Skutki rozwiązania umowy...

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Witam,
Chociaż problem nie dotyczy dokładnie mnie, a mojej koleżanki niani, chciałam się dowiedzieć jakie są skutki rozwiązania umowy przez nianie??
Moje pytanie bierze się stąd, że moja koleżanka, która jest nianią i pracuje u rodziny już rok, chce przerwać z nimi współprace nie powiadamiając ich o tym. A dokładniej chce zabrać umowę rodzinie( były dwa egzemplarze) żeby nie mieli jej danych i z dnia na dzień zrezygnować z pracy. To umowa cywilno prawna (chyba tak to się nazywa), poprostu nie jest ona zarejestrowana, nie ma ubezpieczenia. To umowa na czas nieokreślony, zawiera jej dane, zakres obowiązków, wynagrodzenie, i jest w niej zawarte, że wymagane jest miesięczne wypowiedzenie.
Próbuję namówić koleżankę żeby tego nie robiła, bardzo mi jest szkoda dziecka, nie rozumiem jej. Ale nie wiem jakich argumentów mam użyć żeby ją przekonać że źle robi. Czy są jakieś skutki zerwania takiej umowy?
27.04.2010 18:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
To wielki pic.Nie ma umowy,nie ma pracy.Niktórzy rodzice tak robia,dużo piszą ,jako to umowa,a w rzeczywistości to wielka lipa.Do sprawdzenia ich miała jakiś czas,chyba 3 m,teraz to wiadomo ze lipa.Nie ma umowy,będzie szukać po szafkach,powiedzą że kradnie,co dalej?Moze próbować w Państwowej inspekcji pracy,jeśli ma jakieś dokumenty,może udowodnic że tam robiła,to niech próbuje.W innym razie to dupa.A dzieckiem się nie przejmuj.Rodzicom to nie przeszkadza,to niani tym bardziej.Uwierz mi,wiem co mówię,za każde z moich podopiecznych dzieci jestem gotowa walczyć,ale każdy punkt zaczepienia ma swoją wartośc.
02.05.2010 22:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
nie odchodzi sie z dnia na dzien chyba ze jest to jakis przypadek losowy a do takich planowane odejscie sie nie zalicza   
nie rozumiem tez dlaczego mialaby zabierac egzemplarz umowy rodzicow zeby nie mieli jej danych - a skad ma pewnosc ze sobie nie skserowali umowy lub nie zapisali jej danych np. w notesie i czego sie boi ze nie chce zeby jej dane mieli? zupelnie tego nie rozumiem    zamierza uciekac przed nimi? co takiego zlego zrobila ze sie bedzie kryc?
DZIWNE TO JEJ POSTEPOWANIE JAK DLA MNIE
03.05.2010 12:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Umowa ustna,jest rowniez umową.Jednak pracownik moze odmowic przystapienia dopracy w skutek razacych zaniedban pracodawcy.A za takie mozna uznac chocby nie objecie pracownika ubezpieczeniem, nie skierowanie go na badania przed przystapieniem do pracy. Kolezanka opierajac sie na tym moze z dnia na dzien odmowic przyjacia.Nic jej nie zrobia, bo narobilby sobie wiekszych klopotów. Jestem pewna ze skoro podejmuje sie takiego kroku to ma powody. Moze gdyby chciala odejsc z uprzedzeniem nie odzyskalaby ostatnich pieniedzy.
03.05.2010 14:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli w umowie nie ma nic na temat okresu wypowiedzenia, można teoretycznie zrezygnować z pracy z dnia na dzień.
05.05.2010 16:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
sumienia nie macie, dziecko to nie biurko ktore mozna zamknac po pracy krakowianka -opieka edytowała ten post 05.05.2010 20:41
05.05.2010 20:41
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A
Moje pytanie bierze się stąd, że moja koleżanka, która jest nianią i pracuje u rodziny już rok, chce przerwać z nimi współprace nie powiadamiając ich o tym. A dokładniej chce zabrać umowę rodzinie( były dwa egzemplarze) żeby nie mieli jej danych i z dnia na dzień zrezygnować z pracy.


Jak dla mnie to Pani koleżanka jest jakaś podejrzana.Może chce coś wartościowego wynieś i dla tego chce zabrać umowę.Ale się może przeliczyć bo konsekwencje moga być
bardzo grożne /kodeks karny się kłania i nie ma tu nic do tego czy będą mieli tą umowę czy nie/. Niech się zastanowi porządnie zanim coś głupiego zrobi / przecież cały rok pracowała i coś niecoś to rodzice się dowiedzieli o niej/. Takie jest moje zdanie.
05.05.2010 23:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Litości jak tak można? Czytam i czytam te wpisy i mi się włos na głowie jeży   Dzieczyny najpierw decydujecie się na taką pracę a potem chcecie uciekać po kryjomu i siłą zabierać ludziom umowę, jak ja bym przyłapała kogoś na grzebaniu w moich rzeczach to nie było by wymówki, zgłosiłabym to na policję jako próbę kradzieży i ostrzegała wszystkich przed tą osobą.
A ta koleżanka boi się tych ludzi że chce bez dowidzenia zwiać? Nie może powiedzieć nie podoba mi się i żegnam? Nikt jej wołami do dziecka nie zaciągnie a lepszy żadny pracownik niż taki...
Boże broń przed takimi "nianiami" to ja już wolę żłobek    Monika M. edytowała ten post 06.05.2010 10:49
06.05.2010 10:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
moze nie potrafi powiedziec wprost ze ma ich dosc i wybrala tak drastyczne wyjscie
06.05.2010 19:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Jak dla mnie to Pani koleżanka jest jakaś podejrzana.Może chce coś wartościowego wynieś i dla tego chce zabrać umowę.Ale się może przeliczyć bo konsekwencje moga być
bardzo grożne /kodeks karny się kłania i nie ma tu nic do tego czy będą mieli tą umowę czy nie/. Niech się zastanowi porządnie zanim coś głupiego zrobi / przecież cały rok pracowała i coś niecoś to rodzice się dowiedzieli o niej/. Takie jest moje zdanie.



Ja już sama nie wiem, co mam robić. Myślę, że ona nie mówi mi wszystkiego, może rzeczywiście chce coś wynieść. Z tego co wiem, to rodzice bardzo mało o niej wiedzieli. Więc nawet jak pójdą na policję, to co powiedzą, że okradła ich niania którą zatrudniali na czarno?
08.05.2010 11:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A

Jak dla mnie to Pani koleżanka jest jakaś podejrzana.Może chce coś wartościowego wynieś i dla tego chce zabrać umowę.Ale się może przeliczyć bo konsekwencje moga być
bardzo grożne /kodeks karny się kłania i nie ma tu nic do tego czy będą mieli tą umowę czy nie/. Niech się zastanowi porządnie zanim coś głupiego zrobi / przecież cały rok pracowała i coś niecoś to rodzice się dowiedzieli o niej/. Takie jest moje zdanie.



Ja już sama nie wiem, co mam robić. Myślę, że ona nie mówi mi wszystkiego, może rzeczywiście chce coś wynieść. Z tego co wiem, to rodzice bardzo mało o niej wiedzieli. Więc nawet jak pójdą na policję, to co powiedzą, że okradła ich niania którą zatrudniali na czarno?

no na przyklad. zaplaca kare (Niezgłoszenie pracownika do ubezpieczenia społecznego, a w konsekwencji nieodprowadzenie należnych składek na ubezpieczenie społeczne oraz Fundusz Pracy może skutkować nałożeniem grzywny w wysokości do 5 tys. zł.), ale zglosic kradziez moga. jedno z drugim nie ma nic wspolnego.
08.05.2010 12:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tak, ale jak nie znają jej danych to niestety nic jej nie zrobią. Z tego co wiem, koleżanka i rodzice nie byli bardzo ze sobą zrzyci, nie wypytywali, więc znają tylko jej imię...
08.05.2010 13:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A
Tak, ale jak nie znają jej danych to niestety nic jej nie zrobią. Z tego co wiem, koleżanka i rodzice nie byli bardzo ze sobą zrzyci, nie wypytywali, więc znają tylko jej imię...

To jak spisywali tą umowę bez nazwiska, bez dowodu ?
08.05.2010 19:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A
Tak, ale jak nie znają jej danych to niestety nic jej nie zrobią. Z tego co wiem, koleżanka i rodzice nie byli bardzo ze sobą zrzyci, nie wypytywali, więc znają tylko jej imię...


Jeżeli spisywali umowę to napewno z jej dowodu,i mają wszystkie dane/chyba nie byli na tyle tępi żeby pisać umowę w ciemno/,chyba ,że ona podstawiła inny dowód.Nie zginął Ci czasem dowód osobisty,choć na krótko?
08.05.2010 19:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ale ona chce umowę zabrać, więc oni zostaną bez jej danych...
08.05.2010 20:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A
Ale ona chce umowę zabrać, więc oni zostaną bez jej danych...


Moja Droga!
Jeżeli ona chce zabrać umowę to od jakiegoś czasu szuka jej, a wiedz ,że każdy człowiek ma swój sposób sprzątania i układania w szafach itp., i napewno się już kapneli,że coś jest nie tak z nianią i napewno się zabezpieczyli i obserwują ją od pewnego czasu.Może nie myślą o umowie ale na wszelki wypadek ją ukryli/mogli wynieś ją do pracy/ tylko myślą ,że niania chce coś ukraś?. Ja bym się zaraz kapneła,że ktoś mi grzebie po szafach.
A z drugiej strony jak się dobrze zastanowić ,to ty chcesz zrezygnować z pracy i pisząc na forum , chcesz się dowiedzieć od nas jak najlepiej to zrobić aby nie byĆ POSĄDZONĄ o co kolwiek.Takie jest moje zdanie.
A jak by nie kombinować to i tak się kłania kodeks karny.
08.05.2010 21:43
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dyskusja czy grożą jakieś konsekwencje czy nie jest bez sensu! Koleżanka jest zwykłą oszustką!!! Nawet jeżeli między nią a rodzicami nie układa się to są inne metody zakończenia współpracy. Jeżeli dziewczyna coś kombinuje, a na to wygląda to życze jej aby poniosła surową karę!!! Tak się nie postępuje   
Trudno uwierzyć, że rodzice oprócz imienia nie znają konkretnych danych, myślę że jednak zabezpieczyli sie odpowiednio, nie sa tak lekkomyślni   
08.05.2010 21:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A z drugiej strony jak się dobrze zastanowić ,to ty chcesz zrezygnować z pracy i pisząc na forum , chcesz się dowiedzieć od nas jak najlepiej to zrobić aby nie byĆ POSĄDZONĄ o co kolwiek.Takie jest moje zdanie.



Ręce opadają. Czy nie można poprostu odpowiedzieć na pytanie, tylko odrazu węszyć podstęp?? Zapytałam, bo chce to koleżance wybić z głowy, a brakuje mi już argumentów...
A po drugie nie pracuje jako niania.
08.05.2010 22:24
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Trudno uwierzyć, że rodzice oprócz imienia nie znają konkretnych danych, myślę że jednak zabezpieczyli sie odpowiednio, nie sa tak lekkomyślni   



A ja myśle, że niestety większość rodziców jeśli chodzi o takie właśnie zabezpieczenia są lekkomyślni. Spisują umowę, rzucą ją do szuflady i nigdy by nawet nie pomyśleli że niania mogłaby im przeszukiwać rzeczy... a już po roku pracy niani są tak ufni, że wyjawiają jej rzeczy o których wiedzieć nie powinna. Np jakie fałszywe informacje wpisali do Pit-u ( wiem z opowiadania własnie koleżanki).
08.05.2010 22:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A, nie znajdziesz rozsądnych argumentów. Jeżeli ktoś jest nieuczciwy a może i złodziejem
to szkoda czasu    Ja mając taką koleżankę to bym się zastanawiała czy na nią nie donieść a już na pewno nie byłaby nadal moją koleżanką   
08.05.2010 22:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A

A ja myśle, że niestety większość rodziców jeśli chodzi o takie właśnie zabezpieczenia są lekkomyślni.


A kontaktu telefonicznego nie uskuteczniali? Nie mają nr komórki kolezanki? Mając nr nie jest problemem dojśc do właściciela, na szczęscie.
08.05.2010 22:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

A

Trudno uwierzyć, że rodzice oprócz imienia nie znają konkretnych danych, myślę że jednak zabezpieczyli sie odpowiednio, nie sa tak lekkomyślni   



A ja myśle, że niestety większość rodziców jeśli chodzi o takie właśnie zabezpieczenia są lekkomyślni. Spisują umowę, rzucą ją do szuflady i nigdy by nawet nie pomyśleli że niania mogłaby im przeszukiwać rzeczy... a już po roku pracy niani są tak ufni, że wyjawiają jej rzeczy o których wiedzieć nie powinna. Np jakie fałszywe informacje wpisali do Pit-u ( wiem z opowiadania własnie koleżanki).


To naprawdę rodzice są bardzo lekkomyślni.

Jeżeli obrażiłam -to przepraszam, ale niestety mam takie jak wyżej napisałam zdanie i abym się myliła co do Ciebie.

Czy Nasza założycielka tematu się skasowała? to ???????
08.05.2010 22:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Się skasowała, a to daje do myślenia   
08.05.2010 23:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów