|
Marta KJ Aga ja jestem bardzo zainteresowana co robisz że tak schudłaś. tzn jak się odżywiasz. Ale jestem mamą.... a nie mam aktualnie premium. Marto specjalnie dla Ciebie kopiuję tutaj to, co innym wysyłałam na priv... Wcześniej mogłam to napisać na forum ale taki długi tekst uznałam za zbyt "obfity" A teraz na Twoje życzenie nikt nie powinien się gniewać, ze taki długaśny post....
ja swój obecny sposób odżywiania mam skonsultowany ze specjalistami od żywienia. W całym tym odchudzaniu chodzi o zmianę złych nawyków. Trzeba zapomnieć, że istnieją łuszcze zwierzęce, smażone mięsa, ciężkie sosy. I tak: Podstawa to pięć posiłków dziennie. W miarę regularnych odstępach. Nie wolno tez podjadać w nocy, czyli ostatni posiłek nie powinien być później, niż trzy godziny przed snem. Rano, zaraz po wstaniu warto wypić przynajmniej litr wody. Dopiero potem zająć się przygotowywaniem śniadania. Trzeba nauczyć się zastępować niektóre rzeczy innymi. Np. zamiast dodawać śmietanę, choćby celem zabielenia zupy, warto ją zamienić na jogurt naturalny. Jest nawet lepszy, bo się nie warzy. I tak we wszystkich miejscach, gdzie normalnie dałabyś śmietanę, zastąp ją jogurtem. To samo tyczy się masła, które jest tłuszczem zwierzęcym, zastąpić je należy margaryną, czyli tłuszczem w 100% roślinnym, ja np, używam Ramy. Makaron z pszenicy zamienić na makaron razowy (ciemny) lub z pszenicy durum. Jeść go tylko ale dente, wtedy nie wytracają się z niego cukry i jest dużo mniej kaloryczny. Ziemniaki zastąpić ryżem lub kaszą, bo skrobia to cukier. Smażone mięsa zamienić na pieczone w folii, bez dodawania tłuszczu, lub na gotowane. Zapomnieć o istnieniu panierek. Uważać na placki i naleśniki, czyli nie jeść ich często, bo bardzo chłoną olej. Jadać dużo ryb morskich, ale nie smażonych, tylko pieczone bądź gotowane np. na parze, jeśli lubisz. Wszelkie warzywa, które tradycyjnie gotujesz, rób na parze i pilnuj by były ale dente. Wtedy nie ucieknie z nich tak dużo witamin i minerałów. Pożegnaj się z wszelkiego rodzaju zasmażkami, czyli nie zagęszczaj np. marchewki z groszkiem mąką, ani buraczków na ciepło zasmażką. Unikaj zup, bo wywary są ciężkie i tuczące, chyba, że gotujesz tylko na warzywach ( ale bez kostek np, knorr, bo są okrutnie tłuste i nie zdrowe ). Jadaj dużo kiełków, sałat różnego rodzaju, ziół. Pomidory to ważne źródło witamin i niezbędnego potasu. W okresie, kiedy nie jest na nie sezon, nie kupuj ich. Zastąp je pomidorami suszonymi, nawet tymi w zalewie z oliwy z oliwek. Do wszelkich sałatek dodawaj właśnie oliwę z oliwek. Nie za dużo ale nie zapominaj o niej, jest zdrowa. Nie kupuj i nie jadaj słodkich jogurtów owocowych, serków homogenizowanych i innych tego typu produktów. Zawierają dużo sztucznych komponentów i ogromne ilości cukru. zastąp je jogurtem naturalnym, do którego możesz nawkładać owoców. Jadaj orzechy, pestki słonecznika ( ale z umiarem, bo są kaloryczne ale zdrowe ), siemie lniane, otręby. Możesz je dodawać do jogurtu i owoców. I to może być np. śniadanie. I tu ważna uwaga! Nie jedz owoców po 15:00 i nie przesadzaj z ich ilością, bo są słodkie Ze znanych składników wielu sałatek uważaj na ilość spożywanej kukurydzy, bo jest tucząca i absolutnie nie jadaj majonezu. Zamień go na jogurt lub dodaj do sałatki oliwę z oliwek. Co do pieczywa, to trzeba zapomnieć o kajzerkach i chlebie Baltonowskim czyli tzw. białe pieczywo idzie w odstawkę. Tylko ciemne pieczywo razowe. I tu trzeba czytać etykiety. To ma być prawdziwe razowe pieczywo a nie barwione karmelem, który jest mega kaloryczny. Wybieraj chleby, które "czuć" w dłoniach, czyli ciężkie wagowo, nie leciutkie, jakby dmuchane. Jeśli pieczesz chleb sama, to zdecyduj się na ten na zakwasie naturalnym a nie na drożdże, będzie wartościowiej dla organizmu. Dziennie nie jedz więcej niż trzy kromki pieczywa ale nie rezygnuj z niego w ogóle, bo jest potrzebny. Jadaj dużo chudego, białego sera z np. szczypiorkiem ( o tej porze roku, wybieraj suszony naturalnie ),ze świeżymi ziołami i kiełkami. Warto mieć w domu własny ogródek z ziołami i kiełkami. Unikaj mieszanek przypraw i soli, bo zatrzymuje wodę w organizmie. Pij dużo wody niegazowanej. Herbata zielona dobrze oczyszcza z toksyn. wszelkie soki kupowane w sklepach odstaw, bo tam jest kupa cukru i konserwantów. lepiej już samodzielnie zrobić sok owocowy lub warzywny. No i unikać trzeba słodyczy Ale jak już nie możesz wytrzymać, to lepiej jest zjeść loda waniliowego, niż paczkę herbatników. Owszem, zawiera cukier, ale przynajmniej nie jest tłusty. No i miód naturalny można z umiarem spożywać. Warto zastąpić kupowane w sklepach wędliny pieczonym w folii mięsem. W wędlinach jest dużo konserwantów, saletry i soli. Dlatego ja na kanapki zamiast szynki kładę pieczoną pierś indyka lub schab pieczony. Ale na wieprzowinę radzę uważać, gdyż jest mięsem tłustym i wysoko cholesterolowym.
No i ruch Bez ruchu też są efekty, ale z dodatkowymi bonusami w postaci zwisów i rozstępów a nie o to chodzi...
i to tyle. Żadna jakaś odkrywcza dieta, tylko zmiana sposobu żywienia. Zmiana na zawsze a nie na chwilę, bo inaczej jo-jo gwarantowane
|