NIE dajmy sie wykorzystywać !

Forum » Niania a finanse domowe
Niektórzy rodzice zatrudniając opiekunkę do dziecka chcą wykorzystywać nas do innych prac związanych z pomocą domowa , tłumacząc się ze jak dziecko śpi czy się bawi to możemy sprzątać dom/mieszkanie , gotować , prać ,prasować , po prostu być służbą domowa na zawołanie , myślę ze tym rodzicom trochę poprzestawiało się w głowach i szukają niewolnika za jedną marną stawkę , podam jeden z wielu przykładów które mogę porównać np:
1/
ochroniarz pilnujący banku , sklepu ... bedzie miał zapłacone tylko te godziny jak jest napad ????
2/
czy za to ze jest w pracy i ochrania cały czas na swojej zmianie, jest w gotowości , czuwa cały czas ... ???

odpowiedz to nr 2/

kochane musicie mieć trochę godności, odwagi i nie poniżać się z Niani do "kury domowej" za ta samą stawkę , rodzic chce dodatkowe obowiązki nam zlecić jak gotowanie , sprzątanie , prasowanie itp... niech zapłaci extra , tak jakby zatrudnili dodatkowo pomoc domowa na godziny.

" albo pilnujemy dzieci albo sprzątamy !"
12.04.2010 21:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
jestem mamą 16 miesięcznego Igorka i zatrudniam wspaniałą nianię. Choć na samym początku uzgodniłyśmy, ze do jej obowiązków należy tylko opieka nad dzieckiem, zabawa, spacery, zadne gotowanie (syn jest alergikiem i wszystko przyżądzam sama)pranie i prasowanie, to Pani Maria i tak nie może sie "powstzrymać" i zawsze mieszkanie mam sprzątnięte, ciuchy wyprasowane, podłogi pomyte. Zgadzam sie że trzeba za to zapłacić eksta i to robię, choć muszę mojej niani "wciskać" dodatkowe pieniądze na siłę. Bo przecież z mojej strony umowa była "tylko" na opiekę nad dzieckiem. Nie dajcie sie nianie wykorzystywać. Byłoby mi wstyd wymagać dodatkowych rzeczy nie płacąc za nie.
Pozdrawiam
12.04.2010 21:32
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Pani Jolanto bardzo się chwali podejście takiej mamy,ale cóż nie wszystkie takie są.Ja
też z początku ,/bo nie potrafię usiedzieć jak dziecko śpi/,sprzątałam myłam prasowałam ,jedne mamy dawały za to premię ale też miałam taką mamusię ,że najpierw prasowałam tylko dziecku a póżniej to ciuchy do prasowania po prostu rosły,w dzień w dzień prasowałam a tych ciuchów była kupa ciągle, a w podzięce to pozostało mi ,że u mnie rośną ciuchy do prasowania ,bo jak lubiłam prasować to teraz nienawidzę.I teraz wolę opiekować się z dziećmi u siebie w domu.
12.04.2010 21:59
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Marto, ten temat juz był wielokrotnie wałkowany!

Każda z nas decyduje się na taki zakres obowiązków i taka stawkę jaka Jej odpowiada.
Ja tylko opiekuję się dzieckiem, ale nie uważam dodatkowo np."prasującej" niani jako poniżającej się    To jest Jej wybór   
12.04.2010 22:10
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Danuta C.
najpierw prasowałam tylko dziecku a póżniej to ciuchy do prasowania po prostu rosły,w dzień w dzień prasowałam a tych ciuchów była kupa ciągle, a w podzięce to pozostało mi ,że u mnie rośną ciuchy do prasowania ,bo jak lubiłam prasować to teraz nienawidzę.I teraz wolę opiekować się z dziećmi u siebie w domu.


Danusiu nic tak nie niszczy ubrań i nie skraca ich zywotności jak prasowanie ;P
12.04.2010 22:23
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata R.


Danusiu nic tak nie niszczy ubrań i nie skraca ich zywotności jak prasowanie ;P


I jak tu chodzić w takich pogniecionych.Sąsiadki to się ze mnie już śmieją bo ja ciągle zabieram się do prasowania i ciągle słyszę ta co oprócz rajstop i skarpet wszystko prasowałam.I nie wiem jak się przekonać do żelazka,zwalam winę na przesilenie zimowo-wiosenne,może jak się ociepli to się wezmę ale jak na razie to na nowo przepieram ,bo swoją moc już odleżały i tak w kólko.
12.04.2010 22:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zgadzam się,iż nie należy dawać się wykorzystywać.Sama miałam kilka razy takie sytuacje, kiedy zamiast zajmować się dzieckiem, musiałam sprzątać, prasować, wyprowadzać psa albo nawet dwa mimo,że na początku nie było o tym mowy.To straszne, że ludzie tak nas wykorzystują.   
13.04.2010 09:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
To przykre i podstępne,ciekawa jestem jak wyglądała rozmowa wstępna ,przecież na pewno rozmawiałyście o obowiązkach...
13.04.2010 09:46
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Tak, jednak to długa i przykra historia.
13.04.2010 10:18
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja bym powiedziala,ze jak maluch spi to ok moge poprasowac,posprzatac ale za dodatkowa kase.Nawet jesli przez to moge starcic prace,trudno.

Pani Jolanto,ukłony.Jest Pani poprostu NORMALNA!    Pozdrawiam
13.04.2010 10:44
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ja uważam podobnie. Niania to niania. Nigdy od opiekunki nie oczekiwałam i nie oczekuję wykonywania żadnych prac domowych. Jedyne moje wymagania to żeby była przy dziecku, żeby je "kochała" jak swoje, żeby się z nim bawiła, dbała o bezpieczeństwo i pomagała nam stymulować dziecka rozwój. Oczekuję też kompetencji w wychowywaniu, bo nie ukrywam, że czasem potrzebujemy podpowiedzi jak postępować. A podczas drzemki niech się zrelaksuje, wyciągnie nogi, poleży. Cokolwiek chce. Ma się zregenerować. Nawet posiedzieć w necie czy pooglądać Tv jeśli chce. Małgorzata K. edytowała ten post 13.04.2010 12:56
13.04.2010 12:55
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zgadzam sie ze niania to niania, i nierozumiem rodzicow ktorzy zlecaja niani pracowac, sprzatac, gotowac, bo przeciez tak sie nie da, albo dziecko albo sprzatanie

jedyna rzecza co moge kazac zrobic niani to ugotowanie zupki dla dziecka jak ono spi. Bo najlepiej jak bedzie miec swieza a po powrocie z pracy nie ma sie sily nic zrobic.

jezeli rodzic chce zeby niania dodatkowo cos robila niech dodatkowo zaplaci  
08.05.2010 23:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Ewelina R.
Zgadzam sie ze niania to niania, i nierozumiem rodzicow ktorzy zlecaja niani pracowac, sprzatac, gotowac, bo przeciez tak sie nie da, albo dziecko albo sprzatanie

jedyna rzecza co moge kazac zrobic niani to ugotowanie zupki dla dziecka jak ono spi. Bo najlepiej jak bedzie miec swieza a po powrocie z pracy nie ma sie sily nic zrobic.

jezeli rodzic chce zeby niania dodatkowo cos robila niech dodatkowo zaplaci  


Jeżeli będziesz "kazać" niani to nie wiem,czy długo u Ciebie popracuje   
Da się sprzątać,prasować,gotować i robić wiele innych rzeczy przy dziecku.Nie przypominam sobie,żeby np.moja mama kiedyś miała opiekunkę do mnie i do siostry... a głodne nie byłyśmy,mieszkanie błyszczało   znajdywała nawet czas by poczytać książkę,uszyć coś,porobić na drutach.. nie przesadzajmy.Posiadanie dziecka nie oznacza,że nagle mieszkanie kurzem i pajęczynami zarośnie i na nic nie będzie się miało czasu    A jeżeli niania godzi się na prace dodatkowe ok.To jej sprawa.Tylko i wyłącznie za dodatkową opłatą i rozsądnie.
09.05.2010 08:14
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
A ja się zastanawiam,kiedy ta niania robiąca wszystko w domu ma czas na zajmowanie się dzieckiem.
Jak wyglądają ich spacery,zabawy.
Mnie taka niania kojarzy się z osobą siedzącą w domu,wolącą sprzątać niż zajmować się dzieckiem.
09.05.2010 08:25
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Chciałabym żeby nie wyglądało to tak,jakbym broniła rodziców,którzy nagle ni z tego ni z owego dokładają niani która zgodziła się na opiekę nad ich pociechą dodatkowych obowiązków  
Jeśli rodzic/niania ustali sobie harmonogram dnia i będzie go przestrzegać to wszystko się da   
09.05.2010 08:30
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Małgorzata R.
A ja się zastanawiam,kiedy ta niania robiąca wszystko w domu ma czas na zajmowanie się dzieckiem.
Jak wyglądają ich spacery,zabawy.
Mnie taka niania kojarzy się z osobą siedzącą w domu,wolącą sprzątać niż zajmować się dzieckiem.



W 100% się zgadzam!!!
Mój podopieczny miał przede mną jedną "nianię". Opieka odbywała się u niej w domu. Kobieta zawsze miała posprzątane(aż błyszczało), ugotowany obiad, dzieci swoje odebrane ze szkoły była ich dwójka. I takim sposobem chłopiec późno zaczął chodzić i późno tez rozwinął swoją mowę. Gdy ja zaczęłam opiekę nad nim miał zasób ok. 10 słów.

Tak więc morał z tego taki... że chyba nie da sie być idealną.
Albo jest się SUPERNIANIĄ, albo SUPERPANIĄDOMU    Można oczywiście połaczyć obydwie rzeczy, ale wtedy ani mieszkanie nie będzie takie czyste, ani dziecko nie będzie miało dostatecznej opieki.

Ale dużo zależy od wieku dziecka. To chyba powinnam na samym początku napisać.   
A co do wątku głównego to zgadzam się z tym... powinna byc dodatkowa zapłata. Chociaz ja nie podjęłabym się takiej pracy, bo nie lubię sprzątać i gotować. Co innego ogarnąć po zabawie i ugotowac ziemniaczki do obiadku, a co innego sprzątac, prac, pracowac, zmywac i "wszechstronnie rozwijać dziecko".
Chociaż mamy i na forum Nianię, która te wszystkie obowiązki wykonuje z dzieckiem. Ciekawe czy to zamiast zabawy??   
09.05.2010 10:07
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Miałam kiedyś taką sytuację, na rozmowie wstępnej ustaliliśmy z rodzicami że do moich obowiązków należy tylko opieka nad dzieckiem i wszystko co się z tą opieką wiąże, potem doszło kąpanie- rano, bo rodzice wieczorem nie mieli czasu, zmywanie naczyń, prasowanie ubranek i mycie podłóg (mieszkanie prawie 100m/kw). Wszystkie dodatki oczywiście w gratisie. Jak się zbuntowałam, to okazało się, że mycie podłogi jest związane z opieką, bo malec chodzi i bawi się na podłodze. Odeszłam, w następnym ogłoszeniu napisali już, że do obowiązków niani należy również sprzątanie, za tę sama stawkę, którą ja dostawałam. No cóż tak to jest, jedni rodzice widzą w nas ludzi i potrafią docenić inni podludzi, kogoś kogo można pomiatać, pozdrowionka   
09.05.2010 11:33
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Iza K.

potem doszło kąpanie- rano, bo rodzice wieczorem nie mieli czasu,


  
09.05.2010 13:42
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Pani Małgorzato K z Warszawy.Bardzo mi sie podobala Pani wypowiedz.Mysle ze jest Pani jedna z niewielu normalnych matek.U kogos takiego jak Pani chetnie podjeloby sie prace
09.05.2010 13:53
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 

Agata M.
Mysle ze jest Pani jedna z niewielu normalnych matek.


A ja mysle że Ty przesadzasz i to grubo...
09.05.2010 14:12
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Według tego co wypisujecie, normalna matka której nie stać na panią do sprzatania jest złą matką nie dbającą o rozwój swojego dziecka...większej głupoty to ja w życiu nie słyszałam. Matki sprzątają gotuja prasuje itd. i wychowuja swoje dzieci i wcale nie są gorsze od matek ktore maja kogoś do sprzątania pracuje do 19 i widza sie z dzieckiem 2 godziny dziennie a nawet śmiem twierdzić że są o niebo lepszymi matkami.... i tak samo jest z nianiami można być dobrą gospodynia i równie dobrą niania to wszytko zalezy od organizacji dnia i przedewszytkim checi ( albo motywacji w postaci dodatkowych pieniedzy)
09.05.2010 14:28
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Jak robisz wszystko to nic nie robisz porządnie.Gotuję a w tym czasie dziecko spada np. z krzesła a ja pilnuję kipiącej zupy.Odpowiadam za dziecko za jego zdrowie ,rozwój życie.Mama może wykonuje dodatkowe czynności ale ma do pomocy np tatusia.Na prawdę przy dzieciach do 3 lat nie warto wymagać od opiekunek by wykonywały dodatkowo pracę bo to bardzo często odbija się na maluszku
09.05.2010 14:31
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
jak dziecko złamie nogę przy mamie to mama powie "trudno, wypadek". Jak się to stanie przy niani, to nawet nie chcę myśleć, co powie mama... A tak się może stać, kiedy niania zajęta garami i mopem nie dopilnuje dziecka.
Nikt nie twierdzi, że mama, której nie stać na pomoc domową jest gorsza... ale dlaczego miałaby obarczać tymi obowiązkami nianię?

ja mam polisę ubezp. i tam wyraźnie w regulaminie jest określone, kiedy można orzec, że nie miałam wpływu na wypadek i jasno z tego wynika, ze w trakcie opieki nad dzieckiem, zajmując się z goła odmienną pracą, niejako sama przyczyniam się do wystąpienia wypadku i w takiej sytuacji ubezpieczyciel może nie uznać prawa do rekompensaty finansowej. Także sorry ale niech mamy same sobie gotują i sprzątają, bo w razie czego nie wypłacę się do końca życia na odszkodowania...

Kiedy mamy w końcu zrozumieją, że opieka nad OBCYM dzieckiem to nie to samo, co opieka nad własnym? Agnieszka K. edytowała ten post 09.05.2010 14:45
09.05.2010 14:40
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Zajmowałam się dzieckiem z ADHD i sprzątałam.To był horror ale dobra lekcja.Teraz na pierwszej rozmowie o pracę zaznaczam że zajmuję się tylko dzieckiem bo jestem opiekunką.Bardzo dokładnie tłumaczę dlaczego.Godzę się na niższe stawki albo rezygnuję.Trudno, opowiadam za życie człowieka.Jak się coś stanie to ja muszę z tym żyć.Przesadzam. Nie. Moja siostrzenica przy swojej mamie spadła z drążka na placu zabaw.Teraz ma 20 lat, studiuje ale wciąż leczy się.Wypadek przy rodzicach opiekunce, babci a konsekwencje mogą być straszne. Dlatego mamy przede wszystkim powinny martwić się o bezpieczeństwo swoich pociech a nie o porządki
09.05.2010 15:52
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
Ewa dla mnie to kompletna bzdura.Nie każda mamusia ma do pomocy tatusia a mimo wszystko trzeba coś jeść    to dla mnie śmieszne... jak w takim razie radzą sobie mamy które nie korzystają z usług niani?nie piorą?nie prasują?nie jedzą?tylko dlatego,że mają dziecko?no proszę was :] to,że ktoś nie potrafi sobie zorganizować czasu tak aby wszystko zrobić nie znaczy,że nikomu się to nie uda   
W takim razie czy każda z was miała kiedyś nianię?   
09.05.2010 16:45
Cytuj Zgłoś
 0 
   
 0 
« Powrót do listy tematów