C.d.z przeniesionego tematu"Ile za jedno dziecko"do właściwego.

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
W odpowiedzi Agacie R.-tak to właśnie rozumiem,jeśli wybrało się niewłaściwego faceta na ojca dla własnego dziecka/dzieci,można (tak uważam)mieć przecieżnież przyjaciela,który zastapiłby im ojca.Przykro mi ale nie męża i kochanka dla matki dziecka.A w odpowiedzi Marii,nie naśmiewajmy się z tych księży co niewłaściwie postępują i jeśli mamy trochę oleju w głowie,wcale nie musimy ich naśladować(tych co tak postępują).Dodam jeszcze tylko,że jeśli wiemy że któryś z nich zle się prowadzi,miejmy odwagę im to powiedzieć prosto w oczy,będzie to bardziej celowe,aniżeli pisanie tutaj. Elżbieta G. edytowała ten post 02.09.2010 10:20
02.09.2010 10:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.

Dodam jeszcze tylko,że jeśli wiemy że któryś z nich zle się prowadzi,miejmy odwagę im to powiedzieć prosto w oczy,będzie to bardziej celowe,aniżeli pisanie tutaj.


Jezeli ktos tak jak ja NIE JEST KATOLIKIEM to o "wyczynach" księży katolickich dowiaduje się z mediów i nie bardzo ma jak powiedzić cokolwiek prosto w oczy.
02.09.2010 10:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.
W odpowiedzi Agacie R.-tak to właśnie rozumiem,jeśli wybrało się niewłaściwego faceta na ojca dla własnego dziecka/dzieci,można (tak uważam)mieć przecieżnież przyjaciela,który zastapiłby im ojca.Przykro mi ale nie męża i kochanka dla matki dziecka.


Sprawdz w roczniku statystycznym ile w Polsce jest rocznie rozwodów, po czym napisz do rozwiedzionych KOBIET I MĘŻCZYZN odezwę, aby w przypadku posiadania dzieci nie wiązali się z innymi partnerami.

Odezwę możesz opublikować np. w Naszym Dzienniku.
02.09.2010 10:33
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.
Przepraszam ale o mówieniu księżom prosto w oczy że niewłaściwie postępują,proponowałam tej osobie która wie o tym na pewno,a nie tym które tak jak ty dowiadują się o tym z prasy,TV i z poczty pantoflowej,typu jedna pani,drugiej pani.Jeśli chodzi o rozwody,tak to prawda jest ich przeogromna ilość(nie interesują mnie rozwody więc sprawdzać tego nie muszę,dowiaduję się o tym również z mediów),ale to właśnie jest spowodowane kiepskim wyborem kobiet,bądz mężczyzn i o tym właśnie wcześniej pisałam.Osobom które zle wybrały płeć przeciwną np.faceta który został ojcem dzieci,a okazał się łajdakiem,trudno niestety jest pewno do tego się przyznać.Czasami ludzie zbyt pochopnie dokonują i to tak WAŻNYCH NA CAŁE ICH I WŁASNYCH PRZYSZŁYCH DZIECI ŻYCIE,wyborów na żonę,bądz męża.Przecież życie to nie wyścigi,to zbyt odpowiedzialna sfera,aby się śpieszyć z wyborem na współmałżonka.Lepiej trochę poczekać,porozglądać się,pooceniać,rozejrzeć się baczniej wśród ludzi i dopiero wówczas wybrać tego najwłaściwszego/najwłaściwszą.To podobnie,choć nie zupełnie jak przy wyborze rodziny u której będziemy sie opiekować dzieckiem.Zbyt pochopne podjęcie decyzji może obrócić się przeciwko opiekunce,a potem głupio,bądz nie uczciwie jest się wycofać z wcześniejszej umowy/ustaleń.Lepiej to dobrze wcześniej przemyśleć.Natomiast w przypadku wyboru kandydatki/ta na żonę lub męża trzeba to set razy przemyśleć i b.dobrze się zastanowić.Wiele kobiet,niestety muszę to z wielką przykrością napisać,doskonale i to bardzo dużo wie o swoich przyszłych wybrańcach,o tym że są łobuzami,że nadużywają alkoholu,że biją ludzi,nie rzadko i kobiety,że kradną,że pożerają wzrokiem i nie tylko inne kobiety,a mimo to się decydują na wybór.    Pytam D L A C Z E G O ???????? Bo się zmienią,po ślubie??????? Zgoda,może 1 przypadek na 100,ale 99 to będą albo patologiczne rodziny,albo tyle samo będzie rozwodów.Z dwojga złego,wybieram opcję drugą.Ale niestety,jeśli wybierze się już faceta następnego,bądz kolejnego,sympatycznego dla dzieci,to już wybrało się tylko i wyłącznie jako dobrego kompana i dla siebie do innych rzeczy z wyjątkiem sfery erotycznej.Takie jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać,ale musi i powinien je uszanować.   

02.09.2010 11:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

 


Odezwę możesz opublikować np. w Naszym Dzienniku.

Agatko,muszę ciebie niestety zmartwić,bo domyślam się o co ci chodzi,ale Naszego Dziennika,nigdy nawet w rękach nie trzymałam,za to chętnie czytam książki i to mądre i takie tytuły podałam wcześniej.Polecam,a zwłaszcza naszym dzieciom,kiedy już zaczynają być starsze i zaczynają dokonywać wyborów.Życzę aby jak najwięcej naszych dzieci,twoich również,dokonały równie trafnego wyboru na żonę,bądz męża,jaki ja dokonałam,wybierając oczywiście tylko i wyłącznie faceta.   
02.09.2010 11:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.

Ale niestety,jeśli wybierze się już faceta następnego,bądz kolejnego,sympatycznego dla dzieci,to już wybrało się tylko i wyłącznie jako dobrego kompana i dla siebie do innych rzeczy z wyjątkiem sfery erotycznej.Takie jest moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać,ale musi i powinien je uszanować.   


Szanujmy wzajemnie swoje zdania, szanujmy siebie wzajemnie i nie uzywajmy szowinistycznych argumentów bo to się źle kończy i można mieć zablokowane wielokrotnie konto (wiadomo do kogo piję).

Są osoby które żyją w jednym związku całe zycie, są inne które mają ich więcej. Ty akceptujesz tylko jeden związek i jedenego partnera, masz do tego prawo, ale też daj prawo innym decydować o swoim życiu i NIE OCENIAJ CZYJEGOŚ ŻYCIA. Nie wypowiadaj się czy ktoś jest szczęśliwy, czy nie jest, czy ma zdrowe i szczęśliwe dzieci czy nie ma. Uznaj że kazdy ma prawo do wolności i decydowania o własnym losie, a ty nie jestes panem bogiem.

Jezeli rozwiedziony, dzieciaty facet spotyka rozwiedzioną dzieciatą kobiete, chcą razem być, żyć i wychowywać dzieci, to nie oceniaj tego. Ty na ich/jego/jej miejscu wyeliminowal byś seks z tej znajomosci, oni tego robić nie muszą.

Ja wiem, że czasami jest trudno to open somebody's mind, ale zapewniam trochę wysiłku i się czasami udaje   
02.09.2010 11:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.

Przepraszam ale o mówieniu księżom prosto w oczy że niewłaściwie postępują,proponowałam tej osobie która wie o tym na pewno,a nie tym które tak jak ty dowiadują się o tym z prasy,TV i z poczty pantoflowej,typu jedna pani,drugiej pani.


Ale ja nie wnikam w erotyczne życie księży, bo jest ich sprawa. Chyba że sa to pedofile, ale to inna para kaloszy.

W moim rodzinnym miescie proboszcz jednej z parafii katolickich ma kobiete i 2 dzieci. Nie uwazam tego za nic złego, pod warunkiem że na rodzine nie łozy z parafialnych pieniędzy. A niestety on robi inaczej i uwazam ze nie jest to w porzadku.
02.09.2010 11:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zjechałaś Agatko na inne tory myśleniowe.Chodziło mi o pośpieszny,nieprzemyślany,czesto na łapu capu wybór żony/męża i stąd pózniejsze perypałki w nieudanych związkach.A kto kogo i gdziekolwiek popędza do związku? Dziwne,jakoś następne znajomości zawierane są cacy,czyli można trochę działać w sposób przemyślany.Ja rozumiem,młodzieńczy wiek,głupota na ten młody wiek przewidziana,ślepa miłość(ale pewno jedno oko coś tam zauważyć powinno niepokojącego),no i przede wszystkim złe przykłady z domów rodzinnych,to wszystko może powodować że ludzie dokonują niestety nietrafionych wyborów.Trzeba być naprawdę mądrym i spostrzegawczym człowiekiem(nawet młodzi ludzie potrafią nimi być),trzeba mieć mądrych,czasami nawet spierających się między sobą rodziców,czasami nawet kłócących się,ale umiejących własnym dzieciom po drodze życiowej to wszystko mądrze wytłumaczyć,a wreszcie trzeba świecić własnym dobrym przykładem,jak to się mawia,jak P.Bóg przykazał,wtedy wybiera się MĄDRZE.No niestety coś jest w tym porzekadle-widziały gały co brały.A ile kobiet zawiera znajomości i to często i intymne same będąc pod wpływem np.alkoholu,a ile nawet będąc trzezwymi przy wyborze zachowują się jak te pierwsze,bo widząc łobuza i łapserdaka,same pchają się w takie bagno.Przecież to już na samym starcie jest skazane na niepowodzenie.Chyba każdy się ze mną tutaj zgodzi.Ja nie oceniam czyjegoś życia,to jego życie,jego wóz jego konie,jego cyrk jego małpy,ale spójrzmy prawdzie w oczy-nie ma co biadolić,że dany związek nieudany,skoro głupio i beznadziejnie się kiedyś postanowiło co do tak poważnego wyboru.To nie jest wybór ciucha,obuwia,mieszkania,samochodu,które to rzeczy możemy ewentualnie nietrafnie wybrać,a podejrzewam że często dłużej ludzie się nad tymi rzeczami zastanawiają,aniżeli nad wyborem i to na całe życie żony/męża.Nad taką decyzją co do chęci bycia z daną osobą,trzeba się naprawdę długo zastanowić,bo konsekwencje własnej często głupoty,ponosi i ten co złego wyboru dokonał i jego dzieci,a one naprawde temu nie są winne.Tak więc uczmy przynajmniej własne dzieci dokonywać właściwych wyborów,sami dawajmy im dobre przykłady(a nie w domu pojawiający się pan,nawet jak jest rozwiedziony i ma własne dzieci i nad życie kocha czyjeś dzieci,ale tak naprawdę to szuka on kobiety,bo może wydaje mu się że tym razem dokonał dobrego wyboru,aniżeli poprzednim)i róbmy to z mocnym zawierzeniem komuś kto nie od parady dał nam 10-tkę do przestrzegania.    To takie proste,a okazuje się że takie trudne.Sami nie stosując się do tego,stwarzamy sobie niepotrzebnie młyn i bałagan życiowy.   
02.09.2010 15:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

 

Ale ja nie wnikam w erotyczne życie księży, bo jest ich sprawa. Chyba że sa to pedofile, ale to inna para kaloszy.

W moim rodzinnym miescie proboszcz jednej z parafii katolickich ma kobiete i 2 dzieci. Nie uwazam tego za nic złego, pod warunkiem że na rodzine nie łozy z parafialnych pieniędzy. A niestety on robi inaczej i uwazam ze nie jest to w porzadku.

I widzisz tutaj jest der Hund begraben.Ty nie uważasz tego za złe,A TO JEST ZŁE! Nie ma znaczenia z czyich pieniędzy łoży on na swoją,aż dziwnie mi pisać-kobietę,przecież to żadna kobieta,kobieta nie dokonuje takiego ZŁEGO WYBORU.Przecież cały czas o tym piszę.I ten ksiądz,też mi dziwnie się o nim tak wyrażać,dokonał ZŁEGO WYBORU.Uczucie,uczuciem,ale WYBÓR WYBOREM.Też podobali mi się jacyś poszczególni księża,jak pamiętam z moich lat młodości(a tak niedawno to przecież było)i pózniej kiedy byłam nastoletnią osobą,a nawet jak byłam mężatką,ale nigdy nie posunęłabym się do czegoś takiego aby zawierać jakieś uczuciowe znajomości,czy pójśc w tango z księdzem,czy np.żonatym mężczyzną.I proszę mi czasem nie pisać,że może do Świętych należę,bo odbiję piłeczkę i napiszę że wszyscy do nich należymy,a jeśli jeszcze nie to mamy zawsze okazję do nich należeć.    Elżbieta G. edytowała ten post 02.09.2010 15:35
02.09.2010 15:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.
Zjechałaś Agatko na inne tory myśleniowe.Chodziło mi o pośpieszny,nieprzemyślany,czesto na łapu capu wybór żony/męża i stąd pózniejsze perypałki w nieudanych związkach.A kto kogo i gdziekolwiek popędza do związku? Dziwne,jakoś następne znajomości zawierane są cacy,czyli można trochę działać w sposób przemyślany.Ja rozumiem,młodzieńczy wiek,głupota na ten młody wiek przewidziana,ślepa miłość(ale pewno jedno oko coś tam zauważyć powinno niepokojącego),no i przede wszystkim złe przykłady z domów rodzinnych,to wszystko może powodować że ludzie dokonują niestety nietrafionych wyborów.Trzeba być naprawdę mądrym i spostrzegawczym człowiekiem(nawet młodzi ludzie potrafią nimi być),trzeba mieć mądrych,czasami nawet spierających się między sobą rodziców,czasami nawet kłócących się,ale umiejących własnym dzieciom po drodze życiowej to wszystko mądrze wytłumaczyć,a wreszcie trzeba świecić własnym dobrym przykładem,jak to się mawia,jak P.Bóg przykazał,wtedy wybiera się MĄDRZE.No niestety coś jest w tym porzekadle-widziały gały co brały.A ile kobiet zawiera znajomości i to często i intymne same będąc pod wpływem np.alkoholu,a ile nawet będąc trzezwymi przy wyborze zachowują się jak te pierwsze,bo widząc łobuza i łapserdaka,same pchają się w takie bagno.Przecież to już na samym starcie jest skazane na niepowodzenie.Chyba każdy się ze mną tutaj zgodzi.Ja nie oceniam czyjegoś życia,to jego życie,jego wóz jego konie,jego cyrk jego małpy,ale spójrzmy prawdzie w oczy-nie ma co biadolić,że dany związek nieudany,skoro głupio i beznadziejnie się kiedyś postanowiło co do tak poważnego wyboru.To nie jest wybór ciucha,obuwia,mieszkania,samochodu,które to rzeczy możemy ewentualnie nietrafnie wybrać,a podejrzewam że często dłużej ludzie się nad tymi rzeczami zastanawiają,aniżeli nad wyborem i to na całe życie żony/męża.Nad taką decyzją co do chęci bycia z daną osobą,trzeba się naprawdę długo zastanowić,bo konsekwencje własnej często głupoty,ponosi i ten co złego wyboru dokonał i jego dzieci,a one naprawde temu nie są winne.Tak więc uczmy przynajmniej własne dzieci dokonywać właściwych wyborów,sami dawajmy im dobre przykłady(a nie w domu pojawiający się pan,nawet jak jest rozwiedziony i ma własne dzieci i nad życie kocha czyjeś dzieci,ale tak naprawdę to szuka on kobiety,bo może wydaje mu się że tym razem dokonał dobrego wyboru,aniżeli poprzednim)i róbmy to z mocnym zawierzeniem komuś kto nie od parady dał nam 10-tkę do przestrzegania.    To takie proste,a okazuje się że takie trudne.Sami nie stosując się do tego,stwarzamy sobie niepotrzebnie młyn i bałagan życiowy.   

>no,Elzbieto,szykuj stosy dla "nierzadnic",albo "woz" jak dla Jagny z "Chlopow".
02.09.2010 20:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Wcale nie myślę szykować ani jednego,ani drugiego.   Ale prawdą jest że i nierządnice zle wybrały i Jagna również.Ich wybór był nietrafny    ,mój jak najbardziej    Elżbieta G. edytowała ten post 03.09.2010 11:05
03.09.2010 11:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja myślę że co niania robi po pracy to jej faktycznie prywatna sprawa, oczywiście rodzice mogą zapytać a niania jeśli będzie chciała to odpowie. Niania po pracy na pewno nie ma konfliktu z prawem itp więc po co wnikać co robi? Po prostu po pracy zajmuje się sobą,odpoczywa. Oczywiście rodzice mogą zapytać,ale ja takiego jeszcze pytania nie miałam co robię po pracy, jak również ja rodziców nie pytam co robią gdy odbiorą dziecko.
03.09.2010 13:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Beata K.
Ja myślę że co niania robi po pracy to jej faktycznie prywatna sprawa, oczywiście rodzice mogą zapytać a niania jeśli będzie chciała to odpowie. Niania po pracy na pewno nie ma konfliktu z prawem itp więc po co wnikać co robi? Po prostu po pracy zajmuje się sobą,odpoczywa. Oczywiście rodzice mogą zapytać,ale ja takiego jeszcze pytania nie miałam co robię po pracy, jak również ja rodziców nie pytam co robią gdy odbiorą dziecko.

Ty im nie płacisz za to co oni robią i jak się zachowują przy dziecku. Rodzice za swoje własne pieniądze mają prawo do normalności.Poza tym kobieta przebywa w ich domu,a dla większości to świątynia domowego ogniska
03.09.2010 13:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zależy, ja opiekuje się u siebie    I nie miałam jeszcze takiego pytania jak co robię po pracy, ważne że lubię dzieci, lubię się nimi opiekować, mam już doświadczenie. Dodam że rodzice mogą spytać,ale niania nie musi odpowiadać bo również dobrze niania może ściemniać że siedzi po pracy i czyta książkę ;P co oczywiście nie popieram(jeśli chodzi o oszukiwanie).
03.09.2010 14:01
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Krystyna Z.

Beata K.
Ja myślę że co niania robi po pracy to jej faktycznie prywatna sprawa, oczywiście rodzice mogą zapytać a niania jeśli będzie chciała to odpowie. Niania po pracy na pewno nie ma konfliktu z prawem itp więc po co wnikać co robi? Po prostu po pracy zajmuje się sobą,odpoczywa. Oczywiście rodzice mogą zapytać,ale ja takiego jeszcze pytania nie miałam co robię po pracy, jak również ja rodziców nie pytam co robią gdy odbiorą dziecko.

Ty im nie płacisz za to co oni robią i jak się zachowują przy dziecku. Rodzice za swoje własne pieniądze mają prawo do normalności.Poza tym kobieta przebywa w ich domu,a dla większości to świątynia domowego ogniska

>no a dom niani i jej zycie prywatne to tez niani "swiatynia domowego ogniska"
03.09.2010 14:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.
Zjechałaś Agatko na inne tory myśleniowe.Chodziło mi o pośpieszny,nieprzemyślany,czesto na łapu capu wybór żony/męża i stąd pózniejsze perypałki w nieudanych związkach.A kto kogo i gdziekolwiek popędza do związku?


I vice versa, bo rozmowa była o seksie pomiędzy rozwodnikami z dziecmi a Ty napisalaś apel do kobiet (no facetów tu nie ma   ) aby w sposób przemyślany wybierały mężów. Apel słuszny, popieram. Niech dziewczyny czytają i wdrażają.
04.09.2010 17:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

Elżbieta G.
Zjechałaś Agatko na inne tory myśleniowe.Chodziło mi o pośpieszny,nieprzemyślany,czesto na łapu capu wybór żony/męża i stąd pózniejsze perypałki w nieudanych związkach.A kto kogo i gdziekolwiek popędza do związku?


I vice versa, bo rozmowa była o seksie pomiędzy rozwodnikami z dziecmi a Ty napisalaś apel do kobiet (no facetów tu nie ma   ) aby w sposób przemyślany wybierały mężów. Apel słuszny, popieram. Niech dziewczyny czytają i wdrażają.


To może jakieś rady? Na co zwracać uwagę i jak długo 'chodzić' ze sobą zanim podejmie się decyzję oraz jak testować faceta, który mógłby zostać ewentualnym mężem i ojcem?

Łatwo powiedzieć: mądrze wybierajcie. Ale przecież ludzie się zmieniają, związek ewoluuje i po kilku latach nie jest tak samo jak na poczatku związku. Przez ten czas zmagamy się na codzień z różnymi problemami, stresami, nie zawsze jest wesoło. Jeżeli ma być 'pobożemu' to nie ma mowy o wspólnym zamieszkaniu przed ślubem, skąd więc mam wiedzieć jaki facet jest na codzień gdy wraca po pracy i nie ma czasu odstresować się przed spotkaniem ze mną, gdy ja już jestem w tym domu, jeśli nie mielibyśmy mieszkać ze sobą? Skąd mam wiedzieć czy on mi pomoże w domowych obowiązkach? Możemy sobie o tym rozmawiać do woli, ale on może mi powiedzieć nie tak jak myśli na prawdę, tylko to co ja chcę usłyszeć, bo zna moje poglądy na ten temat. Pani Elżnieto G., jakieś rady? Anna L. edytowała ten post 04.09.2010 18:09
04.09.2010 18:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.

W moim rodzinnym miescie proboszcz jednej z parafii katolickich ma kobiete i 2 dzieci. Nie uwazam tego za nic złego, pod warunkiem że na rodzine nie łozy z parafialnych pieniędzy. A niestety on robi inaczej i uwazam ze nie jest to w porzadku.

I widzisz tutaj jest der Hund begraben.Ty nie uważasz tego za złe,A TO JEST ZŁE! Nie ma znaczenia z czyich pieniędzy łoży on na swoją,aż dziwnie mi pisać-kobietę,przecież to żadna kobieta,kobieta nie dokonuje takiego ZŁEGO WYBORU.Przecież cały czas o tym piszę.I ten ksiądz,też mi dziwnie się o nim tak wyrażać,dokonał ZŁEGO WYBORU.


A dlaczegóż to oboje mieli dokonac złego wyboru??? Mozesz to wyjasnic?? Nie łamią żadnego obowiązującego w RP prawa, razem żyją, wychowują dzieci, są szcześliwi, kochają się. Nie można im nic zarzucić oprócz powiedzmy delikatnie mało eleganckiego korzystanie z funduszy parafialnych.

Wiec dlaczego był to zły wybór?
04.09.2010 18:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Bo seks ma byc "po bozemu"Agato!.W ramach edukacji seksualnej w szkolach,co sie uczy dzieci:seks dozwolony tylko w malzenstwie,prezerwatywy powoduja impotencje,dzieci z niepelnych rodzin uposledzone psychicznie i fizycznie,single to egoisci,hedonisci,nieposluszni woli boga.Sporo zajec z przygotowania do zycia w rodzinie zamienilo sie w pokazy drastycznych propagadowych filmow aborcyjnych.
04.09.2010 18:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

>Oboje dokonali złego wyboru,bo skoro on jest księdzem powinien liczyć się że obowiązuje go celibat,przecież jak przystępował do sakramentu kapłaństwa,to wiedział o tym i na to się świadomie przecież decydował.Bądzmy uczciwi co do wyboru własnej ścieżki życiowej.A jeśli jednak serce zapikało mu w trakcie posługi kapłańskiej nie tylko do Boga,ale też do jakieś babeczki,to powinien mieć na tyle odwagi i odejść z tejże posługi.Mógłby też ewentualnie przerzucić się i zostać pastorem,wtedy uczciwa sprawa,służy i Bogu i posiada własną rodzinę,jedno z drugim nie koliduje.A ona,ta kobieta,dokonała złego wyboru,bo nawet jak i jej serce zapikało do księżula,to powinna uszanować to że zdecydował się on kiedyś żyć w celibacie i choćby miała przepłakiwać każdą noc bez niego,powinna(moim skromnym zdaniem)nie wybierać właśnie jego.Jeśli naprawdę to uczucie było na tyle silne i żyć bez siebie nie mogli,to powinni podjąć wspólnie odważną decyzję co do jego odejścia z bycia księdzem.Nie można być takim obłudnym w kościele katolickim(wyznanie rzymsko-katolickie).Sprawy finansowania i utrzymywania się są w tym przypadku sprawami drugorzędnymi,tu chodzi o moralność ludzi i konkretne opowiedzenie się w takiej sytuacji,a nie bycie cały czas wstrętnie obłudnymi.Tak,albo tak!!!
05.09.2010 18:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.

Jeśli naprawdę to uczucie było na tyle silne i żyć bez siebie nie mogli,to powinni podjąć wspólnie odważną decyzję co do jego odejścia z bycia księdzem.Nie można być takim obłudnym w kościele katolickim(wyznanie rzymsko-katolickie).Sprawy finansowania i utrzymywania się są w tym przypadku sprawami drugorzędnymi,tu chodzi o moralność ludzi i konkretne opowiedzenie się w takiej sytuacji,a nie bycie cały czas wstrętnie obłudnymi.Tak,albo tak!!!


Powiem tak, Elżbieto G: od rozliczania z zobowiązań wobec Boga jest Bóg. Nie jestes ani prorokiem ani najwyższym sędzią aby ocenę temuż człowiekowi wystawiać. Z badań naukowych publikowanych niedawno w Newsweek'u wynika że 3/4 księży katolickich utrzymuje kontakty z kobietami (emocjonalne,towarzyskie, seksualne) wiec powoływanie się tu na celibat nie ma sensu. Niemoralny byłby on wtedy,gdyby spłodziwszy dzieci nie interesowałby sie nimi ani ich matką. To jaką finalną ocenę wystawi mu Pan Bóg, tego my tu na ziemi nie wiemy. Być może dobre uczynki poczynione za życia sprawią że ocena będzie pozytywna. Ale na pewno nie nam tu wyrokować w tej sprawie.

Zaznaczam że nie jestem katoliczką i celibat jest dla mnie wymysłem Watykanu, wbrew biologii człowieka i jego naturze, prowadzącym do szeregu patologii.
05.09.2010 19:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

>

Zaznaczam że nie jestem katoliczką i celibat jest dla mnie wymysłem Watykanu, wbrew biologii człowieka i jego naturze, prowadzącym do szeregu patologii.

Agato,może się ciężko zdziwisz,może nie,ale ja mimo że jestem katoliczką i to praktykującą,nie tylko z nazwy,tylko nie taką"nawiedzoną"co można by po moich wypowiedziach mi zarzucić,to również uważam że celibat nie powinien istnieć.Ja uważam że natury nie da się oszukać,mężczyzni-księża,są przecież zdrowymi z krwi i kości właśnie facetami i swoje potrzeby posiadają.Nawet jakby bardzo się przed tym wzbraniali,nie myśleli,to pewno czasami niektórym z nich się to nie bardzo udaje.Stąd też ja osobiście jestem za modelem pastora,przykładnie żyjącego dla Boga i dla swojej rodziny.Nie dotyczą go wtedy pokusy,oczywiście jeśli trzyma się danych nam wszystkim,nie tylko katolikom,10-tki przykazań,których mamy się trzymać!!! To takie proste.Wtedy możemy mówić o trafnym wyborze,wybrał rolę kaznodziei i rolę małżonka/ojca-po prostu PORZĄDNEGO człowieka.Czy się wierzy czy nie,czy jest się protestantem,katolikiem,żydem,ateistą,muzułmaninem,NAJWAŻNIEJSZE JEST BYĆ PORZĄDNYM,UCZCIWYM ludzikiem-tak ja uważam.Ja sama często nie rozumiem dlaczego tak jak i przy wyznaniach,tak i w polityce,niektórzy za wszelką cenę i koniecznie chcą przekonać do swoich racji np.wyznaniowych.Moje wypowiedzi może wydawać by się mogły,że ja kogoś do czegoś chcę przekonać,ale tak nie jest,ja sama jestem do tego przekonana,o tym piszę,ale mi nie zależy czy ktoś się do tego przekona czy nie.Bo właściwie dlaczego miałoby mi zależeć Agatko? Pomyśl rozsądnie.Ja naprawdę nic z tego nie mam oprócz może tylko tego że niektórzy,może tak jak ty,albo nelcia,sądzicie że ja moherek jestem.Ja przyznać się muszę,że ani razu nawet nie słuchałam tego radia p.Rydzyka,a on sam na mnie działa trochę jak płachta na byka.Tak więc nie ma co wyciągać czasami mylnych wniosków po moich "wypocinach",bo tak humorystycznie je sobie nazywam.   
05.09.2010 20:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Elżbieta G.
Bo właściwie dlaczego miałoby mi zależeć Agatko? Pomyśl rozsądnie.Ja naprawdę nic z tego nie mam oprócz może tylko tego że niektórzy,może tak jak ty,albo nelcia,sądzicie że ja moherek jestem.Ja przyznać się muszę,że ani razu nawet nie słuchałam tego radia p.Rydzyka,a on sam na mnie działa trochę jak płachta na byka.Tak więc nie ma co wyciągać czasami mylnych wniosków po moich "wypocinach",bo tak humorystycznie je sobie nazywam.   


O przepraszam ale ja Ciebie za moherka nie mam   
05.09.2010 22:08
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

>


O przepraszam ale ja Ciebie za moherka nie mam   

No to dzięki wielkie,bo po moich tekstach niejeden tak może sądzić,a ja nie tylko że z tymi dziwnymi kobietami zapatrzonymi w p.Rydzyka jak w P.Boga nie utożsamiam się,ale nawet takiej czapeczki nie mam w swojej garderobie,cha,cha,a powinnam sobie właściwie już coś takiego kupić,bo zaczyna się robić chłodnawo.   
06.09.2010 19:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A ja nalad nie wiem, jak mam sobie odpowiedniego faceta wybrać.
06.09.2010 22:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów