Mam takie pytanie..?

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Nie wiem jak Wasze maluchy,ale mój np czosnku nie tknie...Jak nadchodzi okres przeziębień dostaje więcej miodu,soku malinowego,actimel,do tego codzienny spacer<bez względu na pogodę>i mały naprawdę nie choruje.A do noska na katar polecam sól morską,pozwala swobodnie oddychać maluchowi,do tego maść majerankowa i katar długo nie będzie trzymał.Słyszałam też,że podawanie tranu jest dobre,ale jak na razie tylko na sobie wypróbowałam.Pozdrawiam
24.09.2010 15:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna P.
Katar nie jest chorobą, ale objawem choroby    i potrafi być uciążliwy, zarówno dla dziecka, jak i otoczenia. Nie sprzyja tez śluzówce gardła i nosa. Może prowadzić do zapalenia ucha, krtani, płuc, oskrzeli. Taki zwykły katar...  

24.09.2010 16:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Izabela O.

Anna P.
Katar nie jest chorobą, ale objawem choroby    i potrafi być uciążliwy, zarówno dla dziecka, jak i otoczenia. Nie sprzyja tez śluzówce gardła i nosa. Może prowadzić do zapalenia ucha, krtani, płuc, oskrzeli. Taki zwykły katar...


Właśnie napisałam że system odpornościowy powinien poradzić sobie sam,bo jeżeli będziemy reagować zawsze z nadmierną przesadą dziecko nie będzie odporne i każdy katar będzie kończył się poważną chorobą ,stosowanie soków malinowych , herbatek ziołowych czy też najlepiej inhalacji w zupełności wystarczy, ale oczywiście każda mama ma swój sposób -te niby stare sposoby jednak są najlepsze i stosowanie jakichkolwiek środków chemicznych to powinna być ostateczność , pamiętajmy że każdy organizm ma system odpornościowy i potrafi poradzić sobie sam ze zwykłym przeziębieniem nie niszczmy go na widok kataru.Bo to naprawdę nic strasznego  

:/

24.09.2010 16:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli nie tknie czosnku (a więksozść maluchów chyba go nie lubi, sama przekonałam się do niego dosyć niedawno    ) polecam "dawkę uderzeniową" naturalnych antybiotyków w postaci ciepłej herbaty z miodem i cytryną oraz syropu z cebuli (kroi się cebulę na drobno, zasypuje cukrem, zostawia na kilka godzin i bierze ok. łyżki trzy razy dziennie). A czosnek... może można go jakoś przemycić, np. w paście albo dodać zmielony do zupy?   
24.09.2010 17:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Bez przesady,katar to nie choroba,a do szkoly tez nie pojdzie dziecko jak katarek?
24.09.2010 18:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

nel nel
Bez przesady,katar to nie choroba,a do szkoly tez nie pojdzie dziecko jak katarek?


U małych dzieci katar to choroba. U małych dzieci niedaleka droga od kataru do zapalenia płuc, jeśli nie podejmie się odpowiednich kroków. Poza tym, niektóre choroby zakaźne zaczynają się od kataru.
24.09.2010 18:58
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
No,katar u maluszka i odzrazu zapalenie pluc!Ani spacerow,izolacja.bo choroba,kobieto!
24.09.2010 19:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ktoś tu chyba myli pojęcia...a przy zapaleniu płuc niekoniecznie trzeba mieć katar
24.09.2010 19:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Nie, katar to nie od razu zapalenie płuc. Ktoś tu chyba nie umie czytać. Nie leczony katar u dzieci może prowadzić do zapalenia płuc.
25.09.2010 18:03
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Anna L.
Nie, katar to nie od razu zapalenie płuc. Ktoś tu chyba nie umie czytać. Nie leczony katar u dzieci może prowadzić do zapalenia płuc.


A jak się leczy katar????   
25.09.2010 19:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

Anna L.
Nie, katar to nie od razu zapalenie płuc. Ktoś tu chyba nie umie czytać. Nie leczony katar u dzieci może prowadzić do zapalenia płuc.


A jak się leczy katar????   

   Leczony trwa 7 dni nieleczony tydzien    Agnieszka D. edytowała ten post 25.09.2010 20:05
25.09.2010 20:04
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
jednemu pomaga,drugiemu nie.
27.09.2010 18:19
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Mam takie pytanie? Czy ktoś może pracował jako niania we Włoszech?Na co zwrócić uwagę przy zatrudnieniu jako niania?Jakie powinno być wynagrodzenie?To ma być z zamieszkaniem i wyżywieniem.   
18.10.2010 08:39
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A ja mam takie pytanie? Jak reagujecie jak mama spóźnia się 1,5 godziny? No wiecie, zakupy....itd...
22.10.2010 23:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jak uprzedzi wczesniej telefonem,smsem-normalnie,czekam,i albo mama placi za ten czas,albo "do odbioru" godzinki.No ale pownna dac znac,ze sie spozni,a nie niania czeka i sie denerwuje,co sie stalo.
22.10.2010 23:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ej....mama nie uprzedza! a po co? płaci przecież grosze, to uważa że powinnam   . Nelciu, ja tez mam dom. No i najważniejsze, nie płacone mam za "nadgodziny". Wiecie co? ja tez byłam samotną mamą, ale po pracy goniłam do dziecka ! Na zakupy chodziliśmy razem! K. Hanna B. edytowała ten post 22.10.2010 23:16
22.10.2010 23:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
No to nie w porzadku.
22.10.2010 23:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Hanna G.
A ja mam takie pytanie? Jak reagujecie jak mama spóźnia się 1,5 godziny? No wiecie, zakupy....itd...

Ja reaguję ostro.Jestem bardzo punktualna i każde spóżnienie mnie denerwuje.
Moja koleżanka reaguje inaczej-sama się spóżnia , a na zwróconą jej uwagę,stwierdza,że skoro mama może,to ona też.
23.10.2010 07:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Hanna G.
Ej....mama nie uprzedza! a po co? płaci przecież grosze, to uważa że powinnam   . Nelciu, ja tez mam dom. No i najważniejsze, nie płacone mam za "nadgodziny". Wiecie co? ja tez byłam samotną mamą, ale po pracy goniłam do dziecka ! Na zakupy chodziliśmy razem!

Zawsze możesz powiedzieć mamie, że umawiałyście się na inną ilość godzin i wszystko co jest ponad limit musi być płatne min. 50 procent więcej niż podstawowa stawka. Ale najlepszym rozwiązaniem jest dogadać się na ten temat w momencie zatrudniania.      
23.10.2010 08:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Alula Z.

Hanna G.
Ej....mama nie uprzedza! a po co? płaci przecież grosze, to uważa że powinnam   . Nelciu, ja tez mam dom. No i najważniejsze, nie płacone mam za "nadgodziny". Wiecie co? ja tez byłam samotną mamą, ale po pracy goniłam do dziecka ! Na zakupy chodziliśmy razem!

Zawsze możesz powiedzieć mamie, że umawiałyście się na inną ilość godzin i wszystko co jest ponad limit musi być płatne min. 50 procent więcej niż podstawowa stawka. Ale najlepszym rozwiązaniem jest dogadać się na ten temat w momencie zatrudniania.      


Powiem szczerze...stawkę mam tak śmieszną, że nawet mi się nie opłaca zostawać po godzinach (nawet 50% +). Wolę wrócić do domku. Tu jest tyle do zrobienia. Zwróciłam uwagę mamie. Zobaczymy jaki będzie efekt. Ja nigdy się nie spóźniłam. Jeśli widzę że się nie zmieszczę w czasie jadę taxi. Jeśli ja się spóźnię, mama też się spóźni do pracy.
A miało być tak super    . K. Hanna B. edytowała ten post 24.10.2010 23:57
24.10.2010 23:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
u mnie tez tak jest, umawialam sie na prace 5 godz. dziennie, sporadycznie jak dziecko chore, to wiadomo, ze dluzej, ale ogolnie jest mi nie na reke pracowac wiecej niz 5 godz. dziecko choruje czesto, wiec praktycznie siedze w kazdy tydzien min. po 3 dni te 8 godz. w tyg.-ok, ale Tata dziecka sie czesto spoznia, informuje mnie o tym 5 min.przed moim koncem pracy. rodzice mnie stawiaja czesto w niekomfortowej i bardzo niezrecznej sytuacji tym bardziej tam gdzie jezdze jest problem z dojazdem, bo do autobusu jest daleko od ich domu, a autobus jezdzi raz na godz. juz sama nie wiem co robic. rodzice sa zli na ta sytuacje, narzeczony tez, bo przez to malo sie widujemy, a wiadomo, ze wole byc z nim niz z obcym dzieckiem. Wiktoria M. M. edytowała ten post 25.10.2010 09:01
25.10.2010 08:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jeśli jest to dla ciebie dyskomfortowa sytuacja,porozmawiaj z rodzicami,może wspólnie dojdziecie do jakiegoś porozumienia.Tak to prawda,że jak dziecko często choruje,to i dla rodziców jest to problem,dla opiekunki,ale przede wszystkim dla dziecka.Każdy chciałby mieć pracę bez większych problemów,ale niestety tak rzadko bywa.Nie ulega natomiast najmniejszej wątpliwości,że ojciec dziecka ma przychodzić do domciu nie spózniając się.Ja osobiście nie zgodziłabym się na takie mnie traktowanie,że co rusz mam zostawać,albo z chorym dzieckiem,albo dlatego że ojciec nie potrafi tak zorganizować się aby o czasie przychodzić do domu.Jedno z dwojga,to nie ty masz tylko iść na kompromis,ale rodzice również.Ja bym ustaliła to tak-zostaję dłużej kiedy dziecko jest chore,ale ojciec dziecka przychodzi o ustalonej godzinie.    Jeśli to by nie odpowiadało rodzicom,cóż,trzeba(chyba macie to już wcześniej uzgodnione-okres wypowiedzenia)rozwiązać umowę opieki nad dzieckiem.    Elżbieta G. edytowała ten post 25.10.2010 11:24
25.10.2010 11:21
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów