Mojej znajomej córeczka kiedyś zażyczyła sobie zupy "z nici". Rodzina dopytywała się przez dłuższy czas o jaką zupe jej chodzi. Okazało się że miała na myśli zupe grzybową bo mała widziała że grzyby suszyły się nawleczone na nitke. :]
Hehe ja spotkałam się z sytuacją, kiedy dziecko chciało koniecznie usłyszeć piosenkę "Kapiły"- był szok, zastanawianie, szukanie w pamięci, kombinowanie. Okazało się, że chodzi o piosenkę "U mojej babusi"- "U mojej babusi były dwie kaczusie, jedna biała druga szara, były dwie kaczusie, ze strumyka piły, łapki w nim moczyły..."