Zaraziłam się szkarlatyną ;(

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Nigdy nie miałam takiego problemu. Niestety. Wysoka temperatura, niemożebny ból gardła, powiększone węzły chłonne,trudności w mówieniu i połykaniu. Wykupiłam leki po wizycie u lekarza. Zapłaciłam 70 zł. Boję się jutrzejszego dnia. Jestem tak słaba że mogę nie poradzić sobie z maluszkiem jeszcze zdrowym. Zaraziłam się w domu podopiecznego od drugiego ("nie mojego") dziecka. Czy mam prawo chorować?
26.05.2010 13:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie masz takiego prawa!!! ;P Jak Å›miaÅ‚aÅ› sie rozchorować?   
Ja nigdy nie choruje    Zdrówka Ci zycze   
26.05.2010 13:13
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
siedź w domu i się kuruj! A zresztą jak nie chorowałaś na szkarlatynę i nie byłaś szczepiona, to trzeba było uciekać. Dorośli przechodzą to świństwo dużo gorzej. A zakaźne choroby się izoluje a nie naraża innych ludzi na zarażenie. Także na przyszłość trzy razy się zastanów zanim pójdziesz do domu, gdzie ktoś choruje zakaźnie.
26.05.2010 13:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Karolina nie powinnaÅ› iść do pracy.zadzwoÅ„ do mamy dziecka powiedz że jesteÅ› po wizycie u lekarza co stwierdziÅ‚ i ze musisz zostać w domu.Zrób to szybko aby mama miaÅ‚a czas na znalezienie zastÄ™pstwa .tak poza tym to dlaczego mama dziecka nie uprzedziÅ‚a Cie ze ktoÅ› choruje zakaźnie      . beata :) . edytowaÅ‚a ten post 26.05.2010 13:53
26.05.2010 13:51
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

beata    .
Karolina nie powinnaś iść do pracy.zadzwoń do mamy dziecka powiedz że jesteś po wizycie u lekarza co stwierdził i ze musisz zostać w domu.Zrób to szybko aby mama miała czas na znalezienie zastępstwa .

skoro rodzice mają w domu dziecko ze szkarlatyną to powinni je odizolować a nie zastępstwa szukać...
26.05.2010 13:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agnieszka P.

beata    .
Karolina nie powinnaś iść do pracy.zadzwoń do mamy dziecka powiedz że jesteś po wizycie u lekarza co stwierdził i ze musisz zostać w domu.Zrób to szybko aby mama miała czas na znalezienie zastępstwa .

skoro rodzice mają w domu dziecko ze szkarlatyną to powinni je odizolować a nie zastępstwa szukać...

Tak, miałam na myśli raczej babcie niż nowa nianię... ;P beata :) . edytowała ten post 26.05.2010 14:06
26.05.2010 14:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
W czwartek (?) napisałam tak: cyt.

Karolina B.
W we wstępnej (ustnej) umowie miałam się opiekować 1 dzieckiem, a drugie odbierać z przedszkola i być z nimi do powrotu rodziców = 17.oo. Jak wygląda sprawa kiedy starszy jest chory i zostaje w domu? PILNE...

- No i zostaliśmy we trójkę. Tylko ja nie wiedziałam że to szkarlatyna! Czuję się oszukana. Za leki zapłaciłam połowę swojej tygodniówki. Nie jestem już młodziutka, dlatego boję się powikłań,a to jest możliwe
DziÄ™kujÄ™ Wam za radÄ™. Nie czujÄ™ siÄ™ winna! Pozdrawiam cieplutko.....(39st.C)   
26.05.2010 14:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Agnieszko P.    DziÄ™ki za wsparcie..Nie chorowaÅ‚am w dzieciÅ„stwie na szkarlatynÄ™. Nie byÅ‚am też szczepiona. Mama dziecka uważaÅ‚a to za normalne, abym siÄ™ opiekowaÅ‚a drugim chorym dzieckiem, choć nie byÅ‚o tego w umowie. Nie powiedziaÅ‚a też że to szkarlatyna. No i widzicie..... Pozdrawiam Agnieszko i życzÄ™ ...odpornoÅ›ci ;P
26.05.2010 14:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina B.
W czwartek (?) napisałam tak: cyt.

Karolina B.
W we wstępnej (ustnej) umowie miałam się opiekować 1 dzieckiem, a drugie odbierać z przedszkola i być z nimi do powrotu rodziców = 17.oo. Jak wygląda sprawa kiedy starszy jest chory i zostaje w domu? PILNE...

- No i zostaliśmy we trójkę. Tylko ja nie wiedziałam że to szkarlatyna! Czuję się oszukana. Za leki zapłaciłam połowę swojej tygodniówki. Nie jestem już młodziutka, dlatego boję się powikłań,a to jest możliwe
DziÄ™kujÄ™ Wam za radÄ™. Nie czujÄ™ siÄ™ winna! Pozdrawiam cieplutko.....(39st.C)   

Niepoważni rodzice. Ich obowiązkiem było Cie powiadomić i zostać w domu z własnym dzieckiem.
26.05.2010 14:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina B.
Agnieszko P.    DziÄ™ki za wsparcie..Nie chorowaÅ‚am w dzieciÅ„stwie na szkarlatynÄ™. Nie byÅ‚am też szczepiona. Mama dziecka uważaÅ‚a to za normalne, abym siÄ™ opiekowaÅ‚a drugim chorym dzieckiem, choć nie byÅ‚o tego w umowie. Nie powiedziaÅ‚a też że to szkarlatyna. No i widzicie..... Pozdrawiam Agnieszko i życzÄ™ ...odpornoÅ›ci ;P

Jak to uważna za normalne    niepoważna osoba .powinnaÅ› obciążyć kosztami leków matkÄ™ dziecka skoro nie poinformowaÅ‚a cie o zakaźnej chorobie .szkarlatyna to nie katar!!!
26.05.2010 14:37
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Uffff...już po rozmowie. Dostałam "wyrazy współczucia". Czyli nie będzie tygodniówki, a następny tydzień też mam się kurować. Czyli kasa w plecy. Beatko miła...marzycielko!
26.05.2010 15:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina B.
Uffff...już po rozmowie. Dostałam "wyrazy współczucia". Czyli nie będzie tygodniówki, a następny tydzień też mam się kurować. Czyli kasa w plecy. Beatko miła...marzycielko!

hehehe zawsze warto pomarzyć      
życzÄ™ zdrówka   
26.05.2010 15:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina B.
Uffff...już po rozmowie. Dostałam "wyrazy współczucia". Czyli nie będzie tygodniówki, a następny tydzień też mam się kurować. Czyli kasa w plecy. Beatko miła...marzycielko!


Moze to nie szkarlatyna...masz wysypke? Moze tylko angina...Lez w Å‚ozku, paciorkowce dajÄ… powikÅ‚ania nerkowe... ojej...biedna   
26.05.2010 15:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina B.
Uffff...już po rozmowie. Dostałam "wyrazy współczucia". Czyli nie będzie tygodniówki, a następny tydzień też mam się kurować. Czyli kasa w plecy. Beatko miła...marzycielko!

Witam, dlaczego kasa w plecy, Karolino? Domyślam się, że nie było w umowie płatnego chorobowego, ale Ty zostałaś w ich domu zarażona, a to zmienia postać rzeczy. Wyjaśnij to swoim pracodawcom. Kiedy mój pierwszy podopieczny zaraził się mononukleozą, jego Mama nie wpuściła mnie do domu przez dwa tygodnie, aby mnie nie narazić na zachorowanie. Miałam wolne, 100 procent płatne. Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki. Alula Z. edytowała ten post 26.05.2010 23:03
26.05.2010 23:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
hehe, ja już miaÅ‚am w swojej nianiowej karierze: żołądkówkÄ™ x3, zwykłą grypÄ™, Rotawirusa i koklusz (uwielbiam tÄ™ nazwÄ™, serio!    ) i ani razu mi nie zapÅ‚acono, ani za leki, ani za pracÄ™, a jeszcze byÅ‚y pretensje, że nie mogÄ™ przyjść do pracy i pilnować chorych dzieci, co oni majÄ… teraz zrobić? Podczas gdy to ich dzieci wÅ‚aÅ›nie mnie zaraziÅ‚y    Na szczęście: a) teraz w pracy mam lepszÄ… sytuacjÄ™ b) maÅ‚o chorujÄ™ c) nauczyÅ‚am siÄ™ nie wlec chora do pracy, bo "rodzice pracujÄ…" i w imiÄ™ wÅ‚asnej gÅ‚upoty rzygać razem z dziećmi, każde do swojej miski, przy czym ja muszÄ™ Å›cierać z podÅ‚ogi to, co im siÄ™ ulaÅ‚o, nosić je na rÄ™kach co chwilÄ™ do wanny i wyjmować marchewkÄ™ z wÅ‚osów... come on! pozbyÅ‚am siÄ™ tych gÅ‚upich nianiowych wyrzutów sumienia... wybaczcie mi ten, jakże obrazowy, opis   
Tak, czy inaczej... Przecież wszystkie wiemy, że NIANIE NIE CHORUJÄ„! I basta!    Anna J. edytowaÅ‚a ten post 27.05.2010 01:24
27.05.2010 01:22
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna J.
hehe, ja już miaÅ‚am w swojej nianiowej karierze: żołądkówkÄ™ x3, zwykłą grypÄ™, Rotawirusa i koklusz (uwielbiam tÄ™ nazwÄ™, serio!    )


Koklusz czyli krztusiec (pertussis) dziÄ™ki szczepieniom zostaÅ‚ w Polsce praktycznie caÅ‚kowicie wyeliminowany...a Ty na niego zachorowalaÅ›...hmmmm   
27.05.2010 09:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Niestety nianie są w grupie ryzyka na zachorowania, bo dzieci łapią często różne świństwa i pięknie przenoszą na swoje opiekunki. Dlatego ja się szczepię. Nie chorowałam nigdy na dziecięce choroby zakaźne a przechodzenie ich w wieku dorosłym jest bardzo ciężkie. Od czasu kiedy zaraziłam się od dzieci ospą ( zresztą w przedszkolu )i poczułam na własnej skórze jaka to ciężka choroba, kiedy zapada się na nią po 30-tce, to zaszczepiłam się na wszelkie różyczki, świnki i inne paskudztwa typowo dziecięce. A jak moi podopieczni łapią grypę lub anginę to przepraszam ale rodzice muszą sobie wziąć zwolnienie lekarskie, bo ja bardzo dziękuję. Nie jestem zainteresowana bonusem pod postacią wstrętnego choróbska, które grozi poważnymi powikłaniami. Co innego zwykłe przeziębienie a co innego poważne zakaźne tudzież zaraźne choroby...
27.05.2010 11:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam i dziękuję za wsparcie. Odpowiadam Agacie R.- byłam u LEKARZA, nie konowała. Wysypka nie, tylko plamy chyba podobne do różyczki. Posłuchajcie...jak byłam w wieku dziecięcym nie było szczepionek tak jak dzisiaj. Chorowałam na odrę i doskonale to pamiętam. Dzisiaj są już szczepionki i to obowiązkowe. Pisałam że starszy chłopiec chodzi do przedszkola i stamtąd przynosi do domu choróbska. Tylko że mama mnie "zmusiła" do pozostania z 2 dzieci. Też boi się stracić pracę.
Alulo- żeby Twoje sÅ‚owa siÄ™ speÅ‚niÅ‚y! wiecie, dla mnie i dla każdej z Was kasa jest ważna. Dzisiaj już nie ma takich obrzÄ™ków, mogÄ™ oddychać. Wczoraj baÅ‚am siÄ™ uduszenia. LeczÄ™ siÄ™, ale bÄ™dÄ™ zaglÄ…daÅ‚a. MiÅ‚ego dnia wszystkim   
27.05.2010 12:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna J.
hehe, ja już miaÅ‚am w swojej nianiowej karierze: żołądkówkÄ™ x3, zwykłą grypÄ™, Rotawirusa i koklusz (uwielbiam tÄ™ nazwÄ™, serio!    )



Ales chorowita  
Ja prawie nigdy nie zarazam sie od dzieci, ani w ogole od nikogo-jakos wszelkie rotawirusy i inne swinstwa sie mnie nia imaja (odpukac),nawet gdy wszyscy wkolo choruja   
Pewnie zlapalabym chorobe zakazna ale nigdy zadne z moich dzieci na takie nie chorowaly(oprocz ospy,ktora sama przechodzilam w dziecinstwie)

A co do zaplaty za twoje wolne-uwazam,ze powinnas porozmawiac z rodzicami.nie uprzedzili Cie,ze dziecko jest chore na chorobe zakazna,to niech ponosza konsekwencje...:/
27.05.2010 13:11
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

liv 23

Anna J.
hehe, ja już miaÅ‚am w swojej nianiowej karierze: żołądkówkÄ™ x3, zwykłą grypÄ™, Rotawirusa i koklusz (uwielbiam tÄ™ nazwÄ™, serio!    )



Ales chorowita  
Ja prawie nigdy nie zarazam sie od dzieci, ani w ogole od nikogo-jakos wszelkie rotawirusy i inne swinstwa sie mnie nia imaja (odpukac),nawet gdy wszyscy wkolo choruja   
Pewnie zlapalabym chorobe zakazna ale nigdy zadne z moich dzieci na takie nie chorowaly(oprocz ospy,ktora sama przechodzilam w dziecinstwie)

A co do zaplaty za twoje wolne-uwazam,ze powinnas porozmawiac z rodzicami.nie uprzedzili Cie,ze dziecko jest chore na chorobe zakazna,to niech ponosza konsekwencje...:/

Jestem tegosamego zdania! Absolutnie!
27.05.2010 15:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Karolina B.
Uffff...już po rozmowie. Dostałam "wyrazy współczucia". Czyli nie będzie tygodniówki, a następny tydzień też mam się kurować. Czyli kasa w plecy. Beatko miła...marzycielko!



Również uważam, że pensja się należy. OK, za leki, to niech będzie, że Ci nie oddadzą, ponieważ jak byś pracowała w biurze jako sekretarka, czy jakieś inne stanowisko zajmowała... lub kasjerka w markecie, to gdy klient Ciebie zarazi, to firma Ci za leki nie odda hehehe, ale pensje wypłaci.
My nianie, też musimy za coÅ› żyć, jeÅ›li już nam zdarzy siÄ™ rozchorować, czy to z winy maÅ‚ego czy z poprostu zwyczajnie coÅ› nas dopadnie ( o ile to nie sÄ… 2 tyg. w miesiÄ…cu hheehe)   

Dużo zdrowia życzÄ™   
27.05.2010 15:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Karolino B.
Jak to w tamtych latach nie było szczepionek,były i każde dziecko przymusowo było szczepione,i darmowe były nie jak teraz za każdą szczepionkę trzeba płacić i nie tak jak teraz,jak mamusia chce to zaszczepi a jak nie ,no to nie .Jak był dzień szczepień to nie pytali czy dziecko chore czy zdrowe i czy matce podoba się szczepionka czy nie tylko szczepili.A jak chodziłam do szkoły podstawowej i jako dziecko miałam wziąść jakąś szczepionkę, to pielęgniarka szkolna pilnowała terminów i nie było zmiłuj się.
27.05.2010 15:26
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Danuta C.
.Jak był dzień szczepień to nie pytali czy dziecko chore czy zdrowe i czy matce podoba się szczepionka czy nie tylko szczepili.


no i konsekwencje wielu zbyt pochopnych szczepieÅ„ można sprawdzic w m.im domach pomocy spoÅ‚ecznej, osrodkach leczniczo- rehab. i ...cmentarzach   

Co do uprzedzenia o chorobie zakażnej u malucha. Jeżeli siÄ™ nie mylÄ™, delikwent zaraża do momentu pojawienia siÄ™ wysypki, póżniej juz jest bezpieczny dla otoczenia    M.in. dlatego dzieci w przedszkolach masowo choruja, Å‚aÅ„cuszek.

Agnieszko, trafiasz na wyjÄ…tkowo liberalnych rodziców    Jako matka zatrudniajÄ…ca nianiÄ™ , m.in. dlatego żeby nie chodzić na zwolnienia, nie zgodziÅ‚abym siÄ™ na taki ukÅ‚ad. Wiem, że to dziaÅ‚a w dwie strony, zarażona niania wypada z pracy . Dopiero wtedy poszÅ‚abym na l-4. Ale to tylko moje stanowisko   
27.05.2010 16:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Danuta C.
Karolino B.
Jak to w tamtych latach nie było szczepionek,były i każde dziecko przymusowo było szczepione,i darmowe były nie jak teraz za każdą szczepionkę trzeba płacić i nie tak jak teraz,jak mamusia chce to zaszczepi a jak nie ,no to nie .Jak był dzień szczepień to nie pytali czy dziecko chore czy zdrowe i czy matce podoba się szczepionka czy nie tylko szczepili.A jak chodziłam do szkoły podstawowej i jako dziecko miałam wziąść jakąś szczepionkę, to pielęgniarka szkolna pilnowała terminów i nie było zmiłuj się.


Tylko nie mów że jesteś szczepiona p/szkarlatynie. Owszem były niektóre obowiązkowe; np. Heinego Medina, to pamiętam. Widzisz ile jest upośledzonych ruchowo po tych szczepieniach? Ale ospa? odra? Dzisiaj wolałabym zapłacić i mieć zdrowe dziecko. Natomiast zostałam z dzieckiem w pierwszym dniu (piątek) wysokiej temp. 39st C, kiedy nie wiadomo było co małemu dolega. Potem była sobota, niedziela i już dalej wiecie.
I jeszcze....nigdzie w necie nie wyczytałam że szczepi się p/szkarlatynie. Danusiu....podaj mi źródło!
Karolina B edytowała ten post 27.05.2010 16:33
27.05.2010 16:16
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Witam.Szczepi siÄ™ dzieci obowiÄ…zkowo przeciw szkralatynie,tyle tylko że ta szczepionka obowiÄ…zkowa jest maÅ‚o skuteczna.Dzieci i tak po tym szczepieniu chorujÄ… na szkralatynÄ™.Bardziej skuteczna jest inna odpÅ‚atna,ale nie pamiÄ™tam ile kosztuje   
27.05.2010 17:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów