|
Pani Jolanto bardzo się chwali podejście takiej mamy,ale cóż nie wszystkie takie są.Ja też z początku ,/bo nie potrafię usiedzieć jak dziecko śpi/,sprzątałam myłam prasowałam ,jedne mamy dawały za to premię ale też miałam taką mamusię ,że najpierw prasowałam tylko dziecku a póżniej to ciuchy do prasowania po prostu rosły,w dzień w dzień prasowałam a tych ciuchów była kupa ciągle, a w podzięce to pozostało mi ,że u mnie rośną ciuchy do prasowania ,bo jak lubiłam prasować to teraz nienawidzę.I teraz wolę opiekować się z dziećmi u siebie w domu. |
|
| 12.04.2010 21:59 |
Danusiu nic tak nie niszczy ubrań i nie skraca ich zywotności jak prasowanie ;P |
|
| 12.04.2010 22:23 |
I jak tu chodzić w takich pogniecionych.Sąsiadki to się ze mnie już śmieją bo ja ciągle zabieram się do prasowania i ciągle słyszę ta co oprócz rajstop i skarpet wszystko prasowałam.I nie wiem jak się przekonać do żelazka,zwalam winę na przesilenie zimowo-wiosenne,może jak się ociepli to się wezmę ale jak na razie to na nowo przepieram ,bo swoją moc już odleżały i tak w kólko. |
|
| 12.04.2010 22:55 |
|
|
To przykre i podstępne,ciekawa jestem jak wyglądała rozmowa wstępna ,przecież na pewno rozmawiałyście o obowiązkach... |
| 13.04.2010 09:46 |
|
Zgadzam sie ze niania to niania, i nierozumiem rodzicow ktorzy zlecaja niani pracowac, sprzatac, gotowac, bo przeciez tak sie nie da, albo dziecko albo sprzatanie jedyna rzecza co moge kazac zrobic niani to ugotowanie zupki dla dziecka jak ono spi. Bo najlepiej jak bedzie miec swieza a po powrocie z pracy nie ma sie sily nic zrobic. jezeli rodzic chce zeby niania dodatkowo cos robila niech dodatkowo zaplaci |
|
| 08.05.2010 23:52 |
|
|
| 09.05.2010 13:42 |
|
|
Pani Małgorzato K z Warszawy.Bardzo mi sie podobala Pani wypowiedz.Mysle ze jest Pani jedna z niewielu normalnych matek.U kogos takiego jak Pani chetnie podjeloby sie prace |
| 09.05.2010 13:53 |
A ja mysle że Ty przesadzasz i to grubo... |
|
| 09.05.2010 14:12 |

