niania z dzieckiem- plusy i minusu

Forum » Niania a finanse domowe
Witam wszystkich!

wiem, że jest tu wiele niań ktore znają się na swojej pracy, więc chialam prosić o radę.
Muszę w końcu iść do pracy    więc powoli zastanawiam sie nad opiekunką.
Myślalam o niani z własnym dzieckiem, żeby mój bąbel miał towarzystwo.
Proszę mi powiedzieć czy niania z dzieckiem to dobry pomysł? czy dziecko na tym skorzysta? czy nie będzie czuło sie zagubione jak 2 nowe osoby wejdą w jego życie?

Jak jest lepiej u siebie w domu czy u niani?
Co z jedzeniem dla dziecka? nie chce obciążać niani gotowaniem, wiec obiady będę gotować wieczór, co w takim razie będzie jadło jej dziecko? oczywiście może jeść to co ja ugotuje ale wiadomo że nie wszystkie dzieci lubią to samo, szczególnie ze mój mały ma bardzo ograniczone menu bo jest NIEJADKIEM!

może lepiej zatrudnić "zwykła" nianie, bez dziecka? jednak zależy mi żeby mój synek miał towarzystwo bo na razie nie planujemy dzieci i boje sie ze potem w przedszkolu sobie nie poradzi

i ostatnia sprawa, jakie wynagrodzenie? Ile wy drogie nianie zażądałybyście za taką prace?
19.06.2010 15:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
1. niania z dzieckiem to dobry pomysł ale musisz uzgodnić co w razie choroby jednego albo drugiego dziecka ? Bo to jest duży kłopot.

2. Jeżeli masz warunki to moim zdaniem twoje dziecko będzie się lepiej czuło u siebie w domu

3. jeśli chodzi o jedzenie to możesz ustalić z nianią menu, możliwe że twoje dziecko je to samo co jej.Jeżeli ty będziesz przynosić jedzenie to nie będzie problemu- twoje dziecko będzie jadło posiłki przygotowane przez ciebie a dziecko niani-przez nią. Myślę,ze dobrym rozwiązaniem byłoby ustalenie miesięcznego menu,przekazanie niani pieniędzy na jedzenie i wtedy niech ona gotuje ale to wszystko zależy od niani i od waszych uzgodnień

Jesli chodzi o wynagrodzenie to ci nie podpowiem bo sie nie znam
19.06.2010 15:09
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja jako niania mama uważam ,że mama z własnym maluszkiem to dobry pomysł.
Opiekowałam się 2chłopcami-jeden 6mies. straszy od mojej córeczki drugi 2lata młodszy.
Cała trójka korzystała na tym układzie.
Moja córeczka bawiła się ze starszym,uczyli się od siebie wszystkiego.Mały od niej nauczył się korzystania z nocnika-mimo ,że młodsza zaczęła pierwsza z niego korzystać.
Młodszy miał wtedy 3 mies.ale też fajnie rozwijał się przy starszych dzieciakach.
Moja córeczka zaczęła jeść przy małym dużo więcej,bo różnie to bywało z tym jedzeniem wcześniej-dziecko patrząc na drugie siłą rzeczy też zaczyna jeść  

No i przede wszystkim nie prawdą jest ,że mama-niania będzie bardziej zajmowała się swoim dzieckiem.
Zawsze większą wagę przywiązuje się do podopiecznego niż własnego maluszka.
Wiadomo jeśli podopieczny uderzy się przez naszą nieuwagę rodzice mogą różnie zareagować,natomiast jeśli nasz maluszek się uderzy inaczej do tego podchodzimy.

Co do mieszkania,jedzenia to już zależy tylko i wyłącznie od ustaleń  
19.06.2010 15:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
http://www.sfora.pl/Niania-zrobi-z-twego-syna-rozpustnika-a18543
niestety dobrych informacji nie mam. Niania zrobi z twego syna rozpustnika.
http://www.sfora.pl/Zatrudniasz-nianie-Uwazaj-na-dziecko-a10572
,,4 proc. dziewczyn przyznaje, że romansuje z ojcem dziecka - dodaje "Gazeta Wyborcza".he he, dobre. ciekawe, nigdy bym nie szla do pracy jako niania na podryw. AMELIA edytowała ten post 19.06.2010 16:07
19.06.2010 16:05
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Super pomysł z tym żeby zatrudnic "mame nianie". W razie choroby może Pani spytac czy niania nie może swojego dziecka zostawic u babci. Nie zawsze to że niania idzie do pracy ze swoim maluchem to znaczy że nie ma go z kim zostawic. Czasem jest tak że mama nie chce się rozstawac ze swoim maluchem(tak jest w moim przypadku), a przy tym chce jeszcze czegoś wartościowego nauczyc inne dzieci. Tak mama jest na bieżąco i z wierszykami i piosenkami i wiedzą ogólną na temat dzieci. Pozdrawiam i życze dobrego wyboru dla pociechy  
19.06.2010 16:50
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Lenko, ja uważam , że Niania z dzieckiem to nie jest najlepszy pomysł .    Szczególnie jeśli nasza pociecha ma np. 2 latka i pociecha Niani 2 latka .    Bardzo ciężko upilnować jedno dziecko w tym wieku , a co dopiero dwójkę .   
Sama zastanawiam się co prawda nad jedną Panią w wieku 30 lat , która ma 6 letniego syna . 6 latek jest już w stanie przez chwilę zająć się sobą , więc to działa na +. I jej dziecko przychodziłoby do mnie na godzinę - dwie po lekcjach , więc nie jest to 7 godzinny pobyt w obcym domu    ale pozostaje jeszcze ta kwestia chorób .   
19.06.2010 16:54
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Moim zdaniem jest to duży plus ponieważ dzieci jedno od drugiego bardzo dużo się uczą, potem w przedszkolu mają lepszy kontakt z rówieśnikami, dużo lepiej jedzą. A co do chorób to ja np. mam "babcie"z którą moge zostawić moje dzieci gdy podopieczny jest chory lub odwrotnie gdy moje są chore też zostają z babcią a ja sama idę do Niego.
19.06.2010 17:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
ja bym nie miała zastrzeżeń ale niestety... co w przypadku choroby ?
19.06.2010 18:02
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
No właśnie co jak któreś z dzieci zachoruje? nie mam pojęcia
nawet jak jakimś cudem uda sie znaleźć nianie która może zostawić dziecko z babcią w razie choroby, nikt mi nie zagwarantuje, że tak naprawdę sie stanie bo wiadomo różnie bywa.
Druga sprawa, niania może bardziej zajmować się swoim dzieckiem...rzecz oczywista -ja pewnie zrobiłabym podobnie. Nie mowie ze będzie go zaniedbywać ale w opiekę nad nim nie włoży już tyle serca.

Dziękuje za sugestie, muszę się porządnie nad tym zastanowić
20.06.2010 22:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Napiszę jak jest u mnie  
Podopieczny jest przywożony do mnie, sporadycznie to my jedziemy do niego, ale wolę opiekę u siebie w domu, bo gdy mój synek zbroi coś w domu pracodawcy, to przeżywam spory stres, a u siebie w domu to ja biorę odpowiedzialność za ewentualne zniszczenia.
Co do posiłków, to pracodawcy codziennie przynoszą obiadek dla podopiecznego. Dzieciaki jedzą każdy swój obiadek i jak dotąd nie mieliśmy problemu, że jedno dziecko chciało/wolało zjeść obiad drugiego. Każdy je swój i są zadowoleni.
Co do stawki to otrzymuję normalną stwakę, którą powinna dotawać niania bez dziecka.
Jeśli chodzi o choroby to parę razy zdarzyło się, że to mój synek zachorował pierwszy i zaraził kolegę, a parę razy zdarzyło się na odwrót. Nikt do nikogo nie miał pretensji, bo wiemy, że w przyszłości w przedszkolu może być podobnie. Pracodawcy przywożą do mnie dziecko nawet gdy jest chore i nie widzą w tym problemu (widocznie takie podejście mają, bo rozumiem że nie wszyscy muszą mieć).
Co do zajmowania się bardziej swoim dzieckiem...hm mój syn jest starszy o pół roku od podopiecznego. Zauważyłam, że nauczyłam się mieć podzielną uwagę nawet na placu zabaw. Moje dziecko jest dość spokojne i nie ucieka mi, a podopieczny tak, wtedy np. razem go gonimy i przyprowadzamy z powrotem. Mój synek czasem czuje się jak starszy brat, opiekun i sam również goni i przyprowadza w razie potrzeby. Absolutnie nie zajmuję się bardziej swoim dzieckiem. Osoby obce myślą, że to właśnie podopieczny jest mój hehe, bo widzą jak się nim zajmuję.
Aha i jeśli chodzi o wiek, to teoretycznie dzieciaki są w tym "najgorszym" wieku, syn ma prawie 2,5 roku, podopieczny prawie dwa, ale opiekuję się już tym chłopczykiem od prawie roku i udało mi się wypracować wiele zasad, dzięki czemu opieka nie jest udręką, a spacery nie kojarzą się z horrorem.
Dzieciaki zżyły sie ze sobą, rodzice podopiecznego są zachwyceni, że ten uczy się codziennie nowych rzeczy od mojego syna.
21.06.2010 13:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
jestem mama 4 dzieci .nigdy ni edala bym dziecka niani gdy mialabym wybor niani z dziecmi .jest to ciagla nauka akceptacja innych dzieci nauka dzielenia sie i zauwazania drugiego czlowieka.ale wszystko zalezy czy do dobrych ludzi sie trafi.Sa dzieci tak wychowane jednak ze nie zaakceptuja takiej rodziny bo nie sa w centrum zainteresowania i nie chca sie zaklimatyzowac.Proponuje najpierw odwiedzic nianie z dziecmi i zobaczyc reakcje dziecka a ostatecznie gdy tego niezaakceptuje zatrudnic u siebie nianie by wiele nie zmieniac
21.06.2010 17:35
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Laura C.
Lenko, ja uważam , że Niania z dzieckiem to nie jest najlepszy pomysł .    Szczególnie jeśli nasza pociecha ma np. 2 latka i pociecha Niani 2 latka .    Bardzo ciężko upilnować jedno dziecko w tym wieku , a co dopiero dwójkę .   


Jak w takim razie pracują Panie w żłobkach czy przedszkolach gdzie do upilnowania mają minimum 10 maluchów?   
21.06.2010 19:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Na plus:
-nie ma obcej osoby u nas w domu- nie każdy to lubi. Ja osobiście źle czułabym się wiedząc,ze ktoś obcy jest cały dzien w moim najbardziej prywatnym otoczeniu.
-finanse. Taka niania jest zazwyczaj tańsza, bo w czasie opieki nad naszym dzieckiem załatwia swoje prywatne sprawy (opiekuje się własnym ).
21.06.2010 20:27
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zgadzam się z Panią Ewą znam mamy które mają dziecko jedno za drugim (nie wpadły)tylko chciały żeby dzieci razem dorastały. I te mamy świetnie dają sobie rade z codziennymi obowiązkami, jak i z wychowywaniem dzieci. Więc to czy dana niania da sobie rade czy nie to zależy tylko od niej. Jak sobie człowiek dobrze zorganizuje czas i wszystko zaplanuje to można wiele  
21.06.2010 20:47
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jesli masz warunki mieszkaniowe/tzn,nie mieszkasz z tesciową w 2pokoikach,to tylko i wyłącznie u siebie.Dziecko zna swoje miejsce,łóżeczko,stolik,zabawki,etc.Widzę po moim podopiecznym,lubi być u mnie,ale u siebie jest panem.Ma ponad rok,a zostawiony w parku z miłą panią,płakał.wrzeszczał.Musiałam coś załatwić pilnie,zostawiłam go z córką,do tego do pomocy była wnuczka,którą zna b.dobrze,ta sama sytuacja u niego w domu-już bez problemu.Relacja ,,moje,,dziecko a podopieczne?Zawsze jest tak że to on jest najważniejszy.normalna niania nigdy nie zrobi krzywdy podopiecznemu.Nie ma problemu z jedzeniem,to opiekunka robi papu dla swojego dziecka,a po zatym,młody niezbyt lubi towarzystwo,ot,na spacerze,teraz w ogródku zabaw,kiedy miał ok.10 m..kilka dni miał koleżankę,starszą.Bardziej niż ona interesowała go jej lalka,bywało że kawał dnia każde siedziało w swoim kącie.Jeśli dziecko ma mniej niż 2 lata,nie potrzeba mu kolegi,wystarczy to co spotka na dworzu,kurde nie te słowa miałam napisać ,ale tak zostawię,Dziecko tak małe jest zdeprymowane,nieszczęśliwe,mama poszła,zostawiła.Po co narażać go na większy stres?.Chcesz towarzystwa?zapisz go prywatnie do przedszkola.,tam bedzie 1 dziecko na 2-3 paniei jeszcze jeden kolega.Mama młodego przychodzi ok.16.a on już mi robi pa..pa.na ślepo.mimo że w ciągu dnia jest ok.bawimy się ,śmiejemy,Tu widać jak reaguje dziecko,rano,ledwo zauważa że rodzice idą do pracy.Według mnie,jeśli dziecko tak małe,to 1 niania,własna ,bez dziecka,ma kochać i szanować małego jak siebie.Cena?Jak cię stać,zorientuj się ile możesz zapłacić,u mnie wystarczył telefon w ciągu dnia,coś jest nie tak,natychmiast lekarz,była infekcja,bacznie obserwujęmałago,nie faszeruję bez potrzeby lekami.Jak na razie zdrowy,wychuchany,wycałowany.A pozatym każde dziecko lubi znany terminarz.Dla nas to śmieszne,dla nich bardzo ważne,oteji o tej porze,np,śniadanko,wie,bo tu jest bajka taka a taka,tu,po tym spacerek,tu obiadek,a potem pieluszka,buzi i spanie...itd..to działa,to naprawdę działa ,ale dziecko musi czuć się zupełnie bezpiecznie,nawet jeśli ma obcą ciocię,ale za to ma swoje łóżko i pokój u mamy.
21.06.2010 21:06
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
niania z dzieckiem to dobre rozwiazanie ale.....nie dla kazdego.
wazne by na poczatku wspolpracy jasno przedstawic takiej niani swoje oczekiwania by dowiedziec sie czy ona jest w stanie je spelnic, warto zapytac ją rowniez jakie proponuje rozwiazanie np na wypadek choroby...
ja od wielu lat zajmuje sie opieką nad dziecmi w grupie, w ktorej od momentu pojawienia sie moich dzieci one rowniez uczestniczą dla niektoych rodzicow jest to swietne rozwiazanie ale dla niektorych jest to problem...nie da sie komus zagwarantowac ze w jego przypadku bedzie to dobre rozwiazanie wszystko zalezy od oczekiwac i organizacji Justyna K. edytowała ten post 21.06.2010 21:57
21.06.2010 21:56
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Laura C.
Lenko, ja uważam , że Niania z dzieckiem to nie jest najlepszy pomysł .    Szczególnie jeśli nasza pociecha ma np. 2 latka i pociecha Niani 2 latka .   


Kiedyś któraś z dziewczyn studiujących pedagogikę napisala że dziecku do 3 roku zycia towarzystwo innych dzieci nie jest potrzebne do prawidłowego rozwoju. Ja tez nie wzialabym niani z maluszkiem...
21.06.2010 22:49
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

Laura C.
Lenko, ja uważam , że Niania z dzieckiem to nie jest najlepszy pomysł .    Szczególnie jeśli nasza pociecha ma np. 2 latka i pociecha Niani 2 latka .   


Kiedyś któraś z dziewczyn studiujących pedagogikę napisala że dziecku do 3 roku zycia towarzystwo innych dzieci nie jest potrzebne do prawidłowego rozwoju. Ja tez nie wzialabym niani z maluszkiem...


Akurat to że ktoś studiuje pedagogikę, nie czyni go jeszcze wyrocznią   

A co do tej teorii, to jako Mama 2latki, i Niania jednocześnie dla 2 dziewczynek w zbliżonym wieku - absolutnie się nie zgodzę. Gdyby ta "któraś z dziewczyn" zobaczyła choć raz, jak moja córa, i podopieczna, biegną do siebie w parku, na spotkanie, ze szczęściem w oczach, zmieniłaby szybko zdanie. Ostatnia podopieczna podobno już w niedzielę pakowała plecaczek i kłóciła się że chce do nas....
Owszem bywały problemy, bywało ciężko, ale czy Mama bliźniaków ma łatwiej? A co jest w żłobku? Sami rówieśnicy i 2-3 panie do opieki....nie zauważyłam żeby "dziewczyny studiujące pedagogikę", a nawet już z dyplomem, odradzały oddanie dziecka do żłobka   

Jak na razie nie narzekam - szukam kolejnej pracy, tym razem wolałabym żeby dla odmiany Ola była ta starsza - niech się dziewczyna uczy być "starszą siostrzyczką"...przyda się   
22.06.2010 01:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Dominika R.
nie zauważyłam żeby "dziewczyny studiujące pedagogikę", a nawet już z dyplomem, odradzały oddanie dziecka do żłobka   


Ale to chyba jest oczywista oczywistosc. Ja nie jestem po pedagogice a też wiem że żłobek to najgorsze rozwiązanie dla maluszka. Nie spotkalam sie z tu z opinią osoby kompetentnej którą zaleca żłobek  
22.06.2010 07:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.

Dominika R.
nie zauważyłam żeby "dziewczyny studiujące pedagogikę", a nawet już z dyplomem, odradzały oddanie dziecka do żłobka   


Ale to chyba jest oczywista oczywistosc. Ja nie jestem po pedagogice a też wiem że żłobek to najgorsze rozwiązanie dla maluszka. Nie spotkalam sie z tu z opinią osoby kompetentnej którą zaleca żłobek  



hmmm to kto w żłobkach pracuje, jak nie osoby z takim właśnie wykształceniem?    Z góry zakładają że ich praca będzie "najgorszą opcją" ?
22.06.2010 08:38
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Malutkie dziecko rzeczywiście nie potrzebuje towarzystwa rówieśników. Kilkulatki z kolei chętnie spędzają czas w grupie (obojetnej płci) , w wieku wczesnoszkolnym tworzą się "bandy" chłopaki kontra dziewczyny i dziecko "kuma" się z własną płcią, a w wieku lat nastu zaczynają się amory...To są naturalne etapy rozwojowe człowieka, więc taki dwulatek nie musi wcale spędzać czasu z rownolatkami.
22.06.2010 12:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Agata R. - ja pracujac dorywczo spotkałam się z opinią że żłobek jest lepszy przede wszystkim dlatego,że dziecko nabywa odporności i ze ma kontakt z innymi, uczy się żyć w społeczeństwie

Kasia R.- dziecko nie potrzebuje kontaktu z rówieśnikami ? w sumie nie wiem co masz na myśli mówiąc malutkie dziecko... dla mnie dzieci do lat 3 potrzebują tego kontaktu, bedę się opiekować teraz 21 miesiecznym dzieckiem i nie wyobrażam sobie tego że mam go trzymać z dala od ludzi, to naturalne,że dziecko ciągnie do rówieśników i w ogóle do wszytskich. Nawet takie maleńkie dzieci, do dzisiaj pamiętam moje zdjęcie z kuzynem i wspomnienia mamy jak to sobie ,, rozmawialismy " będąc jeszcze maluszkami. Ja uważam że kontakt jest jak najbardziej potrzebny . Niania z dzieckiem moim zdaniem to świetne rozwiazanie ale tak jak wspomniałam - trzeba dogadać się co w kwestii tego, gdy któreś dziecko będzie chore
22.06.2010 13:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Mania N.
ja pracujac dorywczo spotkałam się z opinią że żłobek jest lepszy przede wszystkim dlatego,że dziecko nabywa odporności i ze ma kontakt z innymi, uczy się żyć w społeczeństwie


To jest rola przedszkola i wyzwanie dla dzieci od lat 3.
Dzieci ponizej 3 lat maja za to zdobyc poczucie bezpieczenstwa i zaufanie, do jednego stalego opiekuna (a co za tym idzie, do swiata w ogole) i to jest ich "zadanie" na ten okres zycia.

dla

mnie dzieci do lat 3 potrzebują tego kontaktu, bedę się opiekować teraz 21 miesiecznym dzieckiem i nie wyobrażam sobie tego że mam go trzymać z dala od ludzi, to naturalne,że dziecko ciągnie do rówieśników i w ogóle do wszytskich.


A kto mowi o trzymaniu z dala od ludzi?

Nie wiem-jakos znane mi 2 latki nigdy nie bawia sie razem. Obok siebie owszem,ale NIE RAZEM.
22.06.2010 13:25
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Nie wiem-jakos znane mi 2 latki nigdy nie bawia sie razem. Obok siebie owszem,ale NIE RAZEM.


Hmmm, jako pedagog, matka i niania mam zupełnie inne doświadczenia...dzieci są przecież różne, jedno woli się bawić "obok" a drugie doskonale bawi się "z", nawet mając półtora roku.
22.06.2010 14:00
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Dla mnie żłobek to byłaby absolutna ostateczność. Nigdy nie oddałabym dziecka do żłobka, tylko jakbym miała ciężką sytuacje finansową.
Nie uważam ze nauka życia w społeczeństwie (żłobku) jest potrzeba. Wystarczy przedszkole a nawet szkoła.

Nie trzeba być pedagogiem żeby stwierdzić ze 1.5 roczne dziecko NIE UMIE bawić sie z drugim dzieckiem. Mogą sie bawić razem np. w piaskownicy ale będzie to zabawa obok siebie a nie zabawa na zasadzie "współpracy". Nie będą wspólnie bawić sie jedną zabawka, sypać piasek do jednego wiaderka, na to jeszcze za wcześnie.
Nie zmienia to faktu, że dzieci (np.1.5roczne) lubią towarzystwo innych dzieci, lubią przebywać w tym samym miejscu. Mój synek zawsze się śmieje jak widzi rówieśnika.
22.06.2010 14:34
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów