WPADKA WYCHOWAWCZA !!!!!!

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Witam, ostatnio częściej odwiedzam synów swoje kumpeli z bloku, która mieszka z rodzicami i bratem. Przynajmniej raz w tygodniu. Jestem samotny, a od prawie trzech lat nie jestem już nianią dla jej synów. Dlatego gdy spotykam się z jej synami (7 i 5 lat), od razu zapominam o swoich troskach, w końcu znam ich od prawie 5 lat, więc bardzo jestem z nimi związany. Ale ostatnio przesadziłem.Od prawie dwóch miesięcy gdy przychodzę, kupuje im za każdym razem po kubusiu i prince-polo a czasem nawet kolorowankę dla młodszego. Dziś na przykład, obiecałem im w październiku że kiedyś pójdziemy na pizzę, i zamówiłem im pizzę, ale po konsultacji z mamą mojej kumpeli. Moja kumpela gdy mnie spotkała w windzie, w końcu nie wytrzymała i powiedziała mi że kiedyś musi ze mną poważnie porozmawiać, bo jej dzieciaki są nie nauczeni na takie rozpieszczanie, i na coś takiego można pozwolić sobie np. na imieniny czy urodziny.
Trochę podpadłem, ma rację przesadziłem, teraz może będzie unikać mnie i moich spotkać z chłopakami. Bo powiedziała, żebym pisał SMS kiedy chce wpaść, tylko że ona nie ma za bardzo czasu i rzadko odpisuje, dlatego wpadam po konsultacji z jej mamą lub bez zapowiedzi, ale jej rodzice nie mają nic przeciwko.

Pytanie: CO MAM ZROBIĆ ABY NIE ZERWAĆ Z NIMI KONTAKTU, OBIECAĆ RAZ JESZCZE ŻE TO BYŁ WIELKI BŁĄ Z MOJEJ STRONY I PRZYSTOPUJE. DODAŁ BYM,ŻE BARDZO KOCHAM JEJ DZIECIAKI, I DLATEGO TROCHĘ SIĘ ROZPĘDZIŁEM, ALE NIE ODWAŻYŁBYM SIĘ NA COŚ TAKIEGO.... chyba przegiąłem, a jak specjalnie będzie mnie unikać, CO TERAZ?
30.03.2010 21:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Chyba musisz troszkę odczekać,aż Jej złość minie.
A przy następnym umawianiu się zapewnić,że przyjdziesz bez "wejściówek".
Może zabierzesz dzieciaki na spacer,do kina,itp,żeby kumpela sobie odpoczęła.
30.03.2010 21:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mysle, ze troche przesadzasz i emocjonujesz sie.Nic takiego sie nie stalo,nie kupuj tych slodyczy i juz.

A jesli chodzi o matke dzieci,wnioskuje (nie z faktow a szostym zmyslem  ),ze nie tylko o slodycze chodzi...Moze ja dziwia Twoje zazyle kontakty z jej synami? Uwaza,ze jest w tym "cos nienormalnego" i fakt,ze chce bys ja( a nie jej rodzicow) informowal o spotkaniach ma na celu w pewnym sensie kontrole nad waszymi spotkaniami.
30.03.2010 22:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
powiedziała mi ze mogę się spotykać z nimi, tylko lepiej abym ja informował, oni przecież maja tez naukę, a żegnając sie ze mną nie była na mnie zła, uśmiechnęła się. SAM NIE WIEM,CHCIAŁBYM SPOTKAĆ SIĘ Z NIĄ I CAŁA RODZINĄ I DZIECIAKAMI I ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA PRZEDSWIATECZNE I
30.03.2010 22:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Oj,chyba jednak Liv ma rację.To tak pokrótce,bo całkowicie zgadzam się w tym wypadku z jej poglądami
30.03.2010 22:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

SZCZEPAN MAREK JĘDRYKA
powiedziała mi ze mogę się spotykać z nimi, tylko lepiej abym ja informował, oni przecież maja tez naukę, a żegnając sie ze mną nie była na mnie zła, uśmiechnęła się. SAM NIE WIEM,CHCIAŁBYM SPOTKAĆ SIĘ Z NIĄ I CAŁA RODZINĄ I DZIECIAKAMI I ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA PRZEDSWIATECZNE I

Byc moze to byl tylko zart z jej strony (radze jednak nie dopuscic do sytuacji zeby podobnie Ci nie powiedziala ale juz bez usmiechu), chyba kazdy by sie wsciekl (ja z pewnoscia) gdyby konsultowano wizyty z moimi dziecmi z osobami trzecimi (nawet jesli sa to dziadkowie) za czeste prezenty tez nie sa dobrym sposobem.
31.03.2010 07:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

SZCZEPAN MAREK JĘDRYKA
powiedziała mi ze mogę się spotykać z nimi, tylko lepiej abym ja informował, oni przecież maja tez naukę, a żegnając sie ze mną nie była na mnie zła, uśmiechnęła się. SAM NIE WIEM,CHCIAŁBYM SPOTKAĆ SIĘ Z NIĄ I CAŁA RODZINĄ I DZIECIAKAMI I ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA PRZEDSWIATECZNE I

Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Uszanuj jej zdanie i uzgadniaj z matka spotkania z chłopcami.
31.03.2010 15:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 1 
Raczej nic takiego się nie stało, ale w sprawie dzieci przydałoby się konsultować z ich mamą, a nie dziadkami. Będzie szansa, że mama chłopców to doceni... Spróbuj też się powstrzymać i nie kupuj dzieciom słodyczy, choćby wydawało Ci się to miłe czy potrzebne. Zapewne chłopcy lubią Cię i bez prezentów i chętnie z Tobą porozmawiają czy pójdą na podwórko. Pomyśl, co i Tobie i im sprawiłoby przyjemność poza jedzeniem? Może mógłbyś z nimi pograć w piłkę czy coś podobnego? Może z nimi porysujesz, czy ze starszym odrobisz lekcje? Pytaj o ich kolegów, co im się przydarzyło tego dnia. Gdybym była mamą, to np. takie podejście do dzieci by mi się spodobało.    Powodzenia!
01.04.2010 00:15
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
przepraszam, ze pyt., moze niedoczytalam, Pan jest niania czy tylko tzw.przyjacielem rodziny i odwiedza te maluszki? bo jak na faceta,to dziwny temat.
01.04.2010 06:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Szczerze powiem, że tez nie bylabym zadowolona jakby ktoś spotykał się z moimi dziećmi za zgodą dziadkó, a nie moją. Po 1. Jak chcesz sie spotkać to dzwon do mamy chłopców i z nia ustalaj konkrety. Po 2. Może ogranicz troche(w roku szkolnym) kontakty. Spotykaj sie co 2 tyg. i co 2 tyg. dzwon do chlopcow, pogadac. Przestan przynosic te wafelki, sam kubus wystarczy i tyle.   
01.04.2010 06:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
>DLACZEGO DZIWNY ! WSZYSCY ZAWSZE MYŚLĄ,ŻE SKORO FACET TO JUŻ NIE MOŻE BYĆ NIANIĄ.PRAWIE 5 LAT TEMU BYŁEM DLA NICH NIANIĄ PRZEZ OKRES 1,5 ROKU. POTEM KUMPELA ZNALAZŁA PRACĘ PO STUDIACH A DZIECIAKI POSZŁY DO PRZEDSZKOLA I ŻŁOBKA. JA MIESZKAM SAM Z MAMĄ, NIE MAM ZA WIELU ZNAJOMYCH, WIĘC SPĘDZAJĄC CZAS Z TYMI ŁOBUZIAKAMI OD RAZU POPRAWIAŁ MI SIĘ HUMOR. CIESZĘ SIĘ ŻE MIESZKAJĄ JESZCZE U MNIE W BLOKU, BO GDYBY WSZYSCY SIĘ WYPROWADZILI, NIE WIEM CZY DAŁBYM SOBIE RADĘ, JEDYNIE PRACA,POZDRAWIAM
01.04.2010 15:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

SZCZEPAN MAREK JĘDRYKA

Czy nie mozesz tego zrozumiec ze juz nie jestes u nich niania ?
Rodzice maja prawo do swojej prywatnosci i nie mozesz im sie narzucac z wizytami ani prezentami dla dzieci. To ze mieszkasz blisko, ze ich lubisz, ze masz niewielu znajomych to stanowczo za malo by czesto wizytowac chlopcow i to bez konsultacji z mama ale konsultujesz to z dziadkami. Mama jest na tyle grzeczna ze jeszcze Cie za to nie zbesztala, ale nie przeciagaj struny bo kiedys w koncu nie wytrzyma i moze nawet zabronic Ci calkowicie kontaktow ze swoimi dziecmi
01.04.2010 16:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
te moim zdaniem powinienes dac sobie spokoj.Moze twoja kumpela chce sobie ulozyc zycie,a ty jej w tym przeszkadzasz.
02.04.2010 21:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Wiktoria M.
przepraszam, ze pyt., moze niedoczytalam, Pan jest niania czy tylko tzw.przyjacielem rodziny i odwiedza te maluszki? bo jak na faceta,to dziwny temat.


Racja, gdyby zapytał jak uwieść matkę chłopców, to byłoby męskie   

nel nel
te moim zdaniem powinienes dac sobie spokoj. Moze twoja kumpela chce sobie ulozyc zycie,a ty jej w tym przeszkadzasz.


przecież chłopak chce spotykać się z synami a nie z mamą ;P

Fakt pozostaje faktem, że spotkania nalezy uzgadniac z mamą i stosowac się do jej zaleceń, nawet jako kumpel a nie nianiek   
02.04.2010 23:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
trudno ocenic po jednym poscie ale ja odnosze wrazenie ze Tobie tez chodzi o mame chłopcow,chyba troche Ci na niej zalezy
tak mysle
jesl tak to powiedz jej to
jesli nie to sorkiiii tak jakos pomyslalam  
03.04.2010 17:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja też wywnioskowałam że mama chlopców jest bliska Twojemu sercu   
03.04.2010 20:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
a mi się wydaję, że chłopak po prostu się związał z malcami. gdybym ja miała kontakt z dzieckiem < dziećmi> to nie wiem jak po dłuższej opiece nad nim potrafiłabym bez niego żyć. sama widzę po sobie- mam koleżankę, z którą często chodzę na spacery, bo mieszka nieopodal. ma synka 7 miesięcy starszego od mojego Kuby i tak się do niego przywiązałam, że często do niej piszę na gg co słychać, jak Filipek, czy wszystko ok, ile zębów przybyło i jak broił ostatnio. moim zdaniem to normalne. i często też wpadam bez zapowiedzi    tylko tyle, że ja matką jestem, kobietą. może ta dziewczyna sobie myśli, że Ty chcesz od niej czegoś więcej... różnie to bywa. sądzę, że jeśli poruszyłeś ten temat na forum to raczej Tobie zależy na chłopcach, bynajmniej na matce... ciężko ocenić relacje. wiem, że łatwo jest dawać rady, oceniać....
pozwól sobie na taki kontakt z chłopakami, który nie utrudniałby ''życia'' ich matce, a wam przynosił frajdę ze wspólnego obcowania ze sobą. trzymam za Was kciuki   
03.04.2010 21:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
To "przywiazanie" do malcow nie jest normalne.
03.04.2010 21:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
No tak, jeszcze teraz zrobią z chłopaka zboczeńca - żenujące
Czy nie można lubić dzieci bez podtekstów ?
03.04.2010 22:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Szczepan wystarczy ze zminimalizujesz swoje wizyty,będziesz się zapowiadał mamie chłopców i nie robił prezentów,a z pewnością znów będziesz miłym gościem tego domu   
nie dramatyzuj mama zwróciła Ci delikatnie uwagę to świadczy o tym ze nie chciała zranić Twoich uczuć więc na pewno jej również zależny na dobrych relacjach   
03.04.2010 22:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Ewa K.
No tak, jeszcze teraz zrobią z chłopaka zboczeńca - żenujące
Czy nie można lubić dzieci bez podtekstów ?

>a nie widzisz nic dziwnego w tym lubieniu?Poczytaj jego wczesniejsze wypowiedzi.
03.04.2010 22:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jedyne,co tu jest "dziwne" to fakt,ze z wypowiedzi Szczepana odnosze wrazenie(zreszta Szczepan sam to pisze),iz zwiazuje sie on bardzo z dziecmi,poniewaz nie ma wlasnego zycia/znajomych/dziewczyny itp.Z tego powodu zbyt emocjonalnie podchodzi do swoich podopiecznych. Niestety jednak podopieczni to nie dorosli,kieruja nimi rodzice i nie mozesz nawiazac z nimi takiej swobodnej wiezi,jak z osoba dorosla. Proponuje,zebys udal sie gdzies,gdzie nzjadziesz ludzi o podobnych zainteresowaniach,lub zapoznal sie z kims w necie i przeniosl znajomosc do realu.Uwazam,ze wiecej zyskaz na bliskim kontakcie z doroslym czlowiekiem.Kontak z dziecmi tez jest fajny i sama bylam niesamowicie zwiazana z byla podopieczna,ale to bylo jakby obok mojego normalnego zycia.A dla Ciebie zyciem sa obce Ci dzieci.Dla mnie cos tu nie gra...I tego boi sie matka...Obawe powieksza jeszcze to,ze jestem mezczyzna...
03.04.2010 22:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moim zdaniem ta cała sytuacja i "przyjaźń" z maluchami może być jak najbardziej podejrzana a w kontekscie tego, że pan jest samotny, nie ma przyjaciół ani dziewczyny tym bardziej. Nie rozumiem takiego narzucania się rodzinie u której już dawno się nie pracuje, a i wyraźnie widać, że pan nie jest mile tam widziany- to się starała pana koleżanka w delikatny sposób panu przekazać i proszę to uszanować i "związanie" z dziećmi nie ma tutaj nic do rzeczy. Trzeba zachować umiar, nie jest pan członkiem rodziny.
08.04.2010 14:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja osobiście na miejscu Mamy tych dwóch chłopców nie miałabym nic przeciwko waszych wspólnych spotkań (wiem z doświadczenia, że w tym wieku fajnie jest mieć starszego kumpla   ) , co nie zmienia faktu , że z tymi soczkami i wafelkami trochę naciągnąłeś .    Zwróć uwagę na to , że jesteś tylko byłym opiekunem chłopców , a Mama jest Mamą i to ona musi sobie z Nimi radzić 24/24 . Gdy dzieci są rozpieszczone , wychowanie staje się trudniejsze.   
08.04.2010 17:20
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów