Znam osoby "na Kwaśniewskim", maja się jeszcze dobrze ;P ale ja osobiście nie podjęłabym takiego ryzyka   

Agnieszko jedno, co w Twojej diecie nie pasuje mi to odrzucenie prawdziwego, dobrego masła na rzecz margaryny. Rozumiem, że mniej kaloryczne ale to chemia, zero zdrowotności wręcz trucizna dla organizmu. Zastanawiam się ile kaski dostała telewizyjna super niania za udział w reklamie Ramy / brrrr../ Coraz więcej dietetyków, lekarzy apeluje o powrót do masła, stosowane z umiarem wniesie więcej dobrego aniżeli złego   
13.03.2010 14:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
wychodzi na to,że chyba też tu dołącze , przytyło się troche    ale damy rade
13.03.2010 16:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.

Agnieszko jedno, co w Twojej diecie nie pasuje mi to odrzucenie prawdziwego, dobrego masła na rzecz margaryny. Rozumiem, że mniej kaloryczne ale to chemia, zero zdrowotności wręcz trucizna dla organizmu. Zastanawiam się ile kaski dostała telewizyjna super niania za udział w reklamie Ramy / brrrr../ Coraz więcej dietetyków, lekarzy apeluje o powrót do masła, stosowane z umiarem wniesie więcej dobrego aniżeli złego   

Moja dieta jest ustawiona pod kontem nie tylko odchudzania ale przede wszystkim pod kontem kardiologicznym i gastrycznym, dlatego masło odpada. Jest tłuszczem zwierzęcym a to niestety śmiercionośny cholesterol w czystej postaci. Można w ogóle nie używać tłuszczu do kanapek, jeśli ktoś jest przeciwny margarynom. A tak na marginesie radzę poczytać etykiety na masłach, ile tam jest masła w maśle a ile innych tłuszczy i komponentów. Wszystko to jedno wielkie g.... Ja używam Ramy, bo z margaryn jest jedną z lepszych i tylko dlatego to robię, bo suchy chleb mi nie idzie    Z dwojga złego lepiej smarować pieczywo margaryną niż masłem. Takie są zalecenia nie jednego specjalisty od żywienia. Masło jest bardzo tłuste, bardzo ciężkostrawne, wysoko cholesterolowe i mega tuczące. A i tak nie jest prawdziwym masłem. Chyba, że ktoś ma swoją krowę i sam kręci masełko z własnych produktów. Agnieszka K. edytowała ten post 13.03.2010 17:02
13.03.2010 17:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Na temat tluszczu zwierzecego sa podzielone zdania i wsrod naukowcow i wsrod lekarzy.Wyniki badan pod katem schorzen tez sa rozne.Wiec trzeba samemu o tym zadecydowac,komu zaufac.Ale z pewnoscia wazny jest ruch i umiar w jedzeniu.Jesli w gre nie wchodza uwarunkowania genetyczne,lub choroby.Ale najwazniejszy humor i tego wszystkim zycze na wiosne,na ktora z takim utesknieniem czekamy.Poza tym niewazne kilogramy,ale dusza,serce i usmiech.
13.03.2010 17:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Agnieszka P. super, dzięki, ja od 2 tygodni przestawiałam się powoli powoli na zdrowe odżywianie.
najpierw zmieniłam pieczywo - to było straszne ale dałam radę    teraz chleb razowy uwielbiam. następnie z jogurtów owocowych, serków przestawiłam się na naturalny. Przestałam herbate słodzić, z czasem zaczęłam pić zieloną, czerwoną i mięte. ok. 4-5 posiłków dziennie. Na razie to początki, zobaczymy ile schudne
13.03.2010 18:36
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agnieszka P.
A tak na marginesie radzę poczytać etykiety na masłach, ile tam jest masła w maśle a ile innych tłuszczy i komponentów. Wszystko to jedno wielkie g.... Ja używam Ramy,

Masło jest bardzo tłuste, bardzo

ciężkostrawne, wysoko cholesterolowe i mega tuczące. A i tak nie jest prawdziwym masłem. Chyba, że ktoś ma swoją krowę i sam kręci masełko z własnych produktów.


Dziękuję za radę, spózniona o kilkanaście lat ;P Prawdziwe masło równiez można kupić, nie bedzie kosztowało 2 zł ale będzie masłem.
A jednym wielkim g... to są właśnie margaryny / mleko z dodatkami smakowymi, aromaty, mieszanina częściowo utwardzonych tłuszczów roślinnych z emulgatorem, oleje, barwniki oraz syntetyczne witaminy i wyjątkowo szkodliwe kwasy tłuszczowe trans! Jeżeli chodzi o zawartośc tłuszczu jest porównywalne do masła   
Gdyby nie Twoje powazne problemy zdrowotne, o których wspominasz a problem byłby tylko w nadwadze to jednak upierałabym się przy "mgiełce maśła na kanapce". Ale po margarynie z przewodem pokarmowym też może być większy problem.

Najważnieższy jest zdrowy kompromis   
13.03.2010 19:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jadwiga j.

Suchy chleb mi nie idzie... nie daję rady... fuj!
Jadałam masło, wiejskie, robione przez pewną starą gospodynię, Jeździłam po nie specjalnie ( nie tylko po masło, wiadomo ) i co? Nigdy nie miałam robionych tak dokładnych badan cholesterolu, testów po posiłkowych. Po tygodniu jedzenia masła, sałatek z dodatkiem majonezu, śmietany i po kotletach schabowych mój cholesterol zwariował. Natomiast po tygodniu jedzenia margaryny, pieczonego mięsa bez tłuszczu, dodawaniu do sałatek oliwy z oliwek lub jogurtu zamiast majonezu i śmietany moje wyniki były ok. Po 3 miesiącach takiego odżywiania, jakie podałam w poście z moją dietą, mój cholesterol jest w świetnej normie, takiej, w jakiej nigdy nie był. Moje serce przestało wariować. Można było odstawić poważne leki kardiologiczne, bez których wcześniej nie mogłam funkcjonować. Mój przewód pokarmowy zwalczył nagromadzone wcześniej grzyby i polipy. Nie mam już refluksu. Także ja na prawdę widzę wymierne efekty. Utrata masy ciała to tylko skutek uboczny ale jakże pożądany. A wczoraj się ważyłam i jestem lżejsza już o 22kg   Także do lata planuję być laska    Agnieszka K. edytowała ten post 13.03.2010 20:16
13.03.2010 20:15
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dużo ruchu, prawie zero słodyczy, a tak poza tym jem co chcę - nie głodzę się ani nie katuję żadnymi dietami. I mam BMI 23 - czyli prawidłowy dla mojego wzrostu i wieku.
A ja tam nie muszę planować, bo już jestem laska ;P    (precz z fałszywą skromnością)
13.03.2010 20:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Krystyna K.
Dużo ruchu, prawie zero słodyczy, a tak poza tym jem co chcę - nie głodzę się ani nie katuję żadnymi dietami. I mam BMI 23 - czyli prawidłowy dla mojego wzrostu i wieku.
A ja tam nie muszę planować, bo już jestem laska ;P    (precz z fałszywą skromnością)

A czy bmi u niskich osób(na prawdę niskich    liczy się tak samo?Koleżanka uważa,że przy wzroście 152cm wzrostu powinnam ważyć 50kg czy to prawda?

Pani Agnieszko po prostu Pani wymiata.Podziwiam kobiety,które tak o siebie dbają.
13.03.2010 22:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina H.

Krystyna K.
Dużo ruchu, prawie zero słodyczy, a tak poza tym jem co chcę - nie głodzę się ani nie katuję żadnymi dietami. I mam BMI 23 - czyli prawidłowy dla mojego wzrostu i wieku.
A ja tam nie muszę planować, bo już jestem laska ;P    (precz z fałszywą skromnością)

A czy bmi u niskich osób(na prawdę niskich    liczy się tak samo?Koleżanka uważa,że przy wzroście 152cm wzrostu powinnam ważyć 50kg czy to prawda?

Pani Agnieszko po prostu Pani wymiata.Podziwiam kobiety,które tak o siebie dbają.

W młodym wieku waga 50 kg przy wzroście 152 jest dobrą wagą.
W starszym wieku ta waga może być większa,ponieważ z wiekiem wzrasta masa mięśniowa.Mięśnie ważą znacznie więcej niż tłuszcz. Małgorzata R. edytowała ten post 14.03.2010 09:00
14.03.2010 08:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina H.
A czy bmi u niskich osób(na prawdę niskich    liczy się tak samo?Koleżanka uważa,że przy wzroście 152cm wzrostu powinnam ważyć 50kg czy to prawda?

Prawidłowe BMI w wieku do 30 lat to max 25. Wzór jest taki:

BMI = Masa ciała [kg] : Wzrost [m]2

Czyli (1,52)2*25=2,3104*25=57,75 Czyli Karolino nie powinnaś przy wzroście 152 cm ważyć więcej aniżeli 58 kg.
14.03.2010 11:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Krystyna K.

Karolina H.
A czy bmi u niskich osób(na prawdę niskich    liczy się tak samo?Koleżanka uważa,że przy wzroście 152cm wzrostu powinnam ważyć 50kg czy to prawda?

Prawidłowe BMI w wieku do 30 lat to max 25. Wzór jest taki:

BMI = Masa ciała [kg] : Wzrost [m]2

Czyli (1,52)2*25=2,3104*25=57,75 Czyli Karolino nie powinnaś przy wzroście 152 cm ważyć więcej aniżeli 58 kg.

Dziękuję bardzo za odpowiedź  
14.03.2010 14:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Aga to powiem ci ze większość twoich zasad to też moje zasady. JElsi chodzi o masło to staram się jadać więcej masła niż margaryny ale niezależnie od tego czym smaruje musi być to dobre gatunkowo. Choć najczęściej staram się nie smarować niczym. Cukier zastąpiłam miodem, Kupiłam nowe patelnie jedna z super teflonem a druga grillowa. Wędliny tylko te z wędzarni i sprawdzonych gospodarstw. A staram się pieczonych też jak najwięcej. Duuużo warzyw. Sporo owoców. Używam oliwy z oliwek a do smażenia tej odpowiedniej do smażenia. Sama robię sobie jogurt owocowy ( naturalny plus owoce mrożone ) lub coctaile na kefirze ( kefir super reguluje trawienie ) Staram się jeśc sporo błonnika. Słodyczy niemal wcale. Zero panierek i smażenia na głębokim tłuszczu. Nie pamiętam juz jak smakują fast foody i coca cola , z resztą w ogóle już nie pijam gazowanych . A od coli i KFC byłam niemal uzależniona. Piję soki świeżo wyciskane lub zieloną herbatę słodzoną miodem. Ewentualnie wodę. (choć nie duzo bo niedobrze mi po niej) śniadanie zjadam zaraz po przebudzeniu a kolację najpóźniej do 18.30 ( choć wiadomo że bywają okazje wyjątkowe jak np. wesele czy jakieś inne super wyjście) Tak jak Aga wymieniłam śmietanę na jogurt choć czasem jeszcze jej używam bo nie wszystko mi pasuje z jogurtem...ale większość    I oczywiście regularne posiłki co 2-4 godz. Aaa no i ruch    6 razy w tyg aerobik i siłownia jak nie to w domu choć pohulam na hula hopie   
No i jeszcze kilka by się zasad znalazło których się trzymam   Ale to najważniejsze takie. No i BMI od razu wróciło do normy...
14.03.2010 22:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Przesłało się dwa razy...    Marta KJ edytowała ten post 14.03.2010 22:09
14.03.2010 22:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli chodzi o smarowidło do kanapek, to już tylko osełka górska. Wędlin niemal nie jem, bo mam dość obciekających wodą wędlin, a takie niestety często serwują w wędliniarskich. Potem nic dziwnego, że z 3kg mięsa wychodzi...4kg wędlin. Poza tym są mocno przyprawione, a przyprawy szkodzą na cerę. Z jogurtów już dawno zrezygnowałam - kupuję kefiry owocowe z zerową zawartością tłuszczu. Owoce i warzywa jak najbardziej, soki.
Ps. Tylko w tym odchudzaniu nie przesadzajcie   Kobieta musi mieć trochę ciała. Tak, żeby przykryć kości. Wystające gnaty wyglądają równie nieapetycznie co wylewające się sadło z kostiumu kąpielowego.
15.03.2010 06:48
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina H.
Podziwiam kobiety,które tak o siebie dbają.

A Ty o siebie nie dbasz?    Jak kobieta dobrze wygląda, to i samopoczucie ma lepsze od razu   Że nie wspomnę o tym, że jest lepiej postrzegana przez otoczenie. (jak cię widzą tak cię piszą)
15.03.2010 06:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Oooosełka górska    Nooo ewentualnie Lurpak lub Łaciate. Często używam też Presidenta lub Tartara. Ado miodu czy dżemu jakoś tez nauczyłam się nie używać smarowania   
15.03.2010 09:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tak dziewczynki wiosna idzie a śniegu tyle, że autem trudno było wyjechać   
Co do odchudzania to ja jestem w trakcie wybierania klubu fitness
możeciecie coś polecić? Chciałabym też zacząć biegać ale samej trudno się zebrać  
Może ktoś ma ochotę sie dołączyć? Zapraszam na priv   
15.03.2010 10:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Ewelina J.
Tak dziewczynki wiosna idzie a śniegu tyle, że autem trudno było ciązko wyjechać   
Co do odchudzania to ja jestem w trakcie wybierania klubu fitness
możeciecie coś polecić? Chciałabym też zacząć biegać ale samej trudno się zebrać  
Może ktoś ma ochotę sie dołączyć? Zapraszam na priv   

Świetny fitness klub to Pure-mieści się w Blue City i może już w centrum,bo mieli otworzyć.Chodziłam tam przez rok i byłam bardzo zadowolona   Teraz jestem w trakcie diety i już czuje,że przydałby mi się ruch,ale samej to się za bardzo nie chce  I do tego ta pogoda....zima chyba nie da za wygraną  
15.03.2010 10:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Kasia F.

Ewelina J.
Tak dziewczynki wiosna idzie a śniegu tyle, że autem trudno było ciązko wyjechać   
Co do odchudzania to ja jestem w trakcie wybierania klubu fitness
możeciecie coś polecić? Chciałabym też zacząć biegać ale samej trudno się zebrać  
Może ktoś ma ochotę sie dołączyć? Zapraszam na priv   

Świetny fitness klub to Pure-mieści się w Blue City i może już w centrum,bo mieli otworzyć.Chodziłam tam przez rok i byłam bardzo zadowolona   Teraz jestem w trakcie diety i już czuje,że przydałby mi się ruch,ale samej to się za bardzo nie chce  I do tego ta pogoda....zima chyba nie da za wygraną  


Musi dać    wstajesz, patrzysz słonko świeci i fajnie dopóki nie zobaczysz ,że śniegu napadało ehh ale miejmy nadzieję, że to ostatni śnieg, który spadł w tym roku ;P
Ja mam darmową wejściówkę do Pure ( Złote Tarasy)
Chętnie zaczełabym regularnie bieganie ale samej to tak różnie z ta mobilizacją ;P
15.03.2010 10:15
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Ewelina J.

Musi dać    wstajesz, patrzysz słonko świeci i fajnie dopóki nie zobaczysz ,że śniegu napadało ehh ale miejmy nadzieję, że to ostatni śnieg, który spadł w tym roku ;P
Ja mam darmową wejściówkę do Pure ( Złote Tarasy)
Chętnie zaczełabym regularnie bieganie ale samej to tak różnie z ta mobilizacją ;P

Ja biegac nie lubię na powietrzu,no chyba,że za dziećmi    Dlatego uwielbiałam bieżnie,w Pure są bieżnie z tv,więc zawsze jak tam chodziłam to z założeniem,że biegam przez całe "Barwy szczęścia" i "M jak miłość"    I tak polskie seriale pomogły mi w zrzuceniu ładnych paru kg   
15.03.2010 10:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja lubię bardzo biegać można by powiedzieć że to moja pasja.   . ale teraz fakty są takie że nie da się biegać w takim śniegu.w każdym bąć razie jak zrobi się odrobinę cieplej i zniknie śnieg to zaczynam biegać do lata muszę zrzuć ok 6 kg. nie wiem czy to się uda ale muszę się postarać.    pozdro
15.03.2010 11:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Krystyna K.

Karolina H.
A czy bmi u niskich osób(na prawdę niskich    liczy się tak samo?Koleżanka uważa,że przy wzroście 152cm wzrostu powinnam ważyć 50kg czy to prawda?

Prawidłowe BMI w wieku do 30 lat to max 25. Wzór jest taki:

BMI = Masa ciała [kg] : Wzrost [m]2

Czyli (1,52)2*25=2,3104*25=57,75 Czyli Karolino nie powinnaś przy wzroście 152 cm ważyć więcej aniżeli 58 kg.

a jakie jest minimalne BMI do 30 l
15.03.2010 11:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Marta KJ
Aga to powiem ci ze większość twoich zasad to też moje zasady. JElsi chodzi o masło to staram się jadać więcej masła niż margaryny ale niezależnie od tego czym smaruje musi być to dobre gatunkowo. Choć najczęściej staram się nie smarować niczym. Cukier zastąpiłam miodem, Kupiłam nowe patelnie jedna z super teflonem a druga grillowa. Wędliny tylko te z wędzarni i sprawdzonych gospodarstw. A staram się pieczonych też jak najwięcej. Duuużo warzyw. Sporo owoców. Używam oliwy z oliwek a do smażenia tej odpowiedniej do smażenia. Sama robię sobie jogurt owocowy ( naturalny plus owoce mrożone ) lub coctaile na kefirze ( kefir super reguluje trawienie ) Staram się jeśc sporo błonnika. Słodyczy niemal wcale. Zero panierek i smażenia na głębokim tłuszczu. Nie pamiętam juz jak smakują fast foody i coca cola , z resztą w ogóle już nie pijam gazowanych . A od coli i KFC byłam niemal uzależniona. Piję soki świeżo wyciskane lub zieloną herbatę słodzoną miodem. Ewentualnie wodę. (choć nie duzo bo niedobrze mi po niej) śniadanie zjadam zaraz po przebudzeniu a kolację najpóźniej do 18.30 ( choć wiadomo że bywają okazje wyjątkowe jak np. wesele czy jakieś inne super wyjście) Tak jak Aga wymieniłam śmietanę na jogurt choć czasem jeszcze jej używam bo nie wszystko mi pasuje z jogurtem...ale większość    I oczywiście regularne posiłki co 2-4 godz. Aaa no i ruch    6 razy w tyg aerobik i siłownia jak nie to w domu choć pohulam na hula hopie   
No i jeszcze kilka by się zasad znalazło których się trzymam   Ale to najważniejsze takie. No i BMI od razu wróciło do normy...

ja mam problem ze słodyczami mogłabym jeść je na śniadanie obiady kolacje. herbaty słodzonej to się nie tknę ale słodycze to bym jadła non stop. macie jakiś pomysł co do 'obrzydzenia' słodyczy?
15.03.2010 11:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Sylwia M.

a jakie jest minimalne BMI do 30 l


21
15.03.2010 15:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów