|
Witam, ostatnio częściej odwiedzam synów swoje kumpeli z bloku, która mieszka z rodzicami i bratem. Przynajmniej raz w tygodniu. Jestem samotny, a od prawie trzech lat nie jestem już nianią dla jej synów. Dlatego gdy spotykam się z jej synami (7 i 5 lat), od razu zapominam o swoich troskach, w końcu znam ich od prawie 5 lat, więc bardzo jestem z nimi związany. Ale ostatnio przesadziłem.Od prawie dwóch miesięcy gdy przychodzę, kupuje im za każdym razem po kubusiu i prince-polo a czasem nawet kolorowankę dla młodszego. Dziś na przykład, obiecałem im w październiku że kiedyś pójdziemy na pizzę, i zamówiłem im pizzę, ale po konsultacji z mamą mojej kumpeli. Moja kumpela gdy mnie spotkała w windzie, w końcu nie wytrzymała i powiedziała mi że kiedyś musi ze mną poważnie porozmawiać, bo jej dzieciaki są nie nauczeni na takie rozpieszczanie, i na coś takiego można pozwolić sobie np. na imieniny czy urodziny. Trochę podpadłem, ma rację przesadziłem, teraz może będzie unikać mnie i moich spotkać z chłopakami. Bo powiedziała, żebym pisał SMS kiedy chce wpaść, tylko że ona nie ma za bardzo czasu i rzadko odpisuje, dlatego wpadam po konsultacji z jej mamą lub bez zapowiedzi, ale jej rodzice nie mają nic przeciwko. Pytanie: CO MAM ZROBIĆ ABY NIE ZERWAĆ Z NIMI KONTAKTU, OBIECAĆ RAZ JESZCZE ŻE TO BYŁ WIELKI BŁĄ Z MOJEJ STRONY I PRZYSTOPUJE. DODAŁ BYM,ŻE BARDZO KOCHAM JEJ DZIECIAKI, I DLATEGO TROCHĘ SIĘ ROZPĘDZIŁEM, ALE NIE ODWAŻYŁBYM SIĘ NA COŚ TAKIEGO.... chyba przegiąłem, a jak specjalnie będzie mnie unikać, CO TERAZ? |
|
| 30.03.2010 21:42 |
| powiedziała mi ze mogę się spotykać z nimi, tylko lepiej abym ja informował, oni przecież maja tez naukę, a żegnając sie ze mną nie była na mnie zła, uśmiechnęła się. SAM NIE WIEM,CHCIAŁBYM SPOTKAĆ SIĘ Z NIĄ I CAŁA RODZINĄ I DZIECIAKAMI I ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA PRZEDSWIATECZNE I | |
| 30.03.2010 22:22 |
|
|
Oj,chyba jednak Liv ma rację.To tak pokrótce,bo całkowicie zgadzam się w tym wypadku z jej poglądami |
| 30.03.2010 22:27 |
|
|
przepraszam, ze pyt., moze niedoczytalam, Pan jest niania czy tylko tzw.przyjacielem rodziny i odwiedza te maluszki? bo jak na faceta,to dziwny temat. |
| 01.04.2010 06:11 |
| >DLACZEGO DZIWNY ! WSZYSCY ZAWSZE MYŚLĄ,ŻE SKORO FACET TO JUŻ NIE MOŻE BYĆ NIANIĄ.PRAWIE 5 LAT TEMU BYŁEM DLA NICH NIANIĄ PRZEZ OKRES 1,5 ROKU. POTEM KUMPELA ZNALAZŁA PRACĘ PO STUDIACH A DZIECIAKI POSZŁY DO PRZEDSZKOLA I ŻŁOBKA. JA MIESZKAM SAM Z MAMĄ, NIE MAM ZA WIELU ZNAJOMYCH, WIĘC SPĘDZAJĄC CZAS Z TYMI ŁOBUZIAKAMI OD RAZU POPRAWIAŁ MI SIĘ HUMOR. CIESZĘ SIĘ ŻE MIESZKAJĄ JESZCZE U MNIE W BLOKU, BO GDYBY WSZYSCY SIĘ WYPROWADZILI, NIE WIEM CZY DAŁBYM SOBIE RADĘ, JEDYNIE PRACA,POZDRAWIAM | |
| 01.04.2010 15:38 |
|
|
te moim zdaniem powinienes dac sobie spokoj.Moze twoja kumpela chce sobie ulozyc zycie,a ty jej w tym przeszkadzasz. |
| 02.04.2010 21:16 |
|
|
No tak, jeszcze teraz zrobią z chłopaka zboczeńca - żenujące Czy nie można lubić dzieci bez podtekstów ? |
| 03.04.2010 22:00 |
| Moim zdaniem ta cała sytuacja i "przyjaźń" z maluchami może być jak najbardziej podejrzana a w kontekscie tego, że pan jest samotny, nie ma przyjaciół ani dziewczyny tym bardziej. Nie rozumiem takiego narzucania się rodzinie u której już dawno się nie pracuje, a i wyraźnie widać, że pan nie jest mile tam widziany- to się starała pana koleżanka w delikatny sposób panu przekazać i proszę to uszanować i "związanie" z dziećmi nie ma tutaj nic do rzeczy. Trzeba zachować umiar, nie jest pan członkiem rodziny. | |
| 08.04.2010 14:41 |

