśmiechu i szacunku dla siebie . Nie wiem jak dla reszty, ale dla mnie szacunek względem drugiego człowieka to również powiedzenie mu prosto w oczy co mi na sercu leży , a nie wyrzucanie wszystkiego na forum i powrót do pracy następnego dnia jakby nic się nie stało .
Skoro była mowa na spotkaniu kwalifikacyjnym,że wymiar pracy to 8 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku i tylko i wyłącznie opieka nad dzieckiem, a z czasem się coś zmieni - dojdą dodatkowe godziny czy też obowiązki to mamy różne wyjścia :
- Od razu podziękować za współpracę .
- Porozmawiać z rodzicami, że jesteśmy Nianiami , a nie pomocą domową, skoro tak bardzo Nas irytuje ich postępowanie .
- Wykazać się wyrozumiałością (moim zdaniem to najbardziej prawidłowe wyjście) .
Różnie w życiu bywa , rodzice mogą wracać po 40 minut później bo na odcinku drogi którą wracają do domu remontują coś, wszystko rozkopane i są korki . Albo muszą zostać dłużej w pracy... Mama poprosi o przygotowanie obiadu wyjątkowo nawet, bo np. nie zdążyła przygotować a chciałaby aby było coś ciepłego jak wróci do domu... Rodzice lubią dyspozycyjność i elastyczność opiekunek do sytuacji . Cięższy okres się skończy, rodzice zaczną wracać do domu punktualnie , w obowiązkach zostanie tylko opieka nad dzieckiem, a nas zwolnią za wieczne suszenie głowy o drobnostki .
Poza tym za nadgodziny i dodatkowe obowiązki mamy płacone, więc o co chodzi ?

A kto opiekunce przygotuje cieply posilek w jej domu?przeciez na nas tez czekają w domu rodziny.
01.12.2010 23:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Grazyna P

Monika :.
Mnie to generalnie zastanawia jedna rzecz .
I Nianie i Rodzice chcą mieć pozytywne wspólne relacje - pełne uśmiechu i szacunku dla siebie . Nie wiem jak dla reszty, ale dla mnie szacunek względem drugiego człowieka to również powiedzenie mu prosto w oczy co mi na sercu leży , a nie wyrzucanie wszystkiego na forum i powrót do pracy następnego dnia jakby nic się nie stało .
Skoro była mowa na spotkaniu kwalifikacyjnym,że wymiar pracy to 8 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku i tylko i wyłącznie opieka nad dzieckiem, a z czasem się coś zmieni - dojdą dodatkowe godziny czy też obowiązki to mamy różne wyjścia :
- Od razu podziękować za współpracę .
- Porozmawiać z rodzicami, że jesteśmy Nianiami , a nie pomocą domową, skoro tak bardzo Nas irytuje ich postępowanie .
- Wykazać się wyrozumiałością (moim zdaniem to najbardziej prawidłowe wyjście) .
Różnie w życiu bywa , rodzice mogą wracać po 40 minut później bo na odcinku drogi którą wracają do domu remontują coś, wszystko rozkopane i są korki . Albo muszą zostać dłużej w pracy... Mama poprosi o przygotowanie obiadu wyjątkowo nawet, bo np. nie zdążyła przygotować a chciałaby aby było coś ciepłego jak wróci do domu... Rodzice lubią dyspozycyjność i elastyczność opiekunek do sytuacji . Cięższy okres się skończy, rodzice zaczną wracać do domu punktualnie , w obowiązkach zostanie tylko opieka nad dzieckiem, a nas zwolnią za wieczne suszenie głowy o drobnostki .
Poza tym za nadgodziny i dodatkowe obowiązki mamy płacone, więc o co chodzi ?

A kto opiekunce przygotuje cieply posilek w jej domu?przeciez na nas tez czekają w domu rodziny.


Troszkę analizy sytuacji ...
Generalnie jak ludzie pracują po 12 godzin , to aby mieć na następny dzień obiad robią go dzień wcześniej . Jeżeli Mama podopiecznego nie zdąży i poprosi Nas o pomoc , to korona Nam z głowy nie spadnie jeżeli zrobimy go w godzinach pracy, np.gdy maluch śpi .
Skoro My się nie wyrobimy ze zrobieniem obiadu dla własnej rodzinki, możemy zawsze zrobić go w tym samym czasie i zapakować w pojemniki i zanieść po pracy do domu . Obiad gotowy, wystarczy tylko podgrzać.
Czasu nie tracimy , skłonność do kompromisów ceniona .
02.12.2010 00:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Grazyna P

Monika :.
Mnie to generalnie zastanawia jedna rzecz .
I Nianie i Rodzice chcą mieć pozytywne wspólne relacje - pełne uśmiechu i szacunku dla siebie . Nie wiem jak dla reszty, ale dla mnie szacunek względem drugiego człowieka to również powiedzenie mu prosto w oczy co mi na sercu leży , a nie wyrzucanie wszystkiego na forum i powrót do pracy następnego dnia jakby nic się nie stało .
Skoro była mowa na spotkaniu kwalifikacyjnym,że wymiar pracy to 8 godzin dziennie, od poniedziałku do piątku i tylko i wyłącznie opieka nad dzieckiem, a z czasem się coś zmieni - dojdą dodatkowe godziny czy też obowiązki to mamy różne wyjścia :
- Od razu podziękować za współpracę .
- Porozmawiać z rodzicami, że jesteśmy Nianiami , a nie pomocą domową, skoro tak bardzo Nas irytuje ich postępowanie .
- Wykazać się wyrozumiałością (moim zdaniem to najbardziej prawidłowe wyjście) .
Różnie w życiu bywa , rodzice mogą wracać po 40 minut później bo na odcinku drogi którą wracają do domu remontują coś, wszystko rozkopane i są korki . Albo muszą zostać dłużej w pracy... Mama poprosi o przygotowanie obiadu wyjątkowo nawet, bo np. nie zdążyła przygotować a chciałaby aby było coś ciepłego jak wróci do domu... Rodzice lubią dyspozycyjność i elastyczność opiekunek do sytuacji . Cięższy okres się skończy, rodzice zaczną wracać do domu punktualnie , w obowiązkach zostanie tylko opieka nad dzieckiem, a nas zwolnią za wieczne suszenie głowy o drobnostki .
Poza tym za nadgodziny i dodatkowe obowiązki mamy płacone, więc o co chodzi ?

A kto opiekunce przygotuje cieply posilek w jej domu?przeciez na nas tez czekają w domu rodziny.

>skoro opiekunka decyduje sie na 10-12 godzin pracy,to musi sie liczyc z tym,ze musi sobie zorganizowac z rodzina plan zajec w domu.No i nikt nikomu nie kaze byc niania.
02.12.2010 00:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
>Z ta wrozumialoscia to jest roznie,chodzi mi tutaj o rodzicow.
Powinna isc w obie strony.
02.12.2010 09:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Monika C.
>Z ta wrozumialoscia to jest roznie,chodzi mi tutaj o rodzicow.
Powinna isc w obie strony.


Jeżeli nie ma wyrozumiałości ze strony rodziców to nie ma sensu tworzyć dobrych relacji i udanej współpracy na siłę . Bo i tak się rozpadnie ...
02.12.2010 09:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Monika :.

Monika C.
>Z ta wrozumialoscia to jest roznie,chodzi mi tutaj o rodzicow.
Powinna isc w obie strony.


Jeżeli nie ma wyrozumiałości ze strony rodziców to nie ma sensu tworzyć dobrych relacji i udanej współpracy na siłę . Bo i tak się rozpadnie ...

Popieram   
02.12.2010 20:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Monisiu!Tyle tylko,ze jak uwierzyć mamie,na którą czekasz niecierpliwie przez dodatkową godzinę,albo półtorej,że korek,że tramwaje stanęły,kiedy ona wraca do domu obładowana torbami z zakupami,w tym warzywa,ziemniaki itd.?Tego nie kupuje się ,, wyskakując,, z pracy ot tak sobie, tym bardziej że słyszysz ciągle że jej praca nie pozwala na spóżnienia,na wcześniejsze wyjścia itd.Brak odzewu rodziców na zgłoszenia niani?To już było,że zakłady też nie odpowiadają,itd.Tyle tylko że kiedy ja piszę na anons rodzica i ten nie odpowiada,to zgoda.Rozumiem po tygodniu, dwa,nie są zainteresowani,ale kiedy między mną a rodzicem trwa korespondencja-mail,telefon,umawiamy się na rozmowę,na spotkanie,wydaje się ze większość rzeczy jest jakby obgadana,zostaje dojazd,czasami dość daleko,ale bywa że blisko,tylko pora wieczorowa,niezbyt pewna.I co?I nic,żadnego odzewu,wtedy czuję się jak mietła.I te,landrynkowe anonse,nie dość ze oficjalnie opieka do 2 letniej dziewczynki,tyle że tata ,, zapomniał,, powiedzieć o dwójce nastolatków,o gotowaniu im obiadów\to nie problem,uwielbiam gotować\.o sprzątaniu dwupoziomego mieszkania i o tym ze wybiera na aut te starsze\pani się nie obrazi\po 50,i te młodsze,nie wiem jaki wiek ,one idą aut.Wiem że szuka dalej.A i jeszcze było o piciu w pracy,Alkocholu,tego nie ruszam była mama której pasowałam bardzo,tylko w krótkim czasie po naszej rozmowie rozpadło się przedszkole.Chodzi o to że rozumiem,jeśli rodzic nie odpowie na mój anons na którejkolwiek stronie.Ale jeśli umawiamy się na rozmowę,to proszę o krótki sms.Dziękuję,nie to wystarczy.Wchodzę do domu i już wiem czy mam szansę,czy wogle chcę tam pracować.Bywa że ludzie są tak sympatyczni,że wiedząc że niemam szans.rozmawiam z nimi czego mają się wystrzegać,na co zwracać uwagę.Tacy z reguły mówią dziękuję,zdecydowalismy się na inną opiekunkę.I nigdy nie mam wtedy żalu.Zal mam do pana który w piątek dzwoni że chce bym zajeła się jego synem,a w sobotę dzwoni że jego żona jednak pójdzie na wychowawczy,a ja rezygnuję z poprzedniej pracy i zostaję na lodzie.Mam żal do mamy dziecka którym opiekowałam się rok,ponoć b.fajnie,dzieciak mnie polubił,zostawał ze mną bez żalu,z uśmiechem mnie witał,i teraz kiedy chciałam referencji nie dostawałam ich .Nie wiem,może bała się że ją wkopię skarbówce?Przecież jestem na tym samym wózku.W końcu byłam tak wściekła,tak zniesmaczona,że odpowiedziałam na anons mamy która może dać za opiekę tylko 1000 zl.Powiedziałam mężowi,że chcę pracować,że nie interesuje mnie siedzenie w domu,że mieć a nie mieć 1000 zł to różnioca i trafiłam do mojej nowej rodzinki.Zastrzegliśmy sobie ze skoro wiem że mło0dy czeka na miejsce do żłobka,to oni mnie poinformują w tym samym czsie kiedy dowiedzą się o miejscu dla dziecka.Dobra,Jestem idiotka,albo dewotka,ale to chyba nie to samo,uważam że robię dobrą robotę.Dzieciak fajny,rodzice sympatyczni,płacą tyle ile mogą.A ja zajmuję się dzieckiem tak jak potrzeba.Bez względu na kasę.Jestem z nim masę czasu,od rana do póżnego popołudnia,tulę,spiewam,karmię,przewijam,inaczej zachowuje się z mamą,inaczej ze mną.Kiedyś mama powiedziała..dobrze że mam panią,czuję się pewnie.Potrafimy ze sobą rozmawiać,ja w połowie dnia wysyłam jej sms\ma fioła na punkcie dziecka,rozumiem\,czasem fajne zdjęcie,Orane,czy ja naprawdę jestem idiotką?Szukam pracy,wiem że młody pójdzie do żłobka.Ale jedno zdanie i trafia mniew szlak...trzeba się szanować...Czy mama Patryka nie szanuje się?Bo nie może więcej zapłacić?Ona płacze kiedy Jej dziecko jest chore,cierpi kiedy teraz spóżnia się do domu bo śnieg,itd.No tak,od słowa do śniegu i zmiana rozmowy.Trzymajcie się ciepło.A wy rodzice kiedy idziemy do was na rozmowę ,,,mówcie tak,albo nie ,albo inaczej.Ale dajcie nam szanse.Tylko tyle.Pozdrawiam.
02.12.2010 22:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Grazyna F.
Monisiu!Tyle tylko,ze jak uwierzyć mamie,na którą czekasz niecierpliwie przez dodatkową godzinę,albo półtorej,że korek,że tramwaje stanęły,kiedy ona wraca do domu obładowana torbami z zakupami,w tym warzywa,ziemniaki itd.?


Skoro uprzedziła , to w czym problem ? Gorzej jeśli tego nie zrobiła, ale wtedy mówi się,że nie lubimy takich sytuacji ...
Ja bym się zastanawiała czy ma do mnie szacunek, gdyby wparowała do domu obładowana zakupami odzieżowymi .  
02.12.2010 22:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Znaczy że nie rozumiesz.Ale cóż.Ponoc wiek,szczęka opada.Ponoć 16 zna się lepiej na opiece nad dziećmi niż np.40 latka,no cóż.Ta właśnie szczęka opada.
02.12.2010 22:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Grazyna F.
Znaczy że nie rozumiesz.Ale cóż.Ponoc wiek,szczęka opada.Ponoć 16 zna się lepiej na opiece nad dziećmi niż np.40 latka,no cóż.Ta właśnie szczęka opada.


Nie napisałam,że znam się lepiej na opiece nad dziećmi niż np.40 latka ,
nie podważam niczyich kompetencji itp. itd.
Poza tym ten fragment nie odnosił się tyle o ile do opieki nad dziećmi, a do relacji z rodzicami.
Być może coś źle zinterpretowałam - tak więc proszę mnie oświecić .
Ale jesteśmy na forum i każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie .
02.12.2010 22:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów